Możesz uratować życie przed rakiem skóry

Porozmawiaj o raku skóry, a szybko przekonasz się, że mówisz w samych superlatywach.
To najczęściej diagnozowany rak w Stanach Zjednoczonych: w ciągu ostatnich 30 lat więcej Amerykanów chorowało na raka skóry niż wszystkie inne rodzaje raka łączny. I może się to zdarzyć każdemu, bez względu na wiek, pochodzenie etniczne czy ilość czasu spędzanego na słońcu. W rzeczywistości jeden na pięciu Amerykanów w pewnym momencie zachoruje na tę chorobę.
Jest to również najbardziej widoczny rak. Ponieważ codziennie patrzymy na naszą skórę w lustrze, jesteśmy pierwszą linią obrony przed tą chorobą. W jednym badaniu nawet 57 procent pacjentów z czerniakiem było w stanie zdiagnozować siebie na podstawie samobadania. (Według drugiego badania małżonkowie znajdują co najmniej 12 procent czerniaków).
A kiedy zostanie wykryty wcześnie, jest to jeden z najbardziej uleczalnych nowotworów. Jeśli czerniak - najbardziej śmiercionośna postać - zostanie wykryty, zanim rozprzestrzenił się na pobliskie węzły chłonne, współczynnik przeżycia wynosi około 98 procent. Wskaźnik spada do 63 procent, jeśli zostanie wykryty tylko wtedy, gdy rozprzestrzenił się na węzły chłonne - i do 16 procent, jeśli dotrze do odległych narządów. `` Najważniejsze jest wczesne wykrycie '' - mówi Joel L. Cohen, MD, dyrektor AboutSkin Dermatology w Englewood w stanie Kolorado.
Dlatego ważne jest, aby regularnie patrzeć na własną skórę i zabierać głos, jeśli zauważysz coś podejrzanego u kogoś innego. Kobiety, które tutaj opowiadają o swoich historiach, znalazły raka dzięki przyjaciółce, matce, a nawet fryzjerce - aw jednym przypadku jej własne uparcie, że coś jest nie tak. Jeśli chodzi o raka skóry, możemy naprawdę mieć się za plecami.
Mój najlepszy przyjaciel widział coś
Brandi Tobias, 30 lat, recepcjonistka w Cape Cod w stanie Massachusetts. Zdiagnozowano czerniaka w 2011 roku.
Kiedy dorastałem, całe moje życie było plażą. Dla mnie opalenizna wyglądała i była przyjemna. W liceum zacząłem używać solarium, aby uzyskać blask przez cały rok.
Ale to wszystko dopadło mnie w weekend 4 lipca 2011 roku. Stałem w wodzie z Kristen, przyjaciel od szóstej klasy. Powiedziała: „Hej, masz naprawdę dziwne miejsce na plecach - jest różowe, brązowe i białe”. Mój żołądek opadł.
W poniedziałek udałem się do dermatologa. Asystent lekarza spojrzał na plamkę pod lupą, dokonał pomiarów, pomyślał, że to nic i wysłał mnie w drogę. Ale ten kret mówił do mnie za każdym razem, gdy patrzyłem na niego w lustrze, więc w listopadzie wróciłem i powiedziałem: „Chcę tylko, żeby to zdjęto”.
Ogolili go, żeby zrobić biopsję, a około tydzień później, kiedy jechałem z pracy do domu, zadzwoniła asystentka. Powiedziała: „Czy mógłbyś się zatrzymać?” Potem powiedziała mi, że wróciły wyniki biopsji: to był czerniak stopnia 1. Mój umysł pędził tak szybko, że nawet nie słyszałem reszty tego, co powiedziała. Jechałem do domu płacząc przez całą drogę. Kilka tygodni później usunięto mi kret. Nacięcie miało około 5 cali długości; na szczęście nie potrzebowałem już żadnego leczenia. Potem co sześć miesięcy odwiedzałem miejscowego dermatologa, a raz w roku odwiedzałem specjalistę w Bostonie. Ale teraz jestem w ciąży, a hormony mogą wpływać na raka skóry, więc na wszelki wypadek co trzy miesiące odwiedzam dermatologa.
Obecnie nawet przebywanie na plaży wywołuje u mnie niepokój. Kiedy wychodzę, całkowicie zakrywam - kapelusz, parasolkę, krem do opalania. Moja przyjaciółka Kristen, która naprawdę uratowała mi życie, również jest teraz bardzo świadoma słońca.
Dziś moją życiową misją jest ostrzeganie innych ludzi przed rakiem skóry. Na Facebooku publikuję dobre produkty ochronne i przypomnienia typu „Czy w tym roku umówiłaś się na wizytę dermatologa?” Lobbowałam też, żeby zakazać opalania się w pobliskim mieście osobom poniżej 18 roku życia. Mam nadzieję, że wystawiając się tam, pomogę innym uniknąć tego, co zrobiłem.
Moja mama dręczyła… na szczęście dla mnie
Lisa Jacob, 44 lata, specjalista ds. usług dla ludzi w New Market, MD. W 2010 roku zdiagnozowano raka podstawnokomórkowego i czerniaka.
Miejsce na zewnątrz kącik mojego prawego oka był mały, różowy i wyboisty. Mama powtarzała mi, jakie to nieatrakcyjne - że powinienem go obejrzeć. Poszedłem do dermatologa, żeby ją zadowolić.
Nie patrzył tylko na moją twarz; wykonał skan całego ciała. Kiedy sprawdzał prawą stronę moich pleców, usłyszałem, jak mówi: „Ten wygląda podejrzanie”. Nie miałem pojęcia, o czym mówi, ale pobrał próbki stamtąd iz guza pod moim okiem. Może zaprzeczałem - jako nastolatek byłem ratownikiem i po prostu paliłem, łuszczyłem się i piegłem w kółko - ale pomyślałem: „OK, robią biopsje, ale prawdopodobnie nie wyjdą” być kimkolwiek. Jednak tydzień później gabinet lekarski zadzwonił: Miejsce na plecach to czerniak, a na twarzy rak podstawnokomórkowy.
Zoperował mnie inny dermatolog. Czerniak był in situ, co oznacza przed stadium 1 i mniejszy niż główka gumki, ale blizna ma około 1,5 cala długości. Operacja oka została wykonana przez chirurga plastycznego oka. Musiał przeciąć moją dolną powiekę; było to nacięcie wielkości grochu, ale dość głębokie. Ta blizna nie jest widoczna, chyba że zwrócę na to uwagę i ktoś przyjrzy się naprawdę uważnie. Co roku przechodzę badania kontrolne i od czterech lat nie mam raka.
Czuję się szczęśliwy, że mój rak został wykryty wcześnie. Kiedy twoja mama dokucza, nie zawsze jest to złe! Może kiedyś moja własna córka się ze mną zgodzi.
Lekarze uznali, że nie jestem zagrożony
Tyreesha Bolton, 33, muzyk z Denver. Zdiagnozowano raka podstawnokomórkowego w 2013 roku.
Po raz pierwszy zauważyłem coś na prawej stopie kilkanaście lat temu. To była tylko mała plamka na moim łuku, z suchą, żółtawą obwódką i pomyślałem, że może nadepnąłem na hals lub miałem drzazgę. Ale to nie odeszło. Kiedy zapytałem o to mojego lekarza, odpowiedział: „Och, to brodawka podeszwowa. Po prostu kup coś w aptece, żeby to założyć. Tak też zrobiłem, ale stało się większe, a kiedy kilka lat później zapytałem o to innego lekarza, zgodziła się, że to brodawka i powiedziała mi, żebym przykleił na nią taśmę klejącą, żeby zniknęła! Żaden z nich nie wspomniał o raku skóry, a ja też o tym nie pomyślałem - w końcu jestem Afroamerykaninem i nigdy nie przyszłoby mi do głowy, że jestem zagrożony.
przez następne kilka lat to dziwne miejsce rosło i zacząłem czuć, że coś jest nie tak. Mój układ odpornościowy został postrzelony - zawsze dostawałem infekcji gronkowcowej - a ponadto chodzenie stało się bardzo bolesne, a stopa była opuchnięta. Uwielbiam buty, zwłaszcza szpilki, ale doszedłem do punktu, w którym wszystko, co mogłem założyć, to baletki i chodziłem boso do środka. Następnie, pod koniec 2012 roku, poszłam na pilną opiekę z powodu kolejnej infekcji gronkowcem, a także z powodu tak dużego bólu, że ledwo mogłam chodzić. Pokazałem lekarzowi stopę, a on powiedział: „To nie jest brodawka; to jakiś rodzaj owrzodzenia. Wysłał mnie do podiatry, który pomyślał, że to ból uciskowy i założył mi gips, ale to nie pomogło. Bolało jak szalone, więc w końcu wykonał biopsję.
Tydzień później byłem sam w domu i dostałem telefon: to był rak podstawnokomórkowy. Byłem histeryczny - i zły. Prawdopodobnie zapytałem o to pięciu lekarzy przez lata i nikt nigdy nie wspomniał o raku.
Ponieważ mój rak urósł tak bardzo w tym czasie, operacja usunięcia go uszkodziła niektóre nerwy w mojej stopie. Przez długi czas boli nawet chodzenie po trawie; Nadal odczuwam ból. Jestem piosenkarzem i pianistą, przez ponad rok nie potrafiłem grać na fortepianie. Właśnie znowu zacząłem nosić wysokie obcasy.
Nie miałem żadnego nawrotu. Ale wciąż się wściekam, myśląc o wszystkich latach straconych przed postawieniem diagnozy. Jedno wiem: jeśli myślisz, że coś jest nie tak, bądź tak wytrwały, jak trzeba, dopóki ktoś nie potraktuje cię poważnie.
Mój fryzjer stał się moim bohaterem
Julie Soriano, 46 lat, technik radiolog w Smithtown, NY Zdiagnozowano czerniaka w 2013 roku.
Nie widziałem pieprzyka na czubku głowy, ale czułem go, ponieważ był uniesiony i trochę miękki. Jednak mój dermatolog się tym nie martwił. Nie zdawałem sobie sprawy, że nawet jeśli był to niegroźny kret w tamtym czasie, nadal mógł zmienić się w raka.
Na szczęście od lat chodzę do tej samej fryzjerki, Heidi; zawsze próbowała obejść pieprzyk, kiedy rozdzielała lub czesała moje włosy. Potem dwa lata temu powiedziała: „Wiesz, skóra wokół tego pieprzyka zmienia kolor - jest ciemnoróżowa, brązowa i fioletowa. Myślę, że powinieneś to sprawdzić ponownie ”.
Natychmiast udałem się do dermatologa, który wykonał biopsję. W Wielki Piątek wróciły wyniki: to był czerniak. Pracowałem - jestem technologiem tomografii komputerowej w szpitalu - i okazało się, że to szczęście. Radiolog, z którym blisko współpracuję, natychmiast umówił się na wizytę u chirurga onkologa, którego znał w Memorial Sloan Kettering Cancer Center w Nowym Jorku.
Kiedy mój mąż i ja spotkaliśmy się z lekarzem, powiedziała: „ Będziemy musieli wyciąć duży obszar, mniej więcej wielkości kobiecej dłoni. Musisz przygotować swoje dzieci, ponieważ będziesz wracać do domu z całkowicie zabandażowaną głową. Moje córki bliźniaczki miały 12 lat, a syn 15 lat.
Na sali operacyjnej był chirurg plastyczny z chirurgiem onkologiem. Później chirurg plastyczny powiedział mi, że był to zbyt duży obszar, aby naprawić go na miejscu - będą musieli podłożyć ekspander balonowy pod część mojej głowy, która wciąż miała włosy, i rozszerzyć je przez kilka miesięcy roztworem soli fizjologicznej. Moja głowa była przez chwilę przekrzywiona, ale nosiłem tylko treskę i nakrycia głowy. A Heidi pozwoliła mi przyjść do swojego domu, żeby zrobić fryzurę na osobności, abym nie czuł się skrępowany.
Wychodzisz z czegoś takiego i bardziej cenisz rzeczy. Myślę o wszystkich kamieniach milowych w życiu moich dzieci, które mógłbym przegapić, gdyby nie zdążyło się to złapać na czas - moje córki dostały się do drużyny koszykówki na uniwersytecie jako pierwszaki; mój syn był królem powrotu do domu i wolontariuszem roku w miejscowym szpitalu. Jestem bardzo szczęśliwy i wdzięczny, że miałem okazję świętować razem z nimi.
Gugi Health: Improve your health, one day at a time!