Możesz teraz wciągać czekoladę, ale lekarze nie są z tego zadowoleni

Istnieje wiele sposobów na uzyskanie zastrzyku energii wywołanego kofeiną: jest oczywiście kawa i czekolada, a także napoje gazowane i energetyzujące. Są też niekonwencjonalne źródła kofeiny - suplementy energetyczne, guma, mięty, jadalne proszki, a nawet plastry samoprzylepne, które obiecują wstrząs wtedy, gdy tego najbardziej potrzebujesz.
Ale nawet z to wszystko, najnowsze szaleństwo kofeinowe wciąż sprawia, że drapiemy się po głowach z niedowierzaniem: Coco Loko, produkt sprzedawany jako „napar surowej tabaki z kakao”, trafił na półki sklepowe w zeszłym miesiącu, jak donosi w tym tygodniu The Washington Post . Zgadza się, teraz możesz kupić puszki czekolady do parowania.
Twórca Coco Loko, Nick Anderson, powiedział The Washington Post , że jest to głównie kakao w proszku - nieprzetworzona forma czekolady i naturalnie występujące źródło kofeiny - ale zawiera również miłorząb dwuklapowy, taurynę i guaranę. Te trzy składniki są również substancjami pobudzającymi i często występują w napojach energetyzujących.
Jest tu dużo do zrobienia (chociaż nie mamy na myśli tego dosłownie, bo po prostu czytaj dalej), ale ty możesz się zastanawiać: czy to w ogóle legalne? Czy to jest bezpieczne? I czy rzeczywiście da ci energię?
Tak, jest to legalne - ale jest jedna rzecz: ponieważ nie jest sprzedawany jako żywność ani lek, Coco Loko nie podlega zatwierdzeniu przez Amerykańską Agencję ds. Żywności i Leków - podobnie jak suplementy diety nie są. Oznacza to, że istnieje niewielki nadzór i niewielka gwarancja, co znajduje się w każdym opakowaniu i jak może to wpłynąć na użytkowników.
Dr Paul Arciero, profesor nauk o zdrowiu i ćwiczeniach na Uniwersytecie Skidmore, mówi Zdrowie , że produkt prawdopodobnie zapewnia szybki i potężny zastrzyk energii, zakładając, że jego reklamowane składniki są dokładne.
„Kiedy mówisz o wciągnięciu czegoś przez jamę nosową, jest to bardzo szybka tryb wejścia - szybszy niż jedzenie lub picie, co wymaga pewnego trawienia ”- mówi Arciero, który intensywnie badał kofeinę. „To wywoła u ludzi ostry i natychmiastowy szum i zwiększoną czujność, ale spowoduje również zwiększoną współczulną reakcję nerwową.”
Tutaj pojawia się trzecie pytanie - czy jest bezpieczne. Kofeina może tymczasowo podnosi ciśnienie krwi i wpływa na tętno, co może powodować niepokój i roztrzęsienie. Możliwe jest przedawkowanie: w maju nastolatek z Karoliny Południowej zmarł z powodu problemów sercowych wywołanych kofeiną po wypiciu Mountain Dew, latte i napoju energetycznego. W 2015 r. Dwóch studentów poważnie zachorowało po przypadkowym spożyciu zbyt dużej ilości kofeiny podczas eksperymentu naukowego.
Jak organizm może zareagować na wdychane proszek kakaowy (który różni się od czystej kofeiny proszek) jest w dużej mierze tajemnicą, mówi Candice Dye, pediatra z University of Alabama w Birmingham, w rozmowie z Health . „Moja pierwsza reakcja jest taka, że po prostu brzmi to przerażająco i niebezpiecznie” - mówi. „Nie wiemy, co to jest i tak naprawdę nie wiemy, jak organizm go wchłania”.
Są też fizyczne konsekwencje wciągania proszku do nosa - coś jeszcze, o co dr Dye martwi się . Podczas gdy niektóre legalne leki są podawane donosowo, leki te mają postać mgiełki, a nie ciała stałego.
Andrew Lane, dyrektor Johns Hopkins Sinus Center, powiedział The Washington Post że „o ile wiem, nikt nie badał, co się dzieje, gdy wdychasz czekoladę do nosa”. Ale wyraził również zaniepokojenie wprowadzaniem proszku do przewodów nosowych. „Można sobie wyobrazić, że utknie w tym miejscu”, powiedział, „lub mieszanie czekolady ze śluzem w celu utworzenia pasty, która może zablokować zatoki”.
Arciero twierdzi, że kakao może również powodować podrażnienia w taki sam sposób, w jaki znane są inne stymulanty podczas wdychania. „Może to spowodować wzmożoną reakcję błony nosowej, więc może dojść do zaostrzenia naczyń krwionośnych i krwawienia z nosa” - mówi. „Nie wiemy, ponieważ jest to dość nowe, ale wyobrażam sobie, że wywoła pewne skutki uboczne”.
Anderson powiedział The Washington Post , że używa Coco Loko jako alternatywa dla picia alkoholu oraz podczas długich przejażdżek samochodem i festiwali muzycznych. Arciero martwi się jednak, że konsumenci mogą zacząć wdychać proszek kakaowy oprócz innych form kofeiny, które już spożywają w życiu codziennym.
„To nowe zachowanie, którym ludzie są będą się angażować, ale tak naprawdę nie ma żadnych dowodów na to, że zminimalizują swoje inne zachowania związane ze stylem życia ”- mówi. „Czy oprócz picia normalnej ilości kofeiny lub przyjmowania innych środków pobudzających będą wciągać kakao? Jest tam prawdziwy potencjał do przesadzenia ”.
Jest też rzecz, która nie podlega regulacjom rządowym: rzecznik FDA powiedział The Washington Post , że nie zdecydował, czy i jak agencja będzie regulować ten produkt. W zeszłym roku zarówno FDA, jak i amerykańska Agencja ds. Wiadomości & amp; Raport światowy , że czekolada nadająca się do wciągania jest poza zakresem tego, nad czym agencje zwykle mają kontrolę.
Na razie oznacza to, że nie ma sposobu, aby mieć pewność, że to, co znajduje się na etykiecie, jest w rzeczywistości tym, co jest w produkcie - lub wiedzieć, ile każdego składnika zawiera. „Ilości każdego składnika mogą się nawet różnić w zależności od partii”, mówi dr Dye.
Większość ekspertów zgadza się, że do 400 mg kofeiny dziennie, czyli około czterech filiżanek kawy o pojemności 8 uncji, jest bezpieczny dla dorosłych. Sklep internetowy Coco Loko nie zawiera informacji o ilości kofeiny lub innych składników w porcji. ( Zdrowie nie zbadał osobiście kontenera, a e-mail do firmy nie został natychmiast zwrócony.)
Anderson powiedział ABC News, że nie konsultował się z żadnym lekarzem podczas tworzenia i że zainspirowały go podobne produkty czekoladowe do wciągania, które są sprzedawane w Europie. Powiedział również, że uważa, że ostrzeżenie na etykiecie - „nie robić więcej niż połowy pojemnika” - powinno wystarczyć, aby zapewnić konsumentom bezpieczeństwo. (Według firmy macierzystej Coco Loko, Legal Lean, każda puszka proszku zawiera 10 porcji).
Dr. Dye mówi, że jest szczególnie zaniepokojona doniesieniami, że produkt jest popularny w kampusach uniwersyteckich, i martwi się, że nastolatki go używają lub nadużywają. „To taki wrażliwy czas, bardziej eksperymentalny, a jeśli coś jest legalne i reklamowane jako„ naturalne ”, może to wpłynąć na ludzi do podejmowania ryzyka, którego prawdopodobnie nie powinni” - mówi.
Dodaje, że jeśli ktokolwiek - w każdym wieku - potrzebuje zastrzyku energii na tyle mocno, aby wciągnąć czekoladę, powinien raczej zdrzemnąć się lub przyjrzeć się swoim wzorom snu i stylu życia, zamiast szukać szybkich rozwiązań z tak wieloma nieznanymi czynnikami. „Ludzie powinni być świadomi tego, co wprowadzają do swojego ciała i jakie mogą być tego skutki”, mówi, „a dzięki temu produktowi po prostu nie mamy pojęcia”.
Gugi Health: Improve your health, one day at a time!