Prześladowanie w miejscu pracy jest niebezpieczną formą nadużycia - oto, co z tym zrobić

Po tym, jak Janice Gilligan White poznała swojego nowego menedżera trzy lata temu, wkrótce pojawiły się zastrzeżenia. Miał skłonność do przesady i nieprawdy, i szybko obwiniał innych. Mimo to White nie sądziła, że jego zachowanie wpłynie na jej 10-letnią karierę nadzorcy lotniska.
„Działałem z założeniem, że jeśli postąpisz właściwie, nie musisz się martwić, ”White, 43, mówi Health.
Zamiast tego agresja, którą odczuwała ze strony szefa, stała się zaraźliwa dla innych w jej miejscu pracy; zauważyła, że pochodzi on również od innego menedżera. „To było jak zastraszanie na sterydach” - mówi.
Zachowanie nasiliło się. White mówi, że została wyróżniona za nieprzestrzeganie polityki firmy. Jej służbowe e-maile zaczęły być ignorowane, a proste prośby zostały odrzucone. Projekt, nad którym pracowała, został zdemontowany. Po latach wspaniałych opinii White otrzymał niską ocenę wyników.
„Straciłam sen i nie jadłam” - wspomina. „To było najbardziej traumatyczne doświadczenie w moim życiu”. Po konsultacji z lekarzem i psychologiem zdecydowała się zrezygnować. „Rezygnacja z kariery, którą pasjonowałem się i była częścią mojej tożsamości, była trudna do przystosowania” - mówi. „Potem kompletnie zagubiłem się zawodowo”.
Doświadczenie White'a nie jest niczym niezwykłym - w rzeczywistości zjawisko zastraszania w miejscu pracy wydaje się wzrastać. Według Workplace Bullying Institute (WBI) 19% Amerykanów zgłasza, że jest celem prześladowania w pracy. Około 70% prześladowców to mężczyźni, a 66% celów to kobiety.
Znęcanie się jest luźno definiowane jako powtarzające się słowne znęcanie się, groźby, poniżanie, zastraszanie lub ingerencja. I to nic nowego, czy to na placu zabaw, czy w biurze. Ale „od wyborów w 2016 roku widzieliśmy poważną zmianę tego, co jest społecznie akceptowalne” - mówi Healthowi dr Gary Namie, psycholog społeczny ze stanu Waszyngton i dyrektor WBI. To samo brutalne prześladowanie w polityce jest modelowane przez ludzi w świecie pracy, mówi Namie.
To, co sprawia, że nękanie w miejscu pracy jest tak trudne, to fakt, że trudno jest wiedzieć, że to się tobie przytrafia. Jeśli menedżer powiedziałby coś obraźliwego lub skomentował seksualnie, prawdopodobnie zidentyfikowałbyś to jako molestowanie seksualne. Ale kiedy szef twierdzi, że nie dotrzymujesz terminów lub rzuca się na ciebie podczas spotkania, możesz winić siebie i przysięgać, że zrobisz to lepiej.
Jednak w miarę jak dokuczanie trwa, odbija się to krytycznie na Twoim zdrowie. Nowe badanie opublikowane w European Heart Journal wykazało, że ludzie, którzy byli prześladowani w pracy, byli bardziej narażeni na rozwój chorób sercowo-naczyniowych niż ci, którzy nie byli prześladowani w pracy. Badacze prześledzili grupę badanych pracowników i odkryli, że w ciągu 12 lat o 59% częściej zdiagnozowano u nich chorobę serca lub byli hospitalizowani z powodu zawału serca lub udaru mózgu.
„Może mieć szkodliwe skutki, które są medyczne, psychologiczne, społeczne i finansowe ”- mówi dr Jagdish Khubchandani, profesor ds. zdrowia społeczności na Ball State University w Muncie w stanie Indiana. „Sprawcy mają dużą kontrolę nad różnymi dziedzinami życia zawodowego ofiary i mają wpływ do tego stopnia, że ofiary często cierpią”.
Osoby, które są zaczepiane przez pracowników biurowych, zwykle dzielą się kilkoma cech, mówi Namie. Są niezależni, wysoko wykwalifikowani i lubiani. Stawiają na uczciwość i etyczne zachowanie i niechętnie grają w gry. Z jakiegoś powodu powodują, że menedżer lub współpracownik o znęcającej się osobowości czuje się urażony lub zazdrosny.
Ale nie ma jasnego wyjaśnienia, dlaczego łobuz decyduje, że jest w porządku. Niektórzy wpadają w złość w życiu osobistym, a następnie wyładowują się na koleżance w swoim biurze, aby uzyskać „intensywne szybkie uwolnienie” - mówi dr Elizabeth Cohen, psycholog kliniczny z Nowego Jorku.
Jeśli dręczyciele dorastają obserwując konflikty w swojej rodzinie, „otrzymują lekcję, że zastraszanie jest sposobem na zaspokojenie ich potrzeb” - mówi dr Ramani Durvasula, licencjonowany psycholog kliniczny i profesor psychologii na California State University w Los Angeles oraz ekspert ds. relacji w TONE Networks, mówi Health. Albo mogą czuć się zbyt niepewnie, aby komunikować się z szacunkiem.
Smutna prawda o tym, co skłania łobuza do dalszego zachowania? „To działa na nich” - zauważa Durvasula. „Doświadczają niewielu konsekwencji, więc nadal to robią”.
Wydaje się, że właśnie to doprowadziło do zastraszania, jakiego Vannessa Wade doświadczyła, kiedy zaczynała pracę jako przedstawicielka ds. Relacji z rządem. „Wrzeszczał na mnie, nie dawał jasnych wskazówek i spotykał się beze mnie, więc oczywiście spóźniałbym się z naszymi projektami” - mówi 37-letni Wade Health. „Być może czuła, że chcę jej pracy, ponieważ byłem nowy w już istniejącej firmie”.
Wade wytrzymywał stres przez jeden stresujący rok, chociaż „chodzenie do biura było obowiązkiem, od którego biło mi w klatce piersiowej” - wspomina. W końcu pewnego dnia szef Wade kazał jej zarezerwować kilka planów podróży, przynieść jej kawę, i być cicho podczas spotkania.
„To mi wystarczyło” - mówi Wade. Odeszła. „Pomimo moich najlepszych starań ta pani praktycznie uniemożliwiła mi pracę. To było mnóstwo stresu i nie było sposobu, abym mógł pracować dla większego dobra w toksycznym środowisku ”.
Każde miejsce pracy ma inną dynamikę. Istnieją jednak ogólne wytyczne, jeśli chodzi o położenie kresu nękaniu i ucieczkę z nienaruszoną karierą i zdrowiem emocjonalnym.
Potwierdź prześladowanie. W bezpośredniej, ale niekonfrontacyjnej wiadomości e-mail powiedz swojemu prześladowcy, że go śledzisz. Na przykład napisz „Hej, zauważyłem, że kiedy jesteśmy na spotkaniach, robisz X, Y i Z”. Twoim celem jest wskazanie ich działań. „Pomaga to„ oczyścić stronę ulicy ”, że tak powiem” - mówi Cohen. „Nie jesteś tylko bierny”. (A jeśli sprawy dalej pójdą na marne, ten e-mail zawiera dokumentację, której możesz potrzebować później).
W najlepszym przypadku prześladowca przeprosi lub przynajmniej się wycofa. „Ale im bardziej są defensywni” - mówi Cohen - „tym mniej prawdopodobne jest, że się zmienią”.
Ustal granice. Ogranicz swój kontakt z tyranem. Komunikuj się przez e-mail lub SMS, jeśli możesz, a nie osobiście. Unikaj kontaktów towarzyskich. Nawet kiedy jesteście razem na spotkaniach, „nie siadajcie naprzeciw nich” - radzi Cohen. Dosłownie nie chcesz być w ich zasięgu, więc jest mniej prawdopodobne, że powiedzą coś podłego lub upokarzającego w obecności innych.
Dbaj o siebie. Nie lekceważ tego, jak stres i niepokój związany z przemocą w pracy mogą wpłynąć na Twoje zdrowie. Praktykuj samoopiekę, która przywraca ci spokój, i oprzyj się na grupie wsparcia złożonej z przyjaciół i rodziny, którzy wysłuchają cię.
Złóż formalną skargę. Jeśli dasz do zrozumienia dręczycielowi, że chcesz, aby jego zachowanie ustało, ustaliłeś granice i nic się nie poprawia, być może nadszedł czas, aby zaangażować przełożonego lub zasoby ludzkie. Pamiętaj, że fakty będą miały większą wagę niż twoje uczucia; w tym momencie ważny będzie papierowy ślad, który stworzyłeś.
Po prostu bądź realistyczny co do wyniku. „Prawo nie zabrania prostego dokuczania i bezmyślnych komentarzy” - mówi. I chociaż większość miejsc pracy traktuje zastraszanie bardzo poważnie, sprawca może wyjaśnić swoje działania, mówiąc coś w rodzaju: „och, przepraszam, żartowałem, nie wiedziałem, że nastąpi nieporozumienie”. Dodaje Khubchandani: „Wielu pracodawców nie zrobi wystarczająco dużo, ale to nie znaczy, że się poddajesz”.
Jeśli zrezygnujesz, odejdź z podniesioną głową. Jeśli czujesz, że nie możesz już wykonywać dobrej pracy lub nadużycie szkodzi Twojemu zdrowiu, znajdź inną pracę, w której czujesz się wspierany i możesz się rozwijać. Tak, to gówno opuszczać pracę, którą kochasz. Ale jeśli nadal będziesz pracować z tyranem, „to tak, jakbyś pozostawał w złym związku, mając nadzieję, że druga osoba się zmieni”, kiedy rzadko to robi, mówi Cohen.
Gugi Health: Improve your health, one day at a time!