Czy immunoterapia będzie końcem raka?

We wrześniu 2011 roku przeprowadziłem najgorsze w życiu wyszukiwanie w Google. Rok po pozornie możliwym do opanowania rozpoznaniu czerniaka i operacji dowiedziałem się, że mój rak pojawił się ponownie, tym razem agresywnie poruszając się w moich płucach i tkankach miękkich. Oczywiście pierwszą rzeczą, jaką zrobiłem, było otwarcie laptopa i wpisanie „oczekiwana długość życia czerniaka w stadium 4”. Potem płakałem. Wyniki były przerażające.
Na stronie internetowej MD Anderson, jednego z najbardziej prestiżowych ośrodków onkologicznych na świecie, znalazłem artykuł o czerniaku przerzutowym ze stycznia 2011 roku. Był wymowny cytat dr Michaela Daviesa z Oddziału Onkologii Medycznej Czerniaka w centrum: `` Średni czas przeżycia pacjentów z czerniakiem z przerzutami w stadium 4 wynosi od 6 do 10 miesięcy i nie zmienił się od 30 lat. ''
Wciąż dostaję dreszczy, kiedy przypominam sobie swoją prognozę sprzed niedawna, prognozę, która prawdopodobnie wymazuje moją obecność z dzieciństwa moich dwóch córek. Jednak miesiąc po postawieniu diagnozy zostałem jednym z pierwszych tuzinów pacjentów w nowym badaniu klinicznym w Memorial Sloan Kettering Cancer Center w Nowym Jorku, otrzymując rodzaj leczenia zwanego immunoterapią, który wykorzystuje naturalne mechanizmy obronne organizmu do walki z rakiem . Trzy miesiące później uznano mnie za wolną od raka i od tego czasu jestem. Nie tylko dano mi przyszłość - widziałem ją przez chwilę. Witamy w nowej erze medycyny.
Nasze ciała to niesamowite maszyny. Urodziliśmy się z wewnętrznym systemem obronnym zaprojektowanym do zwalczania najeźdźców, takich jak infekcje i choroby. Sercem tego systemu są limfocyty T, mikroskopijne zabójcy, które rozpoznają i niszczą nieprawidłowości. Ale rak jest potężnym - i podstępnym - wrogiem. „Z powodów, które dopiero zaczynamy rozumieć, Twoje komórki T nie widzą komórek nowotworowych” - wyjaśnia Naiyer Rizvi, profesor medycyny w Columbia University Medical Center i czołowy specjalista w immunoterapii raka płuc. A układ odpornościowy nie może walczyć z wrogiem, którego nawet nie rozpoznaje.
W walce z rakiem trójca operacji, radioterapii i chemioterapii - znana pod asertywnym przydomkiem „ciąć, palić, i trucizna ”- od dawna jest preferowaną bronią. Idąc bezpośrednio za komórkami rakowymi (prawie zawsze z ubocznymi uszkodzeniami zdrowych części ciała), metoda ma przynajmniej zrozumiałą logikę: przypalić obszar, a następnie skrzyżować palce, aby choroba nie powróciła.
Immunoterapia podchodzi do problemu inaczej, stymulując organizm pacjenta do zabicia raka. Jednak przeprogramowanie układu odpornościowego, aby, jak mówi dr Rizvi, „przełamać efekt hipnozy”, jaki komórki rakowe wywierają na nasze limfocyty T, było trudne do osiągnięcia, a immunoterapia przez dziesięciolecia była marginalną dziedziną badań. Po prostu miałem szczęście, że zdiagnozowano u mnie typowo śmiertelną - i historycznie oporną na chemioterapię - postać raka we właściwym czasie na przełom.
Wiosną 2011 roku FDA zatwierdziła immunoterapię leczenie ipilimumabem, znanym pod marką Yervoy. Był to pierwszy lek, o którym dowiedziono, że przedłuża życie pacjentów z przerzutowym czerniakiem. Tej jesieni, kiedy najbardziej potrzebowałem zdania Zdrowaś Maryjo, przystąpiłem do badania klinicznego, w którym regularnie otrzymywałem wlewy Yervoy z nowym lekiem, niwolumabem. (Lek ten zostałby zatwierdzony pod nazwą handlową Opdivo w 2014 r.)
Komórki rakowe wymykają się z układu odpornościowego i wydają się dla niego niewidoczne. Zadaniem immunoterapii jest uruchomienie systemu rozpoznawania wroga. „Mówię ludziom:„ To nie jest lek na raka; nie zabija komórek nowotworowych. To lek na układ odpornościowy '' - mówi dr James P. Allison, przewodniczący wydziału immunologii na University of Texas MD Anderson Cancer Center w Houston. W moim przypadku nadzieja polegała na tym, że oba leki będą współpracować, aby przezwyciężyć przerwy powstrzymujące moją własną obronę, przełączając przełącznik na moich limfocytach T, aby znaleźć i zabić mojego raka.
A moje komórki T. szybko to zrobił, jak pożerający kulki Pac-Man. Już po pierwszym zabiegu widoczny guz pod skórą na plecach zaczął się zmniejszać. Do pierwszej serii badań - zaledwie 12 tygodni po rozpoczęciu badania - zniknął cały mój rak. I nie był to odosobniony przypadek sukcesu; inni pacjenci również wykazywali znaczną poprawę.
W miarę rozszerzania się badania prawie 58 procent pacjentów miało „znaczące zmniejszenie wielkości guza”, co jest osiągnięciem mojego lekarza, szefa działu czerniaka i usług immunoterapeutycznych w Memorial Sloan Kettering. Dr Wolchok zauważył wówczas, mówiąc: „Zaledwie pięć lat temu oczekiwano, że wielu z tych pacjentów przeżyje zaledwie siedem miesięcy po postawieniu diagnozy”. We wrześniu 2015 roku jeden-dwa uderzenie, które uratowało mi życie, stało się pierwszą kombinacją immunoterapii, która uzyskała aprobatę FDA.
Ale to, co sprawia, że historia taka jak moja jest jeszcze bardziej oszałamiająca, to nie tylko fakt, że rak zniknął. To dlatego, że cztery lata po tym, jak uznano mnie za wolną od raka i dwa lata po całkowitym zakończeniu leczenia, nie wróciło. Podobnie jak po zaszczepieniu organizm rozpoznaje groźne choroby i im przeciwdziała. Nadzieja immunoterapii polega na tym, że kiedy organizm nauczy się rozpoznawać Twoją postać raka, zachowa czujność. Dlatego niektóre z obecnie zatwierdzonych kursów immunoterapii obejmują tylko kilka dawek w stosunkowo krótkim okresie: Chodzi o to, że gdy tylko organizm się nauczy, pamięta.
Życie bez ciągłego martwienia się, że ja Znowu zachoruję był drugim największym darem mojego leczenia. To stawia mnie w uprzywilejowanej populacji - niemieckie badanie przeprowadzone w 2013 r. Na niedawnym wyleczeniu raka wykazało, że ponad 67 procent wyraziło obawę przed nawrotem. Oczywiście, jako jeden ze stosunkowo niedawnych sukcesów immunoterapii, wiem, że może się to zmienić. Ale wiem również, że wczesne dwu- i czteroletnie badania nad rosnącą liczbą osób, które przeżyły bez progresji choroby, sugerują, że nasze odpowiedzi były ogólnie trwałe. Jako bloger T.J. Sharpe - który po rozpoznaniu czerniaka w stadium 4 od trzech lat dobrze się rozwija w badaniu leku do immunoterapii Keytruda - mówi: „Prawda jest taka, że lek nie pokonuje raka; mój układ odpornościowy ”.
Nic dziwnego, że w ciągu ostatnich kilku lat immunoterapia - sama lub w połączeniu z tradycyjnymi metodami - była reklamowana jako kolejna wielka rzecz nie tylko czerniaka, ale samego raka. Chociaż inne formy leczenia przyjmują różne podejścia, takie jak modyfikacja i przenoszenie limfocytów T, mają ten sam cel: rozjaśnienie własnego organizmu. Od 2010 roku FDA zatwierdziła immunoterapię raka prostaty, nerek i płuc.
Tymczasem badania kliniczne i badania pokazują, że immunoterapia jest obiecująca w przypadku niszczycielskich postaci raka, w tym raka piersi, jajnika i trzustki. nowotwory i szpiczak. „Zdajemy sobie sprawę, że lekcje, których nauczyliśmy się badając związek między układem odpornościowym a czerniakiem, mają zastosowanie do innych typów raka” - mówi dr Wolchok. „Obecnie bierzemy udział w badaniach obejmujących od 5 do 10 innych nowotworów”. Dodaje dr Jill O'Donnell-Tormey, dyrektor generalny i dyrektor ds. Naukowych w Cancer Research Institute w Nowym Jorku: „Ostateczny potencjał polega na tym, że immunoterapia może mieć wpływ na wszystkie rodzaje raka”. Nowe badania i terapie również zyskują na popularności w walce z wirusem HIV, który jest notorycznym wrogiem układu odpornościowego.
Zasady immunoterapii są wykorzystywane nie tylko do zwalczania chorób; są również stosowane, aby temu zapobiec. Prawdopodobnie znasz jeden przykład - w 2006 r. Zatwierdzony przez FDA Gardasil, pierwszą z trzech szczepionek, które zapobiegają zakażeniom typami wirusa HPV, które mogą powodować raka szyjki macicy i odbytu. Naukowcy pracują nad szczepionkami przeciwko rakowi piersi i chłoniakowi.
W swoim ostatnim orędziu o stanie Unii w styczniu prezydent Barack Obama zobowiązał się do wspierania wiceprezydenta Joe Bidena „raka księżycowego” i przyrzekł: Ameryka, kraj, który wyleczy raka raz na zawsze ”. Chociaż rak ma wiele różnych unikalnych objawów, na które może nigdy nie dojść na jedno lekarstwo, możliwość głębokiego postępu zawdzięcza duży dług eksplozji przełomów w dziedzinie immunoterapii.
Ale chociaż jest wiele do zrobienia podekscytowany, nadal istnieją znaczące wady. Koszt zatwierdzonego kursu immunoterapii dla pacjenta w późnym stadium raka może być astronomiczny; kiedy moja kombinacja leków trafiła na rynek, kosztowała ponad 250 000 dolarów rocznie. I chociaż nie stracisz włosów tak jak w przypadku chemioterapii, immunoterapia jest daleka od gwarantowanej karty „uwolnienie się od skutków ubocznych”. Mój przebieg leczenia przebiegał stosunkowo gładko, ale u niektórych skutki uboczne - od gorączki po zapalenie jelita grubego - mogą być tak poważne, że nie mogą kontynuować leczenia.
Jednak największym sprawdzianem rzeczywistości jest to, że udowodniono, że liczba przypadków immunoterapii raka, w przypadku których udowodniono skuteczność, jest wciąż stosunkowo niewielka (choć rośnie) - i nie działa u każdego pacjenta. Fakt, że u ponad połowy pacjentów przyjmujących moją kombinację leków, ludzi z poważnym rakiem i niepokojącymi szansami, zmniejszył się nowotwór, jest niesamowity. Ale to nie jest to, co nazwałbyś decydującym zwycięstwem w wojnie z rakiem.
Zeszłego lata, 91-letni były prezydent i pacjent z czerniakiem z przerzutami, Jimmy Carter, rozpoczął kurs leczenia, w którym uczestniczył Keytruda. W grudniu podzielił się dobrą wiadomością, że niedawny rezonans magnetyczny „nie ujawnił żadnych oznak pierwotnych plam rakowych ani żadnych nowych”. (W marcu ogłosił, że może przerwać leczenie). Ale dwa tygodnie wcześniej zmarł mój przyjaciel. Oboje przeżyliśmy czerniaka skóry głowy i przeszliśmy z tego powodu operację. Oboje mieliśmy nawrót, który katapultował nas w późnym stadium raka. Mieliśmy tych samych lekarzy. Właśnie zaczęła kombinację, która uratowała mi życie. To jej nie uratowało. Miała 25 lat.
Dlaczego immunoterapia najwyraźniej zadziałała na Carter, a nie na nią? Dlaczego jest tak skuteczny w przypadku niektórych z nas, a innych nie? Ponieważ rak to nie gra fair, a nawet najbardziej obiecujące metody leczenia nie działają na wszystkich. T.J. Sharpe mówi, że kiedy postawiono mu diagnozę, „Lekarz powiedział mi:„ Nie zdziw się, jeśli nie będzie cię tutaj za dwa lata ”. Wiem, że statystycznie miał rację. A jednak jest tutaj. Oto jesteśmy.
To kolejna wielka tajemnica. „Co takiego jest w podgrupach pacjentów, którzy reagują, co sprawia, że są inni?” mówi dr Wolchok. „Jesteśmy teraz na początku podróży”. Jednak to już zaszło tak daleko. Takiego, na którego nie mogę się doczekać, żeby oglądać moje długie, długie życie.
Każdego ranka, kiedy się budzę, otwieram oczy na wydruk oparty o ścianę naprzeciwko mojego łóżka. Brzmi: „Kiedy szanse wynoszą jeden na milion, bądź taki”. Byłem. Ale o ile bardziej niesamowite jest to, że z każdym nowym przełomem staję się kimś innym. Nie tak wyjątkowy. Po prostu kolejna osoba, która zachorowała na raka, a potem wyzdrowiała.
Czerniak jest najbardziej śmiercionośną postacią raka skóry, zabijającą rocznie ponad 10 000 osób w Stanach Zjednoczonych. Choroba rośnie: CDC donosi, że między 1982 a 2011 rokiem częstość występowania czerniaka podwoiła się. Chociaż przynajmniej część problemu ma podłoże środowiskowe (wina obniżające poziom ozonu), główne ryzyko czerniaka wynika z indywidualnych predyspozycji i zachowań.
W nadziei na odwrócenie trendu w 2015 roku FDA zaproponowała ogólnokrajowe zakaz korzystania z łóżek opalających dla osób poniżej 18 roku życia. W międzyczasie postępuj zgodnie ze wskazówkami, które prawdopodobnie znasz od dzieciństwa: Noś filtry przeciwsłoneczne, najlepiej SPF 30 o szerokim spektrum działania. Stosuj regularnie. Unikaj słońca w godzinach szczytu w południe. Załóż kapelusz. Nie musisz mieć obsesji ani unikać regularnych zajęć, ale musisz zaprzyjaźnić się ze zdrowym rozsądkiem i konsekwencją, tak jak od tego zależy twoje życie. Tak.
Gugi Health: Improve your health, one day at a time!