Czy złagodzenie kasku rowerowego wpłynie na wzrost jazdy?

Podczas zeszłorocznej podróży do Amsterdamu byłem mile zaskoczony, widząc na drogach więcej rowerów niż samochodów. Większość jeźdźców była ubrana w garnitury i krawaty lub spódnice i pończochy, a ich eleganckie buty naciskały na pedały, gdy poruszali się spokojnie po szerokich, wyraźnie oznaczonych ścieżkach równoległych do pasów ruchu.
I zauważyłem, że nie kask rowerowy w zasięgu wzroku.
Według niedawnego artykułu w New York Times, wiele miast europejskich - i kilka amerykańskich, takich jak Nowy Jork i San Francisco - próbuje zachęcić do większej jazdy na rowerze, łagodząc przepisy dotyczące kasków .
Jeśli brak konieczności posiadania kasku zachęca do lepszej jazdy, to dobrze: więcej rowerzystów oznacza lepsze zdrowie, mniej otyłości i bardziej ekologiczne środowisko. Ale niektórzy powiedzieliby, że przejażdżka rowerem z gołą głową może być również postrzegana jako akt szaleństwa, podobny do palenia lub zabawy z naładowaną bronią.
Do Patricii Buttenheim, pielęgniarki intensywnej opieki medycznej, Prywatne zarządzanie zdrowiem, bez kasku nie powinno być nawet rozwiązaniem.
„Jak nazywasz kogoś, kto nie nosi kasku rowerowego?” - pyta retorycznie. „Dawca narządów”.
Buttenheim twierdzi, że rowerzyści, którzy nie chronią głowy, ryzykują urazami, których można by uniknąć przy prawidłowym używaniu kasku. Nawet upadek z małą prędkością może trwale wstrząsnąć mózgiem.
„Nosząc kask, nadal możesz doznać urazów głowy i szyi, ale przynajmniej kask znacznie minimalizuje ryzyko , co z pewnością jest warte inwestycji ”, mówi.
Druga strona argumentu jest taka, że jazda na rowerze jest z natury bezpieczna i wymaganie kasków niepotrzebnie zniechęca ludzi do aktywności. Przykład: Prawie 30% holenderskich osób dojeżdżających do pracy zawsze podróżuje na rowerze, a dodatkowe 40% twierdzi, że czasami jedzie do pracy na rowerze. Jednak odsetek obrażeń i ofiar śmiertelnych w Amsterdamie to ułamek tego, co ma miejsce w Stanach Zjednoczonych i miastach Wielkiej Brytanii, gdzie przepisy dotyczące kasków rowerowych są znacznie surowsze i mniej niż 2% osób dojeżdżających do pracy korzysta z rowerów.
Uwielbiam idea zachęcania Amerykanów do większej aktywności. Wyjęcie roweru na szybki spin to świetny początek. Ale wydaje mi się, że nie przyjęliśmy pomysłu oddania części drogi rowerzystom. Dla kierowców, którzy gwałtownie hamują lub skręcają w ostatniej chwili, rowerzyści nie są nawet czymś dodatkowym. Ścieżki rowerowe nie są powszechne ani tak bezpieczne, jak w miejscach takich jak Amsterdam. Nawet inni rowerzyści niekoniecznie dbają o dobre samopoczucie swoich kolegów wojowników drogowych.
Jazda na rowerze w większości głównych amerykańskich miast bez ochrony głowy jest prawdopodobnie zbyt ryzykowna. Mogą być niewygodne, nieporęczne i niewygodne, ale noszenie kasku wydaje się niewielką ceną za ochronę zdrowia.
Ten niewidoczny kask może być alternatywą dla niektórych. Pewnie, że kosztuje 600 USD i zostanie wyzwolony tylko raz po zderzeniu, aby służyć jako poduszka powietrzna dla głowy i szyi. Ale dla jeźdźców, którzy są gotowi zaryzykować traumatyczne uszkodzenie mózgu ze względu na próżność, może to być dobry kompromis.
Gugi Health: Improve your health, one day at a time!