Dlaczego tej karmiącej mamie nie pozwolono wnosić laktatora do samolotu i co z tym robi

W zeszłym tygodniu mama karmiąca Lauren Modeen czekała na swój drugi lot tego dnia podczas podróży służbowej, w wyniku której przez cztery dni nie będzie mogła przebywać z córeczką. Podróżowała ze standardową walizką podręczną zawierającą laktator, małą lodówkę do transportu jej mleka i torebkę - ale agenci Delta Gate nie wpuszczali jej na pokład samolotu, donosi CNN.
Ponieważ Modeen ma więcej niż dwa przedmioty, będzie musiała skonsolidować swój bagaż, powiedzieli jej. Modeen próbowała wyjaśnić przed kolejką, że walizka zawierała wyrób medyczny (który jest zwolniony z bagażu podręcznego linii lotniczej) i że potrzebuje go w samolocie. Jeden z obserwatorów powiedział, że Modeen był wyraźnie zdenerwowany.
Wtedy jeden z agentów stwierdził, że nagle zabrakło im miejsca na bagaż podręczny, powiedział Modeen CNN. „Powiedziała, że komputer właśnie przekazał jej wiadomość, że wszyscy pasażerowie zaczynający się ode mnie będą musieli sprawdzić swoje bagaże”.
Jako koleżanka pracująca, karmiąca mamę, mogę sobie wyobrazić moment paniki, który Modeen odczuł jako sprawdziła pompę. Dobrze wiem, jak pilna jest potrzeba odciągania pokarmu co kilka godzin - nie tylko po to, aby utrzymać zapas mleka w organizmie i zgromadzić wystarczającą ilość mleka dla syna, ale także aby uniknąć bolesnego obrzęku i (jęków!) Kłopotliwego wycieku.
A więc Mogę sobie również wyobrazić, jak szalona była Modeen, kiedy zdała sobie sprawę, że agent ją okłamał: „Kiedy później wszedłem na mostek odrzutowy, pasażerowie ustawieni za mną mieli swoje walizki” - powiedział Modeen. Na pokładzie samolotu napisała na Twitterze w biurze obsługi klienta Delta:
Od tego czasu linia lotnicza przeprosiła Modeen za ten incydent. Ale kilka dni później trafiła na Facebooka z nadzieją, że jej doświadczenie pomoże zwiększyć świadomość praw kobiet do karmienia piersią i odciągania pokarmu podczas podróży.
Jak nazywa się jej strona na Facebooku? Oczywiście cycki na pokładzie. W chwili opublikowania tego posta miał ponad 750 obserwujących (w tym jedną kobietę, która opublikowała, że TSA zniszczyła jej laktator „jakby to była bomba”).
Aby wyjaśnić motywację swojej kampanii, Modeen podzielił się tą wiadomością:
Z mojego doświadczenia wynika, że karmienie piersią i odciąganie pokarmu to bardzo emocjonalny temat. Jest to coś, co jest bardzo osobiste i czasami może sprawić, że kobieta poczuje się niesamowicie bezbronna. Nie chcę, aby moja córka dorosła i pewnego dnia miała takie same doświadczenia, jak ja.
Jeśli jest jedna rzecz, którą mogę zrobić, aby zwiększyć świadomość i zmienić, pomóc ujednolicić i wdrożyć politykę karmiąc piersią i odciągając pokarm w samolocie, poczuję, że zrobiłem dla niej swoją część. To jedna z wielu rzeczy, które dla niej zrobię.
Modeen zachęca linie lotnicze do umieszczania swoich zasad dotyczących karmienia piersią i odciągania piersią w swoich samolotach, aby nie było zamieszania w tym temacie. . „To prosta zmiana, ale może uspokoić wiele matek” - pisze. Bo tak naprawdę odciąganie mleka z piersi publicznie w samolocie (lub gdziekolwiek indziej) jest wystarczająco trudne.
Gugi Health: Improve your health, one day at a time!