Dlaczego NIE przechodzę na szaloną dietę weselną

Jessica Simpson, rzeczniczka prasowa piosenkarki i obserwatorów wagi, poślubiła narzeczonego Erica Johnsona w weekend 4 lipca - i chociaż wciąż czekamy na zdjęcia, wiemy na pewno, że jej ciało się trzęsie: w miesiącach poprzedzających jej ślub, podobno straciła ponad 60 funtów (!!!). Tak, po części była to waga, którą włożyła podczas drugiej ciąży, ale powiedziała też, że ślub był dodatkową zachętą do trzymania się diety i rutyny ćwiczeń.
I nic dziwnego: obecnie nawet kobiety, które nie znajdują się na okładkach czasopism, odczuwają presję, by schudnąć jak najwięcej funtów przed przejściem do ołtarza. Z serialu reality zatytułowanego Shedding for the Wedding to Buff Brides, to tak, jakby utrata wagi była w dzisiejszych czasach tak samo obowiązkowa w małżeństwie jak pan młody.
Jako przyszła panna młoda, ja ' wiele razy pytano mnie, czy idę na jakąś szaloną dietę w ramach przygotowań do wielkiego dnia. Moja odpowiedź: nie. Czy mogę znieść kilka kilogramów? Absolutnie. Czy na zdjęciach ślubnych chciałabym wyglądać malutko i stonowana? Całkowicie; Przyznaję. Ale odmawiam życia na jarmużu i komosy ryżowej przez kilka następnych miesięcy, żeby zmieścić się w jak najmniejszej sukience. Oto pięć powodów, dla których:
Planowanie ślubu (i miesiąca miodowego!) Oprócz pracy na pełny etat jest gorączkowe. Ostatnią rzeczą, na którą mam teraz czas, jest wydłużenie godzin spędzonych na siłowni, przyjęcie zupełnie nowego planu żywieniowego lub liczenie każdej pojedynczej kalorii.
Miałem nadwagę odkąd pamiętam i miałem W rezultacie całe życie walczyłem z poczuciem własnej wartości. Minęło ponad 30 lat, zanim w końcu nauczyłem się, że bycie mniejszym niekoniecznie oznacza szczęście: czułem się bardzo niepewnie, kiedy byłem szczupły, a teraz, gdy jestem na mojej największej wadze, tak się składa, że jestem najbardziej pewni. Nigdy więcej nie chcę wiązać mojej samooceny z liczbą na skali.
Nie zrozum mnie źle - nie siedzę cały dzień i nie jesz hamburgerów i frytek. W rzeczywistości chodzę na siłownię 3 do 4 razy w tygodniu, mam normalne ciśnienie krwi i poziom cholesterolu, dobrze sypiam, codziennie używam nici dentystycznej, noszę filtry przeciwsłoneczne i całkiem dobrze radzę sobie ze stresem związanym z weselem (przynajmniej tak mi się wydaje!). Mimo że w przeszłości ważyłem mniej, wiem, że niektóre kilogramy, które mam teraz na sobie, wynikają z mięśni, które przybrałem podczas treningu siłowego - jeśli o mnie chodzi, nie jest to zły kompromis.
Niektórzy mówią, że nic nie smakuje tak dobrze, jak chudy. Wiesz co? Ser smakuje cholernie dobrze. Dzielenie się butelką różowego wina na dachu z moją najlepszą dziewczyną też jest przyjemne. Przepraszam, nie przepraszam. Dla mnie zdrowe odżywianie oznacza zbilansowanie podstawowych rzeczy dla Ciebie (sałatki na lunch, owoce jako przekąska) z jedzeniem, które uwielbiam (bajgle w niedziele, wegetariańska pizza na obiad). Moja filozofia brzmi: „Wszystko z umiarem”. Nikt nie jest doskonały. Po co doprowadzać się do szału, próbując udawać, że potrafisz?
Głodzenie się, żeby dopasować się do jednocyfrowego rozmiaru sukni, sprawiłoby, że stałbym się poirytowany i poirytowany, a ostatnią rzeczą, jaką chciałbym być, jest przerażająca Bridezilla. Jestem zdrowy i szczęśliwy. Każdego dnia staram się dobrze odżywiać, dbać o swoje ciało i akceptować siebie takim, jakim jestem. Może nie jestem najbardziej chudą przyszłą panną młodą, ale mam zamiar poślubić najlepszego faceta na całym świecie. I to sprawia, że jestem najszczęśliwszy.
Gugi Health: Improve your health, one day at a time!