Dlaczego łosoś hodowlany jest zdrowszy niż myślisz

thumbnail for this post


Chociaż „dziki” i „hodowlany” wywołują zupełnie inne obrazy (jeden przedstawiający szczęśliwego łososia, a drugi nadziewany hormonami Frankenfish), różnice między nimi nie są tak kłopotliwe, jak można by się spodziewać - przynajmniej nie pod względem zdrowotnym. Przyjrzeliśmy się bliżej branży łososia, aby w końcu zdecydować, co jest warte Twojej gotówki.

Dzięki profilowi ​​żywieniowemu zawierającemu zdrowe dla serca kwasy tłuszczowe omega-3 łosoś jest jedną z najpopularniejszych ryb wśród osób dbających o zdrowie, a około 70% naszej podaży pochodzi z gospodarstw (za pośrednictwem „akwakultury”), aby zaspokoić globalny popyt. W latach 1990–2010 łączna światowa produkcja łososia hodowlanego wzrosła z 299 000 ton rocznie do 1,9 miliona, co stanowi wzrost o ponad 600 procent. Ale czy bardziej hodowla jest krokiem we właściwym kierunku?

Ze względu na żywność, którą się karmią (głównie mączka rybna, przetworzona mieszanka małych ryb, takich jak sardele i sardynki)

i jak niewiele potrafią ćwiczyć, łosoś hodowlany zawiera około 35 procent więcej tłuszczu niż ich dziko żyjące odpowiedniki. Oznacza to, że łosoś hodowlany zawiera więcej tych wspaniałych kwasów tłuszczowych omega-3, ale niestety ich tłuszcz świetnie magazynuje również zanieczyszczenia środowiskowe. Chociaż dziki łosoś zawiera więcej rtęci, hodowana odmiana ma zwykle kilkakrotnie wyższe stężenia chemikaliów powiązanych z rakiem, w tym różnych pestycydów i polichlorowanych bifenyli (PCB), które są powszechnym zanieczyszczeniem środowiska.

Jednak ilość tych substancji w łososiu hodowlanym jest nadal około sześćdziesiąt razy niższa niż poziom obaw o spożycie przez ludzi, który został ustalony zarówno przez Health Canada, jak i FDA. Z tego powodu dość popularne jest przekonanie, że korzyści płynące z wysokiego zawartość tłuszczu w łososiu hodowlanym przewyższa potencjalne zagrożenie skażeniem chemicznym.

Jeśli toksyczność nadal budzi obawy, zawsze dobrze jest być ostrożnym, jeśli chodzi o lokalizację samych ferm. Wydaje się, że wielu ekspertów zgadza się, że łosoś z Kanady (szczególnie z Kolumbii Brytyjskiej) zawiera mniej chemikaliów niż ryby hodowane w USA. Uważa się, że najbezpieczniejszy łosoś jest hodowany w Chile, a szkockie i norweskie odmiany powinny być spożywane jak najmniej.

Pomijając zawartość tłuszczu i toksyczność, USDA ma świetną internetową bazę danych, w której można przejrzeć listy składników odżywczych występujących zarówno w hodowlanym, jak i dzikim łososiu atlantyckim. Chociaż mają mniej więcej taką samą ilość białka, w dzikim łososiu jest o 50 procent więcej potasu i prawie trzy razy więcej żelaza, podczas gdy hodowla zawiera znacznie więcej witamin z grupy B, zwłaszcza tiaminy i kwasu foliowego (oraz, oczywiście, tłuszczów omega-3) ). Jednak podobnie jak w przypadku wielu gatunków ryb, kobiety w ciąży i karmiące są ostrzegane, aby ograniczały spożycie niektórych odmian - umieszczenie łososia na tych listach jest nieco kwestionowane, dlatego najlepiej jest przeczytać je szeroko.

Chociaż zapewnia to trochę zdrowia korzyści, hodowla ryb może mieć bardzo szkodliwy wpływ na środowisko. Łososie są zazwyczaj hodowane w gęsto zaludnionych klatkach sieciowych, które unoszą się w naturalnych zbiornikach wodnych i pozwalają na wszelkiego rodzaju uszkodzenia dna morskiego i lokalnego życia morskiego: znane są z wypłukiwania pestycydów, wirusów, antybiotyków i metali ciężkich jak cynk i miedź do otaczających ich wód. Wiadomo również, że łosoś hodowlany ucieka z farm i krzyżuje się z rodzimymi rybami, uszkadzając lokalne pule genów i tworząc bezpłodny zaszczepiacz.

Jednak najpoważniejszym ryzykiem związanym z hodowlą ciasno upakowanego łososia może być rozprzestrzenianie się morza wszy. Jedno z badań wykazało, że zazwyczaj 80 procent lokalnych łososi umiera z powodu epidemii wszy morskich pochodzących z gospodarstw, a przypadki śmiertelności wynoszące 95 procent nie są niespotykane. Wszystkie te czynniki przyczyniają się do negatywnego wpływu rolnictwa na środowisko: badanie gospodarstw w Szkocji, Irlandii i Kanadzie wykazało, że wiele przypadków akwakultury spowodowało zmniejszenie pobliskich populacji łososia i innych ryb o ponad 50 procent.

Nic z tego powiedzieć, że dziki łosoś przychodzi bez żadnych kosztów dla środowiska. Praktyka naraziła już jedną trzecią populacji dzikiego łososia na naszej planecie na ryzyko wyginięcia.

Rozwiązaniem dla bardziej zrównoważonej akwakultury mogą być lądowe farmy z zamkniętą izolacją, które eliminują wiele problemów związanych obecnie z hodowlą łososia. . Niestety, ciężko jest na nich zarabiać, ale rząd kanadyjski i niektóre prywatne firmy mają nadzieję udowodnić, że jest inaczej - po pierwszych zbiorach w 2014 r. Będą miały lepszy pomysł.

Jeśli jedyny Uwzględniając zdrowie i cenę, nie ma nic złego w delektowaniu się łososiem hodowlanym, zwłaszcza jeśli pochodzi on z Chile lub zachodniej Kanady. Jeśli bardziej martwisz się o środowisko, badania wydają się faworyzować dziką odmianę.

W każdym razie należy pamiętać, że chociaż łosoś jest zdrową żywnością, nie stanowi wyjątkowego źródła żadnych składników odżywczych. Porcja tłustych ryb, takich jak śledź i makrela, zawiera tyle samo kwasów omega-3, co łosoś. Jeśli problemem są chemikalia, tłuste ryby, które znajdują się niżej w łańcuchu pokarmowym, takie jak sardynki i sardele, zwykle zawierają znacznie mniej toksyn. Wszelkie problemy związane z zagrożeniem łososiem można złagodzić dzięki zróżnicowanej diecie - czymś niezwykle ważnym zarówno dla zdrowia, jak i dla środowiska.

Ten artykuł ukazał się pierwotnie na Greatist.com




Gugi Health: Improve your health, one day at a time!


A thumbnail image

Dlaczego Laurie Hernandez nie boi się stawiać siebie na pierwszym miejscu: „Miłość własna nie jest samolubna”

Olimpijska gimnastyczka Laurie Hernandez może mieć zaledwie 18 lat, ale jest …

A thumbnail image

Dlaczego łóżko potowe Seleny Gomez nie zastąpi ćwiczeń

Selena Gomez została niedawno zapytana przez Elle o jej harmonogram ćwiczeń …

A thumbnail image

Dlaczego ludzie kłamią? Zapytaliśmy eksperta

Skłamałbym, gdybym powiedział, że nie powiedziałem kilku bzdur w moim życiu. …