Kiedy zdrowe odżywianie nie jest zdrowe: rezygnacja z „idealnej” diety

thumbnail for this post


  • Zbyt daleko idące „zdrowe”
  • Nazwij to
  • Nakarm swoje wewnętrzne dziecko
  • Delektuj się
  • Pozwól innym gotować
  • Odważ się na przygodę
  • Uprość
  • Wróć do swoich wartości
  • Na wynos

Stałem z przodu mojej lodówki, spoglądając na szufladę z warzywami. Miałem około 6 lat.

To ja kontra karton grzybów.

Pamiętam, jak bardzo wyraźnie pomyślałem sobie: „Nie chcę tego jeść, ale zamierzam się nauczyć, jak to lubić”.

Już w tym młodym wieku zdawałem sobie sprawę ze znaczenia zdrowego odżywiania i miałem już półpasję na punkcie idei umysłu nad materią.

Dziś grzyby to moje ulubione warzywo.

Kolejne wspomnienie, jak dorastałem siedziałem na stoisku w barze Elephant z kilkoma przyjaciółmi z mojego gimnazjalnego zespołu tanecznego. Na stole właśnie pojawił się talerz smażonego jedzenia. Walczyłem z chęcią zjedzenia, podczas gdy inne dziewczyny się w niej zakopały.

Uśmiechnąłem się niezręcznie, z mieszaniną dumy i zażenowania.

„Gdyby tylko wiedziała” - pomyślałem.

Pragnienie bycia dobrą jest czymś, co mnie napędza od najmłodszych lat. Nie mogłem zrozumieć, dlaczego nikt nie wydawał się zgadzać co do tego, co naprawdę jest dobre.

Pamiętam, jak pewnego dnia zdjąłem Biblię z półki moich rodziców, myśląc, że mogę znaleźć jakieś odpowiedzi.

Otworzyłem ją, przeczytałem kilka stron i szybko zrozumiałem, dlaczego wszyscy tak zdezorientowany. Spodziewałem się porządnej listy, a nie alegorii.

Później, gdy byłem nastolatkiem, zdecydowałem się zostać wegetarianinem. Przez większość swojego wychowania byłem zagorzałym zwolennikiem standardowej diety amerykańskiej, ale względy etyczne i nowo odkryte zainteresowanie jogą szybko doprowadziły mnie do zmiany.

Rok wegetarianizmu zmienił się w pełnowartościowy weganizm. Myślałem, że w końcu znalazłem „właściwy” sposób jedzenia. Byłem napięty co do moich wyborów żywieniowych, gotowy do debaty na temat etyki żywieniowej w każdej chwili i szczerze mówiąc, całkiem obłudny.

Nie było mi tak fajnie spędzać czas.

Posuwając się za daleko

Trwałem w weganizmie po tym, jak dowiedziałem się, że mam niedobór żelaza, rozumując, że rządowe standardy żywienia zostały prawdopodobnie wypaczone przez lobby mięsne i mleczarskie.

Może to przynajmniej częściowo być prawdą, ale nie w przypadku żelaza.

Po około trzech latach weganizmu przypadkowo zjadłem sos z krewetkami w formie bufetu. Miałem pełny atak paniki, wchodząc w labirynt etycznych i żołądkowo-jelitowych zachowań co-jeśli.

W jodze podjąłem ideę jedzenia sattwiczów, co w sanskrycie oznacza „dobroć” lub „czystość”. Niestety moja interpretacja tej zasady nie była zdrowa.

Nie pomogło też to, że studiowałem wówczas filozofię. Byłem w zasadzie Chidi z „Dobrego miejsca”, zawziętego profesora etyki, który zostaje całkowicie sparaliżowany, kiedy musi dokonać wyboru, co wydaje się być nieistotne.

Dopiero gdy zacząłem szukać leczenia lęku, pozornie niezwiązanego problemu, zdałem sobie sprawę, że coś jest nie tak z moim związkiem z jedzeniem.

Dzięki skutecznemu leczeniu poczułem, że cały świat dosłownie się przede mną otworzył. Wcześniej było to niedostępne tylko dlatego, że byłem tak skupiony na kontrolowaniu, osądzaniu i ocenianiu wszystkiego, co robiłem.

Nadal wybrałem weganizm i zdrową żywność po prostu dlatego, że była zgodna z moimi wartościami (jednocześnie szczęśliwie uzupełniając żelazo). Różnica polegała na tym, że nie było już poczucia presji, że muszę to zrobić „dobrze”, ani samooceny, ani ataków lęku o to, co jeść.

Jedzenie znów było radosne.

W końcu pojechałem do Europy i zdecydowałem, że zostanę „freeganinem” lub przyjmuję jedzenie, które mi zaproponowano. Miało to być zarówno łaskawość, jak i szacunek dla moich gospodarzy z innych kultur, ale także okazanie mojej nowo odkrytej wolności w dokonywaniu świadomych, etycznych wyborów bez samookaleczenia.

Nadanie mu nazwy

Niedługo potem po raz pierwszy spotkałem słowo „ortoreksja”.

Ortoreksja to termin ukuty po raz pierwszy przez amerykańskiego lekarza Steve'a Bratmana w 1997 roku. Pochodzi od greckiego słowa „orthos” lub „prawo”.

Kiedy się tego dowiedziałem, w mojej głowie zadzwoniły dzwonki alarmowe. Widziałem siebie w tym słowie.

Gdybym nigdy nie szukał leczenia lęku, nie miałbym okazji wyjść poza moją obsesję na punkcie dokonywania „właściwych” wyborów żywieniowych i zobaczyć, czym jest. Dla wszystkich, łącznie ze mną, wyglądało to tak, jakbym jadł naprawdę, naprawdę zdrowo.

Oto, jak zdrowe odżywianie może ukryć niezdrowy wzorzec.

Ortoreksja nie jest stanem technicznie możliwym do zdiagnozowania, chociaż zaczyna przyciągać uwagę społeczności medycznej. Nic dziwnego, że często pojawia się u osób, które doświadczają niepokoju, perfekcjonizmu i troski o czystość. * nieśmiało podnosi rękę *

W miarę upływu lat trochę rozluźniłem swoje nawyki żywieniowe.

Po tym, jak moje ciężarne ciało nie mogło mieć tego w żaden inny sposób, ponownie zacząłem jeść mięso. Osiem lat później nigdy nie czułam się lepiej.

Staram się też celowo wnosić radość do moich wyborów żywieniowych, stosując poniższe strategie.

Nakarm swoje wewnętrzne dziecko

Dzięki zachciankom ciąży, Na nowo odkryłem żywność, której nie jadłem, ani o którym nawet nie myślałem od dzieciństwa. Jednym z nich były smażone polędwiczki z kurczaka z miodową musztardą.

Dla mnie bardzo często jest to kurczak maczany w miodowej musztardzie, tak jak za każdym razem, gdy jadałam w restauracji jako mała dziewczynka. Jeśli mam ochotę na frytki, też je wybieram.

I podoba mi się to w całej okazałości smażonej na głębokim tłuszczu.

Rytualizacja jedzenia w ten sposób to nie tylko zabawa; może też leczyć. Nie tylko dając sobie pozwolenie, ale wręcz celebrując jedzenie i przyjemność z jego spożywania, przypomina nam, że nie musimy być doskonali i że jedzenie to coś więcej niż tylko odżywianie.

Pojemnik rytuału stwarza poczucie stosowności i świętości. Ogranicza również poczucie winy, które może wynikać z jedzenia niezdrowej żywności w mniej świadomy lub celowy sposób.

Więc znajdź jedzenie (lub jedzenie), które robi to za Ciebie. Czy to ser mac „n”? Ukąszenia bajgla? Cokolwiek to jest, umów się na randkę, aby się z tego cieszyć.

Delektuj się tym, co jesz

Czasami, gdy jestem zajęty, mogę pochłonąć posiłek i poczuć się, jakbym nawet nie jadł. Biorąc pod uwagę, jak pyszne i niesamowite jest jedzenie, może to być naprawdę rozczarowujące.

Jest to nawyk, którego staram się unikać, jeśli mogę.

Zamiast tego staram się usiąść z jedzeniem i spędzić co najmniej 20 minut na delektowaniu się nim. Jeśli naprawdę się tym zajmuję, to też gotuję. W ten sposób czuję, jak skwierczy na patelni, widzę mieszające się kolory i sprawiam, że jest to pełnowartościowe doznanie sensoryczne.

Jednocześnie nie chodzi o tworzenie reguł. Chodzi po prostu o znalezienie przyjemności w podstawowym akcie, który ma nie tylko być pożywny, ale także sprawiać przyjemność.

Pozwól innym gotować za Ciebie

Chociaż może to nie być widoczne w profilu gęstości składników odżywczych, jestem głęboko przekonany, że jedzenie gotowanej przez kogoś, kto cię kocha, odżywia tak, jak witaminy a minerały nie.

Liczy się tylko to, że ktoś kocha Cię na tyle, aby dla Ciebie gotować.

Odważ się na przygodę

Dbanie o to, co jesz, ma pozytywne strony. Jedną z nich jest to, że prawdopodobnie będziesz wystarczająco otwarty, aby próbować nowych rzeczy.

Jedzenie jako eksploracja to świetny sposób na wyrwanie się z ograniczeń tego, co „powinieneś” jeść. W tym sensie jedzenie może być sposobem na odkrywanie nowych kultur i doświadczanie nowych smaków.

Jeśli jesz na mieście, możesz poszukać najbardziej autentycznych kuchni w Twojej okolicy lub dobrze się bawić porównując różne opcje. Możesz nawet mieć kontakt ze sztuką i muzyką z innej kultury w tym samym czasie.

Uprość

Nadal dbam o zdrowie i względy etyczne związane z jedzeniem. Ale przy wszystkich dostępnych informacjach opieka może łatwo przerodzić się w rozpacz.

Zawsze jest inny artykuł lub dokument śledczy o stanie naszych zapasów żywności i wystarczy, że zakręci ci się w głowie.

Ostatecznie zdecydowałem, że postaram się zachować prostotę. W „The Omnivore's Dilemma” pisarz Michael Pollan streszcza zdrowe odżywianie w krótkiej maksymie: „Jedz, nie dużo, głównie rośliny”.

Kiedy zauważam, że rozłączam się z drobiazgami, pamiętam ta mała rada.

My, ludzie, musimy jeść i wszyscy robimy, co w naszej mocy. Te trzy proste zasady są zwięzłym sposobem na zapamiętanie, co jest ważne w tym, co jemy.

Ponownie przyjrzyj się swoim wartościom

Bardzo mądry przyjaciel powiedział mi kiedyś: „Standardy są uprzedmiotowieniem Twoich zasad . ”

Naprawdę chciałem to usłyszeć.

Oznacza to, że kiedy twoje zasady zostaną skodyfikowane, dogmatyzowane i nieelastyczne, przestaną być zasadami. To tylko zasady.

Jesteśmy kreatywnymi, zdolnymi do adaptacji, ciągle zmieniającymi się istotami ludzkimi. Nie mamy żyć zgodnie z zakazami.

Jako student filozofii zawsze byłem szkolony, aby ponownie badać oczywiste i powszednie.

Kiedy używamy tego jako sposobu na uwolnienie się z ograniczeń ideologii zamiast wzmacniania wiążące, ograniczające przekonania, pozwalamy sobie być dynamicznymi istotami ludzkimi, którymi naprawdę jesteśmy.

Jedzenie to miłość

Jedzenie to nie tylko kalorie. To był kamień węgielny kultur i centralny punkt uroczystości od nadejścia cywilizacji i wcześniej.

Łączy ludzi.

Dotyka tego, co naprawdę oznacza doświadczenie głębokiego pożywienia, takiego, które angażuje wszystkie zmysły - a nawet serce.

Kiedy uczynisz jedzenie formą miłości, jest to trudne przeszkadzać, robiąc to „dobrze”.




Gugi Health: Improve your health, one day at a time!


A thumbnail image

Kiedy zaczyna się menopauza i jak długo trwa?

Menopauza to jedna z tych rzeczy, o których wszyscy wiedzą na pewnym poziomie, …

A thumbnail image

Kim Kardashian jest chwalona za swój nowy „anorektyczny” wygląd - a to wyzwalające i niebezpieczne

Niezależnie od tego, czy jesteś fanem klanu Jenner-Kardashian, jest jedna rzecz, …

A thumbnail image

Kim Kardashian ma obsesję na punkcie tych drogeryjnych produktów kosmetycznych poniżej 10 USD

Kim Kardashian nie jest obca znaleziska z drogerii - często korzysta ze swojej …