Kiedy dziadkowie, rodzice i dzieci są pod jednym dachem

Dzielenie domu podczas pandemii z małymi dziećmi i starzejącymi się rodzicami może przynieść zarówno wyzwanie, jak i radość.
Pandemia COVID-19 postawiła rodziny w sytuacjach, których nie mogli sobie wyobrazić zaledwie kilka miesięcy temu.
Z różnych powodów wiele rodzin z pokolenia kanapek jest skulonych razem ze swoimi małymi dziećmi i starzejącymi się rodzicami podczas pandemii - sytuacja, która może być trudna, ale także nieoczekiwanie radosna.
Korzyści z życia wielopokoleniowego
Ruth Kogen Goodwin, jej mąż i 7-letnia córka mieszkają w Kalifornii. Goodwin wprowadził się do teściów na krótko przed pandemią z powodu budowy ich domu.
„Wprowadziliśmy się z teściami tylko na czas trwania projektu (około 5 miesięcy). Nasz stały dom znajduje się mniej niż milę od moich rodziców i nieco ponad milę od moich teściów. Nasze rodzeństwo mieszka dalej od nich obojga, więc jeśli czegoś potrzebują, jesteśmy głównymi opiekunami dla obu grup rodziców ”- wyjaśnia Goodwin.
Oba dziadkowie są na emeryturze, zdolni i niezależni. Goodwin mówi: „Mają napięty grafik w normalnych czasach. Zwykle wszyscy pomagają nam w opiece nad naszą córką przez cały tydzień ”.
Mieszkanie pod jednym dachem podczas pandemii było pozytywne. Goodwin mówi: „Robimy zakupy razem i dla siebie nawzajem… każdy z nas rzadziej wychodzi na zewnątrz, niż gdybyśmy byli sami. Moi teściowie pomagają mi w opiece nad dziećmi, gdy pracuję. ”
„ Gdyby nie oni, musiałabym dopasować pracę między nadzorowaniem wirtualnej szkoły w ciągu dnia i po godzinach wieczornych oraz w weekendy ”- mówi .
Goodwin dodaje, że istnieją inne korzyści, takie jak możliwość rozmowy i interakcji z dorosłymi w czasie fizycznego dystansu, a także pomoc w wykonywaniu obowiązków domowych.
„Dzielimy się obowiązkami, takimi jak gotowanie i pranie, zabawiamy się nawzajem i wymieniamy pomysły” - mówi. „Zamieniamy się na zabieranie mojej córki na spacery po okolicy, przejażdżki samochodem i na rowerze, aby wynieść ją z domu i dać tym, którzy zostali w domu, trochę spokoju.”
„Gdybyśmy nie byli Żyjąc już z teściami, prawdopodobnie też dystansowalibyśmy się od nich społecznie, utrudniając pracę, zakupy i życie w ogóle. Więc czuję się szczęśliwa, że znalazłem się w takiej sytuacji ”, dodaje.
Nowe wyzwania do rozważenia
Jednym ze stresorów w tej chwili dla Goodwin i innych dorosłych ze starzejącymi się rodzicami jest fizyczny dystans niezbędny do zmniejszenia narażenia na COVID-19.
Trudno nie widzieć własnych rodziców podczas pandemii. „Zasadniczo przeszliśmy od widywania się kilka razy w tygodniu do żadnego” - mówi Goodwin.
„Oznacza to, że połowa naszej normalnej opieki nad dziećmi zniknęła i wszyscy tęsknimy za sobą jak szaleni. To powiedziawszy, wciąż staramy się wspierać się nawzajem tak bardzo, jak tylko możemy. Załatwiamy dla nich kilka spraw, podrzucamy artykuły spożywcze i dzieła sztuki wnuków, aby podtrzymać ich na duchu, a także prowadzimy rozmowy wideo kilka razy w tygodniu ”- mówi. „Ale to oczywiście nie jest to, do czego jesteśmy przyzwyczajeni i to jest trudne.”
Chociaż wielu z nich znalazło pozytywne nastawienie w tym trudnym czasie, jest wielu innych, którzy odczuwają większy stres i napięcie niż
Rodziny borykają się z ograniczonymi możliwościami opieki nad dziećmi i utratą pracy, a kwestia separacji od bliskich nadal występuje w przypadku osób, które nie dzielą razem domu.
Sara Guthrie mieszka w Gruzji z jej mąż, troje dzieci w wieku 15, 11 i 2 lata oraz 64-letnia matka. Mieszkają w domu, który wszyscy razem kupili, aby pomóc w pokryciu kosztów życia w miasteczku uniwersyteckim.
Guthrie przyznaje, że nawet gdyby jej mama mieszkała oddzielnie od nich, schroniliby się razem podczas pandemii - zwłaszcza ze względu na wiek i schorzenia jej mamy.
Wyzwania dla Guthrie i jej rodziny podczas pandemii były głównie natury finansowej.
„Zazwyczaj moja mama pracowała kilka dni w tygodniu poza domem, a mój mąż i ja oboje pracować w pełnym wymiarze godzin poza domem. Dziewczynki chodziły do szkoły, a mój syn do przedszkola. Po zamknięciu moja mama straciła pracę w ciągu pierwszego tygodnia ”- mówi.
Mąż Guthrie pracował dodatkowo w restauracji, co nie było możliwe podczas pandemii. Mama Guthrie stara się o bezrobocie.
„od posiadania sześciu osób, które zwykle jedzą 1-2 posiłki poza domem każdego dnia w ciągu tygodnia, do próby nakarmienia sześciu osób trzy posiłki dziennie”. Guthrie mówi, że wzrost liczby posiłków w domu nadal jest dużym obciążeniem finansowym.
Pomimo trudności finansowych Guthrie uważa, że czas spędzony razem to dobra passa. Wiele rodzin skulonych przez wiele pokoleń czuje to samo.
Korzyści dla zdrowia psychicznego często przeważają nad wyzwaniami
Hannah Grieco, jej mąż i troje dzieci w wieku 7, 10 i 12 lat mieszkają w Wirginii. Dwa lata temu rodzice Grieco, oboje po siedemdziesiątce, wprowadzili się do jej rodziny, co było pozytywnym doświadczeniem. „Jesteśmy naszą małą wioską i zawsze byłem za to wdzięczny, ale szczególnie teraz”.
Jak w przypadku wielu rodzin zmagających się z pandemią, Grieco mówi, że pojawiły się nowe obawy.
„Moja mama jest szczególnie zagrożona, ponieważ ma cukrzycę i astmę” - mówi Grieco. „Razem z mężem zajmowaliśmy się wszystkimi zakupami spożywczymi, planowaniem posiłków i gotowaniem”.
Grieco mówi, że pomimo problemów zdrowotnych, doświadczenie życia pod jednym dachem przez wiele pokoleń przyniosło nieoczekiwane błogosławieństwa .
„Mam autystyczne dziecko i to wspaniale mieć większą rodzinę związaną z domem. Nie lubi wirtualnie kontaktować się z przyjaciółmi, więc martwiłem się, że zapadnie się w siebie. Ale przebywanie z rodzicami było błogosławieństwem dla niego i dla nas wszystkich! ” wyjaśnia.
Poza tym wspólne mieszkanie pozwoliło Grieco i jej mężowi kontynuować pracę.
„Moi rodzice bawią się z dziećmi, spędzają czas z nimi i mają dużą rodzinę kolację z nami każdego wieczoru ”- mówi Grieco. „Są tylko integralną częścią naszego życia, prawdziwymi członkami naszej najbliższej rodziny”.
Dr. Sandro Galea jest autorem badania nad psychologicznymi skutkami kwarantanny w Toronto podczas wybuchu SARS.
Powiedział, jak ważne jest, aby w tym czasie dystansowania się wyciągnąć wszelkie możliwe sposoby, aby pozwolić tym, którzy są w naszym życia wiedzą, że „choć być może fizycznie izolowane, pozostają osadzone w sieci troski i troski”.
Dr. Galea mówi dalej: „Nasze zdrowie, zarówno fizyczne, jak i psychiczne, jest ze sobą powiązane. Kiedy trauma uderza w społeczeństwo, uderza nie tylko w grupę osób, które żyją w tym samym miejscu. Pokazuje, jak bardzo jesteśmy połączeni i chcemy być. To współczucie i po prostu dbanie o siebie nawzajem będzie wspierać zdrowie - fizyczne i psychiczne - w nadchodzących dniach ”.
6 strategii, aby iść naprzód
To jest maraton, nie jest to sprint, a dodatkowe środki ostrożności mogą znacznie przyczynić się do ochrony wyjątkowych potrzeb Twojej wielopokoleniowej rodziny.
Gdy stany zaczną łagodzić ograniczenia, tych 6 wskazówek pomoże Tobie, Twoim dzieciom , a Twoi rodzice są bezpieczni.
Chociaż możemy chcieć iść na zakupy jako rodzina lub para, wiele sklepów zaleca, aby zakupy najpotrzebniejszych rzeczy, takich jak żywność i lekarstwa, nadal były samodzielnym przedsięwzięciem.
Zakupy z innymi zwiększają ryzyko. W przypadku osób powyżej 65 roku życia najlepiej jest zostać w domu i pozwolić młodszemu członkowi rodziny zająć się zakupami.
Niezależnie od tego, czy wybierasz się do salonu fryzjerskiego, czy jeździsz na rowerze z przyjaciółmi, musisz rozważyć koszty / korzyści każde zajęcie lub wycieczkę i zapytaj:
- Czy jest to absolutnie konieczne?
- Czy jest to chęć czy potrzeba?
- Jaki to wpłynie na moją rodzinę , zwłaszcza moich starszych rodziców?
Opieka psychiczna i emocjonalna jest tak samo ważna jak opieka fizyczna. Upewnij się, że odbywasz regularne spotkania rodzinne z dziećmi i rodzicami, aby utrzymać płynną komunikację.
Stres jest obecnie wysoki w każdym wieku, więc rozmowa i otwartość na uczucia jest teraz kluczowa.
Dzielcie się między sobą tym, co działa, a co nie, aby złagodzić potencjalne tarcia w przyszłości.
Ponieważ dzielicie dom z dziećmi i starzejącymi się rodzicami, nadal chcecie zachować czujność i bezpieczeństwo.
Ponieważ parki, plaże i inne przestrzenie publiczne otwierają się, możesz jeszcze nie chcieć się spieszyć. Znajdź sposoby na świeże powietrze, ale w bezpieczny sposób.
Chodź na spacery wcześnie lub później, kiedy tłumy nie wychodzą. Przeprowadź burzę mózgów z rodziną na temat bezpiecznych zajęć, z których wszyscy mogliby się cieszyć, zachowując fizyczny dystans.
Bez względu na stan, w jakim się znajdujesz, jest to kluczowy element pomagający ograniczyć rozprzestrzenianie się chorób. Jeśli masz maskę z tkaniny, wypierz ją po każdym użyciu w miejscach publicznych i wysusz na powietrzu.
Nadal uważaj na mycie rąk i wycieranie przedmiotów, w tym kierownicy samochodu i wszystkich powierzchni, których można dotknąć, jeśli byłeś w miejscach publicznych. .
Zdejmij buty po wejściu do garażu lub domu i zdejmij całą odzież do prania, jeśli byłeś w sklepie lub z innymi w miejscach publicznych.
Trochę zdrowego rozsądku na temat higieny a sprzątanie może mieć ogromny wpływ na twoją rodzinę.
Zwłaszcza małe dzieci pragną interakcji z przyjaciółmi. Ale nie pozwól, aby chęć łączenia pobocznego zdrowego rozsądku.
Wiele rodzin wybiera jedną rodzinę, z którą chcesz wziąć udział w kwarantannie. Zadawaj pytania i upewnij się, że postępują zgodnie z tymi samymi wskazówkami, zanim wejdziesz w interakcję na jakimkolwiek poziomie. Bycie uczciwym może uratować życie - zwłaszcza w przypadku dziadków mieszkających w domu.
Podsumowanie
Dbanie o wiele pokoleń mieszkających pod jednym dachem może być wyzwaniem, szczególnie podczas życia w pandemii . Jednak istnieje wiele korzyści dla wszystkich członków rodziny, jeśli otwarta komunikacja pozostanie priorytetem.
Gdy przechodzimy przez kolejną fazę COVID-19, rodziny mają wyjątkową okazję do zbliżenia się bliżej niż kiedykolwiek.
- Rodzicielstwo
- Życie
Gugi Health: Improve your health, one day at a time!