Czego szkolenie dla Ironmana nauczyło mnie o starzeniu się

Pierwszą rzeczą, jaką zobaczyłem, kiedy obudziłem się na tylnym siedzeniu karetki, zdezorientowany i z bólu, był widok zabrania mojego roweru.
Karetka kazała mi się nie ruszać; Powiedzieli, że miałem wstrząs mózgu. Nagle wszystko wróciło do mnie: 10 miesięcy treningów, w które już przeszedłem, i jak ten wyścig, triathlon, którego nie miałem zamiaru ukończyć, był tylko rozgrzewką do znacznie trudniejszego, Ironmana. Przyklejony taśmą do nosza w stabilizatorze szyi zdałem sobie sprawę, że jestem ciężko kontuzjowany i że mogę nie być w stanie kontynuować treningu.
Wszystko zaczęło się we wrześniu 2014 roku - kiedy zdecydowałem się wykorzenić życie i przeprowadzić się do Nowego Jorku. Sprzedałem samochód i większość rzeczy, rzuciłem pracę i wróciłem do szkoły.
Osobiście uważałem, że studia podyplomowe to świetny pomysł, ale niektórzy po prostu tego nie rozumieli. Mój tata, który nigdy, przenigdy nie pytał mnie o mężczyzn w moim życiu, zaczął dręczyć mnie randkami. Wujek zasugerował, że jeśli nie znajdę kogoś szybko, wszyscy mężczyźni znikną. Nagle dostałem wskazówkę, że oczekiwania zmieniają się szybko, gdy zbliżasz się do 30.
Prawdą było, że większość kobiet, z którymi dorastałem w Południowej Karolinie, była bezpiecznie zamężna i była już w ciąży, nie tylko jako pierwsza, ale także drugie dzieci. W międzyczasie, mając 29 lat, byłem biednym studentem mieszkającym w prawdopodobnie najdroższym mieście w kraju, próbując tylko dowiedzieć się, jak pozwolić sobie na jedzenie - i to porównanie zaczęło mnie męczyć.
Czułem się, jakbym Musiałem zrobić coś wielkiego, żeby zaznaczyć duże 3-0. Okej, więc nie mam męża ani dzieci, ale muszę mieć inne rzeczy do świętowania, pomyślałem. Zacząłem myśleć o tym, co mogę zrobić i czego od tego chcę, i pierwszą rzeczą, o którą zadałem sobie pytanie, było to, co naprawdę kocham? Cóż, jako instruktor fitness uwielbiam ćwiczyć.
W końcu zdecydowałem się na coś, co wymagałoby dużo pracy: najtrudniejsze jednodniowe wydarzenie sportowe na świecie - Ironman, 2,4 -mile pływania, 112-milowy rower i 26,2-milowy bieg.
Nawet jako instruktor fitness było to więcej niż trochę zniechęcające, ponieważ:
Kiedy powiedziałem znajomym o moim planie mówili: „Wow, nigdy nie spotkałem kobiety, która zrobiłaby Ironmana”. Do tej pory jest tylko około 400 000 zawodników Ironman - a tylko 20 procent to kobiety.
Tak, właśnie tego potrzebowałem; przejście przez linię mety Ironman byłoby o wiele fajniejsze niż przejście do ołtarza.
Po pierwsze, rozmawiałem z trenerem pływania, który zaprosił mnie na jedne ze swoich zajęć. Moja pierwsza wycieczka na basen trwała około 5 minut. Powiedział mi, żebym wyszedł z wody, ponieważ byłem taki okropny, a potem wysłał mi e-mailem artykuł o śmiertelnych zagrożeniach związanych z triathlonem.
Zdeterminowany, aby się nie zniechęcać, znalazłem inne zajęcia, które były trochę większą prędkość i postawiłem sobie za cel pływanie przez co najmniej godzinę, trzy razy w tygodniu, począwszy od stycznia.
W ramach zajęć szkolnych prowadziłem tyle zajęć fitness, ile mogłem, pieniądze na zakup roweru i zapisałem się na krótszy triathlon w czerwcu, około dwa miesiące przed prawdziwą transakcją.
Kiedy włożyłem piankę na rozgrzewkę, czułem się gotowy. Wiedziałem, jak ciężko pracowałem, aby dojść do tego punktu, a kiedy pewnie zanurkowałem do wody przez pierwszą część wyścigu, byłem daleki od dziewczyny, która została wyrzucona z basenu na swoich pierwszych zajęciach z pływania. Wszystko szło dobrze, dopóki nie obudziłem się w tej karetce.
Po dotarciu do szpitala dowiedziałem się, że podczas kolarskiej części wyścigu inny kolarz uderzył mnie od tyłu z pełną prędkością, gdy się przejmowaliśmy w dół wzgórza. Kilka razy uderzyłem w beton, a moja głowa uderzyła o ziemię tak mocno, że pękł mi hełm. Rowerzysta, który mnie uderzył, nawet się nie zatrzymał.
Rama mojego roweru, ta, którą właśnie kupiłem, również pękła podczas wyścigu, co oznaczało, że musiałem kupić zupełnie nową, nie wspominając o płacić rachunki szpitalne. Przez wiele tygodni budziłem się w środku nocy, płacząc z bólu głowy.
Ponieważ nie ukończyłem triathlonu, zacząłem zastanawiać się, czy naprawdę jestem w stanie ukończyć swój prawdziwy cel, Ironmana. Zobaczyłem, jak się wymyka i zacząłem się bać. Przypomniałem sobie artykuł, który przysłał mi średni instruktor pływania. Teraz, gdy zostałem poważnie ranny, nieudanie się przez to wydawało się realną możliwością. Ale jednocześnie nie mogłem pozwolić sobie na ukończenie 30 lat bez robienia tego, co zamierzałem zrobić.
Przemyślałem wszystkie zwroty, które wypowiadam każdego dnia, ucząc treningu cardio lub bootcamp na mojej siłowni. Słyszałem, jak krzyczę: „Gdyby to było łatwe, wszyscy by to zrobili!” Musiałem skorzystać z własnej rady.
Zanim mogłem kontynuować, musiałem odpocząć. Zanim mogłem naprawdę poćwiczyć, wyścig był już za miesiąc. Po tygodniach leczenia ran wiedziałem, że muszę wrócić na rower - i to, szczerze mówiąc, sprawiło, że płakałem jak dziecko, nie tylko dlatego, że nadal miałem zdarte kolana i bolało, ale dlatego, że byłem tak bardzo przestraszony.
Poza tym czułem się eony do tyłu podczas treningu, ale za każdym razem, gdy zmuszałem się do przejażdżki, czułem się trochę bezpieczniejszy i trochę bardziej pewny siebie.
W sierpniu 2015 r. kiedy zameldowałem się w hotelu na wielki weekend, pierwszą osobą, którą spotkałem był Jean Zaniewski. Zapytałem ją, czy ściga się, a kiedy się dowiedziałem, tego wieczoru postanowiliśmy zjeść razem obiad.
Przy makaronie dowiedziałem się, że Jean również obchodzi urodziny - wielkie 6: 0 .
Kiedy opowiadała mi o sobie i swoim celu, śmiałem się z siebie. Myślałem, że przekraczam granice tego, co to znaczy mieć 30 lat, ale Jean już tam był, zrobił to. Jean wyjaśniła, że jako były federalny organ ścigania spędziła 20 i 30 lat skupiając się na swojej karierze i celach sportowych. Po wyjściu za mąż w wieku 40 lat urodziła swoje pierwsze dziecko w wieku 41 lat, drugie adoptowała w wieku 45 lat, a trzecie dziecko w wieku 47 lat. / p>
Nie wiem, czy Jean całkiem zrozumiał, co oznaczało dla mnie nasze spotkanie. Naprawdę była uosobieniem typu kobiety, jakim chcę być. Dwa dni po tym, jak się poznaliśmy, pojechaliśmy razem na wyścig, jak dwa groszki w kapsule, w odstępie jednego pokolenia.
Zaledwie sześć dni przed moimi urodzinami ponownie znalazłem się na linii startu.
Ja Byłem tak przerażony tym, co zamierzałem podjąć, że poprzedniego wieczoru nagrałem na swój telefon pożegnalny film. Mając 140,6 mil od siebie, ponownie usłyszałem głos instruktora fitness: „Po prostu ruszaj się”.
Cóż, próba poruszania się z 1200 osobami na raz nie jest łatwa. Około półtorej mili po rozpoczęciu pływania kopnięto mnie w twarz, co spowodowało zerwanie zatyczek z nosa. Nie mogę bez nich zanurzyć głowy, więc całą ostatnią milę wykonałem stylem grzbietowym. Kiedy dotarłem na pagórkowatą trasę rowerową, nie bałem się; Poczułem ulgę.
Potem, gdy przebiegłem ostatni etap, całe 42,2 mil, pomyślałem, jak daleko zaszedłem. Rok wcześniej ledwo mogłem pływać w basenie. Tak ciężko pracowałem, żeby trenować, a potem nieoczekiwany - mój wypadek - zaskoczył mnie. Pomimo mojego strachu, postanowiłem wstać i spróbować ponownie. A to jest życie w pigułce, prawda? Możesz osiągnąć niesamowite rzeczy, jeśli będziesz przekraczać granice swoich możliwości i nie będziesz przestrzegać niczyich zasad poza swoimi.
Ale co najważniejsze, pomyślałem o Jean, który startował w tym wyścigu jako dwa razy starszy ode mnie. Zdałem sobie sprawę, że nigdy nie jest za późno, aby osiągnąć to, czego chcesz, a jeśli otworzysz się na doświadczenia, nigdy nie wiesz, kogo spotkasz lub zainspirujesz.
Kiedy przekroczyłem linię mety, nie mogłem Byłem dumniejszy z tego, na jakim etapie życia się znajdowałem. Spiker powiedział głośno: „Jackie Faye, jesteś Ironmanem” i ze łzami spływającymi po twarzy chciałem wykrzyczeć: „Mam 30 lat!”.
Gugi Health: Improve your health, one day at a time!