Czego ta mama dowiedziała się o kulturze żywności w Ameryce po tym, jak jej dziecko przestało jeść

Chcesz mieć pod ręką chusteczki, gdy zagłębisz się w Instynkt jedzenia: kultura jedzenia, obraz ciała i poczucie winy w Ameryce . Chociaż nowa książka Virginii Sole-Smith może na pierwszy rzut oka zabrzmieć rumieńcem jak książka feministyczna lub pozytywna dla ciała - i obie są - to także głęboko osobista, rozdzierająca serce historia.
Starsza córka Sole-Smitha, Violet, przestała jeść doustnie w wieku dziewięciu tygodni i nie zaczęła ponownie, dopóki nie miała około 16 miesięcy. Rzadkie wrodzone wady serca spowodowały, że Violet trafiła do szpitala cztery tygodnie po rozpoczęciu jej malutkiego życia i pojawiła się z tak zwaną w medycynie awersją lub anoreksją dziecięcą. Dzieje się tak, gdy „dziecko odmawia jedzenia, aby uchronić się przed postrzeganą traumą”, pisze Sole-Smith. Violet przez większość swojego dzieciństwa była ograniczona do karmienia przez zgłębniki, przez co jej matka była dotknięta, przestraszona i zastanawiała się: „Co to znaczy nauczyć się jeść w świecie, który mówi nam, żebyśmy nie jedli?”.
Dziennikarz zajmujący się zdrowiem, rodzicielstwem, stylem życia i kulturą, Sole-Smith zgłębił ten temat z zapałem reportera do rozmowy z ekspertami. Przeprowadziła wywiady z dietetykami (w tym niektórymi z własnymi zaburzeniami odżywiania), dotkniętymi biedą matkami wychodzącymi z uzależnienia od kokainy, aktywistami „zdrowia w każdym rozmiarze”, lekarzami przeciw otyłości i wieloma badaczami. Rezultatem jest książka pełna danych z epicką opowieścią o małej Violet, która ponownie uczy się jeść.
Tutaj Sole-Smith zagłębia się w kilka z tematów, które poruszyła w swojej książce.
Twoja książka kończy się chęcią nakarmienia młodszą córkę ustami. Czy to zadziałało?
Beatrix ma 10 miesięcy i jest bardzo typowym zjadaczem; płynnie zaczęła karmić piersią i butelką. Naprawdę poszedłem do dziecka numer dwa, myśląc, że moim celem numer jeden jest dziecko, które je ustami. Nie jestem wybredna. Wiedziałam też, że po niszczycielskim doświadczeniu z Violet i karmieniem piersią nie chcę całego tego nacisku na moje ramiona.
Od samego początku stosowaliśmy karmienie mieszane. Miała małą formułę, która jej pierwszej nocy pomogła odciążyć się. Moje mleko zajęło kilka dni.… Potem zrobiliśmy to, co zadziałało. Pomyślałem: „Tym razem nikogo nie słucham. Powiedz wszystkim, żeby się zamknęli. Mam zamiar karmić dziecko w sposób, który ma sens ”.
To, że„ pierś jest najlepsza ”- nacisk przy karmieniu piersią, który słyszą mamy; czy jest dużo wbity?
Kilka lat temu, kiedy miałam Violet, naprawdę czułam, że muszę karmić to dziecko piersią lub zawiodłam jako matka. Myślę, że to już nie istnieje. Wciąż widzę zbiór „dozwolonych” okoliczności, w których możesz karmić piersią, ale musiałaś to zrobić. … „Jeśli masz traumatyczny poród, możesz używać formuły. Jeśli istnieją powody… ponieważ wydarzyło się XYZ ”.
Nie jesteśmy jeszcze w miejscu, w którym ludzie mogą ogólnie robić to, co ja, czyli„ Zrobię to, co działa i nie będę się czuł źle o tym. Przestanę karmić piersią, kiedy przestanie być zabawne ”.
Czy karmienie piersią nie jest również dużym poświęceniem czasu dla kobiet?
To ogromne poświęcenie czasu. Każdy, kto mówi: „Och, karmienie piersią jest bezpłatne”, nie uważa, że czas kobiety jest cokolwiek wart. Moje rozliczane godziny to znacznie więcej niż puszka formuły. To inny sposób, w jaki nasza kultura mówi: „Kontrolujemy ciała kobiet; kontrolujemy kobiety i żywność ”. Właśnie temu sprzeciwiam się w książce. Przekazy dotyczące kultury żywieniowej w dużym stopniu pokrywają się z przekazami dotyczącymi wyłącznie karmienia piersią. Myślę, że ta dwójka stała się dość mroczna. Literatura nie jest jednoznaczna na temat tego, jaki jest najzdrowszy wybór. Istnieje wiele okoliczności, w których mleko modyfikowane jest najzdrowszym wyborem dla dziecka. Nie świętujemy tego. Po prostu mówimy: „Kobiety muszą oddawać swoje ciała dzieciom”, tak jak mówimy przez resztę czasu: „Kobiety muszą być tak szczupłe, jak to tylko możliwe”. Moim zdaniem to wszystko.
Próbując nakłonić Violet do jedzenia ustami, zastosowałeś teorię „podziału odpowiedzialności”. Czy możesz to wyjaśnić?
To teoria opracowana przez Ellyn Satter, terapeutę rodzinnego i dietetyka, w latach 80-tych. Napisała o tym kilka książek, ale coraz częściej widzę to w głównych rozmowach z dziećmi, co jest naprawdę ekscytujące. Założeniem jest to, że dzieci są autonomicznymi istotami, które powinny mieć wolną wolę nad swoim ciałem i tym, co wchodzi do ich ciała. Zamiast rodziców, którzy są odpowiedzialni za każdy kęs jedzenia i skrupulatnie licząc porcje i tak dalej, czytamy: „Nie, rodzice i dzieci są w relacji żywieniowej i każdy z nich ma określone role”.
Rodzice decydują o tym, jakie jedzenie jest oferowane, gdzie jest ono oferowane (najlepiej przy stole, a nie przed telewizorem lub bezmyślnie pasąc się po domu) i kiedy jest oferowane. Starają się trzymać dzieci zgodnie z harmonogramem, aby miały czas, aby zgłodnieć i zgłosić się do stołu. Potem - po tym, jak powiedzieli: „OK, jemy obiad o tej porze i w tym miejscu, a oto jaki masz wybór”, rodzice wykonali pracę.
Dzieci decydują o tym, ile jedzą, jakie pokarmy jedzą, a nawet czy jedzą podczas danego posiłku. Odpowiadają za słuchanie swoich ciał pod względem głodu i sytości, a także w kategoriach: „Czego naprawdę potrzebuję teraz z jedzenia, które mi oferujesz? Może naprawdę nie potrzebuję kawałka kurczaka do tego posiłku; może jestem naprawdę głodny samego makaronu ”. W porządku. W pewnym sensie ufamy dzieciom, że słuchają swojego ciała i wiedzą, czego naprawdę pragną.
Widząc, jak przyjaciele rodziców negocjują „jeszcze jeden kawałek kurczaka, zanim skończysz”, czuję, że to musi być kontrowersyjnym. Czy tak jest?
Musieliśmy dokonać podziału odpowiedzialności; byliśmy w skrajnej sytuacji. To, co widzę w przypadku rodziców, którzy karmią dzieci w bardziej typowych sytuacjach, to to, że kiedy nie praktykują podziału odpowiedzialności, prawdopodobnie przez jakiś czas będzie dobrze, w zależności od temperamentu Twojego dziecka. Wiele dzieciaków mówi: „Tak, zjem kolejny kęs brokułów, nieważne. Mamie naprawdę zależy na tym, że skończę te wszystkie jagody, więc po prostu to zrobię ”. … W porządku. Nie każda rodzina uzna tę strategię za problematyczną, przynajmniej na krótką metę.
Ale to, co stanie się z czasem, to przekazanie dziecku wiadomości, którą wielu z nas otrzymało jako dzieci. wiem, co jest najlepsze dla mojego ciała. Nie wiem, czego jestem głodny i najedzony. Kiedy czuję się pełny, może nie mogę temu ufać, ponieważ ktoś inny - ten dorosły, którego kocham i któremu ufam - mówi: „Nie, nie, nie. Wiem, czego potrzebuje twoje ciało. Nie potrzebuje pliku cookie. Nie powinieneś chcieć ciasteczka. Powinieneś chcieć brokułów. ”” To nie zgadza się z dzieckiem. To naprawdę myląca wiadomość dla dzieci.
Obawiam się, że z biegiem czasu, w przypadku typowych zjadaczy, prowadzi to do podkopywania ich poczucia zaufania do własnego ciała i sprawia, że stają się one znacznie bardziej przesłania kultury dietetycznej. Ponieważ teraz dorośli myślą: „Nie wiem, co jest dla mnie najlepsze z jedzeniem”. Więc oczywiście, kiedy zmagają się z wagą lub czują się niezadowoleni ze swojego ciała z jakiegokolwiek powodu, myślą: „Muszę potrzebować diety lub tych zewnętrznych zasad, aby powiedzieć mi, co mam robić, ponieważ nigdy nie wiedziałem. Nikt nigdy nie powiedział „wiesz, co jest najlepsze dla twojego ciała”.
Chcę, żeby było jasne: nie chodzi o zawstydzanie rodziców, którzy to robią. Chodzi tylko o myślenie długoterminowe. Myślimy krótkoterminowo: „Muszę wyprowadzić tego dzieciaka z jedzenia bez załamania”. Mam na to całą empatię na świecie. Te krótkoterminowe decyzje są trudne do podjęcia. … To, czego chcesz na dłuższą metę, nie zawsze jest tym, czego chcesz na krótką metę.
Niektórzy powiedzieliby: „Dzieci się mylą, że potrzebują ciasteczek. Wiem więcej niż oni ”.
Powiedziałbym, że nie sądzę, aby ktokolwiek z nas wiedział tyle, ile nam się wydaje, że wiemy o żywieniu. Porady żywieniowe zawsze się zmieniają. Kiedy byłem dzieckiem w latach 80., chodziło o tłuszcz, niskotłuszczowy i beztłuszczowy, a teraz wszyscy mówimy: „Więcej z awokado i olejem kokosowym!” Nauka na ten temat nie jest w żaden sposób ustalona.
Aby powiedzieć, że będę przestrzegać diety zamiast pozwalać moim dzieciom słuchać własnego ciała, nie bierzecie pod uwagę tego bardziej surowego faktu podejście oparte na jakichkolwiek środkach. Istnieją dobre dane wspierające podział odpowiedzialności. Nie jest tak solidna, jak bym chciał, ale zaczynamy dostrzegać więcej danych potwierdzających, że uczenie dzieci szacunku dla głodu i sytości jest sposobem na wprowadzenie ich w zdrowszy stosunek do jedzenia. Rodzic nadal jest odpowiedzialny za wybór tego, co. Nadal wybierasz odżywianie. Ale nie jesteśmy dyktatorami. Jesteśmy łagodniejszymi przywódcami.
Zawsze mamy banana na stole; to jedna z bezpiecznych potraw mojej córki. Jeśli nie zamierza zjeść reszty posiłku, wiem, że zje banana, i tak ją przystosowałem.
Podsumowując swoją książkę, marzysz o świecie osądów- darmowe, wolne od winy jedzenie. Czy jesteś zwolennikiem intuicyjnego jedzenia?
Tak. W żaden sposób nie jestem w tym ekspertem. Nie jestem dietetykiem ani kimś, kto może podać szczegóły, jak się tego uczysz. Jest to coś, do czego dążę i sam praktykuję, staram się zachęcać do tego z moimi dziećmi i tak jak w przypadku wszystkich rzeczy, zawsze zbytnio waham się przed użyciem etykiety, ponieważ istnieje wiele planów dietetycznych związanych z intuicyjnym jedzeniem, które są naprawdę nie. Zastrzegam, że jestem za prawdziwym jedzeniem intuicyjnym, a nie intuicyjnym jedzeniem mającym na celu utratę wagi. To jedyny sposób, jaki uznałem za sensowny.
Gugi Health: Improve your health, one day at a time!