Jak to jest naprawdę być w ciąży po zaburzeniu odżywiania

Dziesięć lat temu - jako maturzysta w liceum - zacząłem wycinać różne pokarmy, próbując zachować zdrowie. Nie grałem już w tenisa wyczynowego i ciągle słyszałem o przerażającym „pierwszaku 15”, którego z pewnością założyłem na pierwszym roku studiów. Uznałem, że oznacza to, że po raz pierwszy w życiu muszę naprawdę się postarać, aby pozostać szczupłym i zdrowym.
Moje znajomości w liceum były na krawędzi i byłem jedynym spośród moich najbliższych przyjaciele. Bałem się iść na studia do szkoły sześć godzin poza domem, gdzie nikogo nie znałem, i czułem się niekwalifikowany do rygorystycznego programu, do którego zostałem przyjęty, ciągle porównując się z innymi studentami. Wydawało się, że życie wymknęło mi się spod kontroli, więc zwróciłem się do jednej rzeczy, o której myślałem, że mogę kontrolować: jedzenie.
Podczas lunchu wycinałem ciasteczka z kawałkami czekolady i wymieniłem szklanki mleka na wodę do obiadu. Wydawało się to niewinne, ale moje ograniczenie szybko wzrosło. Ludzie wydawali się pod wrażeniem, kiedy odmawiałem deserów lub fast foodów. Waga zaczęła spadać, a dla 18-letniej kobiety, która była już w dolnej granicy normy pod względem BMI, transformacja była ostra.
W ciągu kilku miesięcy lekarze i psychologowie zdiagnozowali mnie z pełnoobjawową jadłowstrętem psychicznym. Z powodów zdrowotnych zrezygnowałem z pierwszego semestru studiów i uzyskałem pomoc w szpitalu, gdzie powiedziano mi, że straciłem około 30% masy ciała w ciągu zaledwie kilku miesięcy. Lekarze powiedzieli mi, że jeśli będę kontynuował, umrę.
Podpisałem się na wszystkich papierach i chętnie poddałem się leczeniu, bez względu na to, jak długo to zajmie. Spędziłem miesiąc w programie szpitalnym, plus wiele lat na terapii i poradnictwie, pracując nad pragnieniem kontroli i ideą, że moje ciało wskazuje na moją wartość. Musiałem być szczególnie świadomy mediów, które konsumowałem i mojej skłonności do porównywania.
Naturalnie nie miałem miesiączki przez ponad pięć lat i po zakończeniu leczenia zastanawiałem się, czy móc mieć dzieci. Próbowałem odepchnąć tę myśl do tyłu głowy, myśląc, że jest to coś, z czym musiałbym się liczyć, jeśli i kiedy nadejdzie czas.
Kiedy w końcu odzyskałem wystarczającą wagę, aby odzyskać okres, byłem uszczęśliwiony. Powiedzieć, że byłem podekscytowany odrobiną krwi każdego miesiąca, to za mało.
W ciągu ostatnich dwóch do trzech lat, a zwłaszcza po przeprowadzce z Nowego Jorku do Nashville w 2016 roku, doświadczyłem prawdziwego uzdrowienia i wyzdrowienie z anoreksji. Połączyłem się z najlepszym dietetykiem, który koncentruje się na intuicyjnym odżywianiu i wyzdrowieniu z zaburzeń odżywiania, dołączyłem do grupy wsparcia wyzdrowienia i dużo zainwestowałem w mój lokalny kościół. Nie chodziłem już codziennie wiele kilometrów ani nie wykonywałem intensywnych ćwiczeń, które wykonywałem mieszkając na Manhattanie. Zamiast tego spacerowałem i wychodziłem na zewnątrz i ćwiczyłem delikatną jogę. Ćwiczyłem także mechanizmy radzenia sobie - od głębokiego oddychania i dzienników po modlitwę i spacery - które pomogły mi osiągnąć nowy etap zdrowia.
Zjadłem większą ilość jedzenia i dokonywałem bardziej zróżnicowanych wyborów żywieniowych niż wcześniej. w Nowym Jorku, ale moje ciało prawie się nie zmieniło. Psychicznie, to zrelaksowane podejście pomogło mi poczuć się bardziej spokojnym i dało mi możliwość skupienia się na rzeczach, które naprawdę są dla mnie ważne. Im bardziej podążałam za tym nowym stylem życia, tym łatwiej było zwalczyć wszelkie nieuporządkowane myśli.
Pobraliśmy się z mężem w czerwcu 2018 r., A w miesiącach poprzedzających ślub zaczęłam brać pigułka antykoncepcyjna. Chociaż mój okres był dość regularny, chciałem upewnić się, że ciocia Flo nie pojawi się z zaskoczenia na naszym ślubie lub miesiącu miodowym.
Ze względu na naszą chrześcijańską wiarę, mój mąż i ja czekaliśmy na seks, aż my byli małżeństwem. Kilka tygodni po naszym ślubie zdecydowaliśmy, że przestanę brać pigułkę. Słyszałam tylko, że normalna owulacja mojego ciała może zająć miesiące. Poza tym oboje wiedzieliśmy, że nasza podróż do płodności może już być trudna, biorąc pod uwagę moją historię zdrowia; Czytałam o tym, jak anoreksja często skutkowała problemami reprodukcyjnymi i ciążami wysokiego ryzyka. Spodziewaliśmy się, że miną miesiące, może lata, zanim zajdę w ciążę - jeśli kiedykolwiek to zrobię.
Ale tamtego sierpnia pomyślałem, że zachorowałem na żołądek. Zamiast tego miałam dwa pozytywne testy ciążowe i dziecko wielkości pepity przed sobą na ekranie USG. Byłam w siódmym tygodniu ciąży - wbrew wszystkiemu zaszłam w ciążę zaledwie kilka dni po odstawieniu pigułki.
Mój mąż i ja spodziewamy się w kwietniu chłopca. On jest naszym największym darem; naprawdę cud! Ale ciąża wystawiła moje umiejętności radzenia sobie na próbę, ostatecznie pozwalając mi osiągnąć nowy - i wierzę, że ostatni - etap powrotu do zdrowia i wyzdrowienia.
W pierwszym trymestrze byłem przez większość czasu mdłości, humorzasty i zmęczony. Nie miałem innego wyjścia, jak tylko odpocząć i nie martwić się, czy zjadłem wystarczająco dużo warzyw (lub, do cholery, jakichkolwiek warzyw) na cały dzień. W przeszłości martwiłem się jedzeniem wielu porcji warzyw każdego dnia, wybieraniem produktów pełnoziarnistych zamiast rafinowanych i włączaniem zdrowych tłuszczów. Teraz chciałem jeść wszystko, co mogłem znieść bez wymiotów, cokolwiek, co pozostanie w moim organizmie i nakarmi moje dziecko. Węglowodany i sól były moimi przyjaciółmi, a warzywa nie wchodziły w grę. Zacząłem nosić ze sobą krakersy ostrygowe i chipsy ziemniaczane, gdziekolwiek się udawałem.
W miarę postępów w ciąży rozwiązywałem z dietetykiem obawy dotyczące tego, czy odżywiam się wystarczająco dobrze dla mojego dziecka . Zapewniła mnie, że zjadanie tego, co mogłem znieść i bycie dla siebie miłym było najlepszą rzeczą, jaką mogłem zrobić - i że codzienne przyjmowanie witaminy prenatalnej oznacza, że dziecko otrzymuje składniki odżywcze, których moje wybory żywieniowe mogą nie dostarczać. początkowo czuł się winny. Chciałem jeść zielone koktajle i miseczki z komosą ryżową i chciałem wykonywać te tonizujące treningi prenatalne, tak jak widziałem inne kobiety w ciąży robiące na całym Instagramie. „To sprawi, że będę wystarczająco silny i zdrowy dla tego dziecka!” Myślałem.
Martwiłem się, że wrócę na swoje stare restrykcyjne sposoby. Musiałem przestać obserwować konta w mediach społecznościowych, które sprawiły, że porównałem swoje ciało do ich ciała i zamiast tego zwróciłem się do bardziej pozytywnych, takich jak The Real Life RD i Imma Eat That. Musiałam codziennie kontaktować się z mężem, przyjacielem lub członkiem rodziny, aby przypomnieć sobie, że niejedzenie codziennie warzyw jest w porządku.
Cały czas pisałam w swoim dzienniku, aby przetworzyć moje obawy przed nieprzyjęciem odpowiedniej wagi i byciem zbyt słabym do pracy i porodu. Zawsze bałem się nieznanego - części tego, co przede wszystkim doprowadziło do moich zaburzeń odżywiania - a ciąża była największą niewiadomą, z jaką kiedykolwiek miałem do czynienia. Rejestrowanie tych uczuć utrzymywało mnie w spokoju.
Musiałam nieustannie przypominać sobie, że każda kobieta - i każde ciało - jest inne.
Kiedy wszedłem do drugiego trymestru i wyszedłem z szalone wahania nastroju, w końcu mogłem to zaakceptować. Tutaj moje ciało robiło tę niesamowitą, inspirującą rzecz. Wiedział dokładnie, czego ja i moje dziecko potrzebujemy i kiedy. Musiałem tylko jej posłuchać.
Ponieważ mój brzuch rośnie każdego dnia, otrzymałem wiele, powiedzmy, interesujących komentarzy od dobrych przyjaciół i nawet nieznajomym, jak: „Spójrz na swoje chude nogi!” i „Nie możesz nawet stwierdzić, że jesteś w ciąży od tyłu”.
Mój ulubiony? „Kiedy byłam w ciąży z synami, przytyłam 50 funtów za każdym razem. Ale wyglądasz świetnie! ”- na co odpowiedziałem:„ No cóż, to musiało być to, czego potrzebowały twoje dzieci ”. Zaniemówiła.
Wiem, że wszystkie te komentarze mają być komplementami. Jestem wdzięczny po latach poradnictwa, modlitwy oraz moim przyjaciołom i rodzinie, którzy pociągają mnie do odpowiedzialności. Teraz jestem w stanie zbyć ich śmiechem.
Ale muszę się zastanowić: dlaczego czujemy potrzeba porównywania naszych ciał z ciałami innych? Robiłem to każdego dnia, kiedy zaczęło się moje zaburzenie i siało spustoszenie w moim życiu. Dlaczego ciężarne ciało jednej kobiety jest bardziej pożądane niż jakiekolwiek inne? Każda ciąża jest wyjątkowa. Sposób, w jaki ktoś patrzy na zewnątrz, nie świadczy o jego zdrowiu ani o zdrowiu dziecka. W rzeczywistości, jak pisze profesor i ekonomistka Emily Oster w swojej książce Expecting Better , niewielki dodatkowy przyrost masy ciała nie jest tak naprawdę wielkim problemem, a kobiety ćwiczące w ciąży średnio nie. znacznie zmieniają wagę końcową.
W okresie wzrostu anoreksji często mówiono mi, że wyglądam jak modelka i że mam szczęście, że jestem taki chudy. Przeglądałem magazyny modowe, potajemnie podekscytowany, że moje ciało zmieściło się wśród błyszczących stron. Chociaż dla niektórych moja szczupłość wydawała się pożądana, w rzeczywistości marnowałem się. Fizycznie, psychicznie, emocjonalnie, duchowo. Wyzdrowienie nauczyło mnie, że bycie szczupłym - i ogólnie wadze - nie jest równoznaczne ze zdrowiem.
Podczas ostatniego USG w 29 tygodniu dowiedziałem się, że mój syn jest na 93. percentylu wzrostu i wagi. Jest zdrowy, silny i ciągle się porusza. Moje dziecko rośnie i rozwija się dokładnie tak, jak powinien. Fakt, że moje ciało go wspiera, sprawia, że doceniam to w zupełnie nowy sposób. Decydując się na więcej odpoczynku i intuicyjną energię - zamiast ściśle monitorować swoje wybory żywieniowe, jak kiedyś - pozwoliła mi objąć moje ciężarne ciało i pokochać je coraz bardziej każdego dnia.
Ciąża pokazała mi, że że całkowite wyleczenie z anoreksji jest możliwe i pozwoliło mi docenić moje ciało z całą jego miękkością i krzywiznami. Jakikolwiek strach dotyczący tego, jak będzie wyglądać moje ciało poporodowe, stopniowo ustępował w czasie ciąży. To ciało rodzi dziecko - coś, czego niezliczone kobiety na całym świecie nie zawsze są w stanie zrobić. Jeśli moje ciało jest wyjątkowo elastyczne po porodzie, niech tak będzie.
Gugi Health: Improve your health, one day at a time!