Jak to jest żyć z chorobą afektywną dwubiegunową - stanem zdrowia psychicznego, którego nikt nie może zobaczyć

Stoczyłem długą walkę ze swoim zdrowiem psychicznym. Odkąd sięgam pamięcią, byłam niespokojna i nieustannie doświadczałam objawów depresji i zaburzeń obsesyjno-kompulsyjnych (OCD). Jednak nigdy nie szukałem profesjonalnej pomocy.
Podczas pierwszego roku studiów, kiedy miałem 18 lat, moja depresja zaczęła się naprawdę źle rozwijać. Nie miałem motywacji. W liceum miałem bardzo wysoki GPA i chodziłem na wiele klas A.P. Na studiach bardzo chciałem być tak zmotywowany, ale nie mogłem znaleźć energii.
Wtedy byłem wykończony. Wstawałem z łóżka na zajęcia i kilka posiłków i to wszystko. Nie rozpoznałem tego jako manii, ani nie wiedziałem o innym objawie, który miałem: brak koncentracji. Mój mózg znajdował się w tak wielu miejscach naraz, że badanie było niezwykle trudne, co stanowiło problem. Moja mama zachęciła mnie do wizyty u terapeuty, który dał mi mój pierwszy lek przeciwdepresyjny.
Zacząłem też mieć epizody maniakalne, o których później się dowiedziałem. Nie spałbym przez tydzień lub dłużej. Nie mogłem usiedzieć spokojnie; Biegałem okrążenia po kampusie, ponieważ czułem się tak niespokojny. Ale wtedy miałbym naprawdę niskie dołki. Czułbym się bardzo ospały i nie chciałbym angażować się z innymi ludźmi. Unikałam chodzenia na obiad i generalnie przestałam dbać o siebie. Nie ćwiczyłem ani nie brałem prysznica. Po prostu brakowało mi energii.
Tak bardzo się zmagałem, że podczas pierwszego roku musiałem robić sobie wolne od szkoły. Zrobiłem wiele podróży na ostry dyżur, ponieważ byłem bardzo niespokojny i przygnębiony i potrzebowałem zmiany leków. W tym czasie miałem jeden z moich najgorszych epizodów maniakalnych. W ogóle nie spałem. Czułem, że wyskoczę ze skóry - jakbym miał wybuchnąć. Mój terapeuta zasugerował wizytę u psychiatry, ale lista oczekujących była ponad miesiąc. Moi rodzice wykonali rozpaczliwy telefon do przyjaciół rodziny, którzy znali psychiatrę, i mogłem się z nim spotkać kilka dni później.
Zdiagnozował u mnie chorobę afektywną dwubiegunową i zaczęto mnie zmieniać na nastrój stabilizatory i leki przeciwpsychotyczne. Przez następne dziewięć miesięcy musiałem wymyślić odpowiednią kombinację leków, ponieważ zniosłem wiele negatywnych skutków ubocznych moich leków. W końcu wróciłem do szkoły, ale nadal starałem się o siebie zadbać.
Potem, na początku drugiego semestru ostatniego roku, dwóch moich najlepszych przyjaciół zginęło w wypadku samochodowym. To wysłało mnie w dół spirali. Był to bardziej ekstremalny ból, który i tak już wydawał się okropny. Potem po prostu nie byłem w stanie żyć i jednocześnie stać się lepszym. Mój psychiatra zasugerował mnie i moim rodzicom, abym przystąpił do stacjonarnego programu leczenia zaburzeń nastroju u młodych dorosłych. Zostałem przyjęty dzień po ukończeniu college'u i tam skończyłem 22 lata.
Byłem tam przez 45 dni. Chodziłam do psychiatry 1-2 razy w tygodniu. Chodziłam na sesje terapii grupowej i indywidualnej, które obejmowały różne rodzaje terapii. Każdego ranka było 30 minut terapii uważności. Zrobiliśmy arteterapię i terapię eksperymentalną, taką jak park linowy, gry, pływanie kajakiem - rzeczy, które wypchnęły cię ze strefy komfortu. Zacząłem również dialektyczną terapię behawioralną (rodzaj psychoterapii, która koncentruje się na identyfikacji i zmianie negatywnego myślenia i zachowania). Każdy dzień był niezwykle zaplanowany. To sprawiło, że wstałem z łóżka, znowu brałem prysznic i jadłem normalne posiłki. Znalazłem też odpowiednie dla mnie leki.
Mam 26 lat i od około sześciu lat żyję z chorobą afektywną dwubiegunową. Program leczenia stacjonarnego zdecydowanie zmienił moje życie i skierował mnie na właściwą drogę. Ale życie z chorobą afektywną dwubiegunową to coś, z czym mam do czynienia na co dzień. Ma to wpływ na prawie każdy aspekt mojego życia. Tak to wygląda.
Jedną z najtrudniejszych rzeczy jest zarządzanie lekami. Zwykle biorę 4-5 leków na raz i zawsze się zmieniają. Skutki uboczne mogą być naprawdę trudne. Przyrost masy ciała to ogromny problem; te leki zwiększają apetyt jak nic innego. Muszę kontrolować spożycie pokarmu i nienawidzę tego.
W ustach też robi mi się naprawdę sucho. Wszędzie niosę ze sobą butelkę wody. Zaparcia są problemem przy niektórych lekach, podobnie jak nudności i wymioty. Akatyzja, czyli ciągła potrzeba ruchu, jest jednym z najgorszych skutków ubocznych - sprawia, że chce się wypełznąć ze skóry. Inny lek, który brałem, powodował problemy poznawcze. Zrezygnowałem, bo czułem, że robię się głupi.
Pracuję jako badacz zdrowia behawioralnego w stanie Waszyngton, ale niechętnie biorę wolne, kiedy wiem, że naprawdę tego potrzebuję. Kilka miesięcy temu musiałem zwolnić kilka dni z powodu moich leków. Zmieniałem leki i podczas gdy zwiększaliśmy dawkę, aby znaleźć odpowiednią ilość, czułbym się okropnie przez pięć dni na raz. Nadal muszę żyć dalej, chociaż czuję się okropnie. Nie mogłem nikomu powiedzieć. Więc byłam w pracy z okropnym bólem głowy, mdłości w żołądku i po prostu musiałem iść dalej. Oto, co ludzie z niewidzialną chorobą muszą robić każdego dnia.
Chciałabym być bardziej otwarta wobec moich współpracowników, na przykład: „Hej, właśnie zmieniłem leki na moją chorobę afektywną dwubiegunową. Gdybyś mógł mi tu pomóc ”. Albo nawet po to, żeby wiedzieli, że nie zwalniam celowo. Ale nie mogę tego powiedzieć. W tym przypadku skończyło się na tym, że powiedziałem współpracownikowi, że nie udawałem, że mam ten problem i oto dlaczego. Jako osoba borykająca się ze zdrowiem psychicznym mam mniejszą skłonność do dzielenia się szczegółami, dlaczego potrzebuję dnia wolnego niż, powiedzmy, osoba chora fizycznie.
Cała moja bliska rodzina i przyjaciele wiedzą, że mam choroba afektywna dwubiegunowa, ale zwykle nie mówię ludziom, dopóki ich nie poznam przez długi czas. To sprawia, że randkowanie jest naprawdę trudne. Zwykle umawiam się z facetami przez jakiś czas, a potem przerażam się, że będę musiał im powiedzieć. Szczerze mówiąc, nigdy nie powiedziałem facetowi, który wcześniej nie wiedział, że mam chorobę afektywną dwubiegunową. To naprawdę mnie przeraża, ponieważ nie chcę zostać porzucony tylko dlatego, że jestem dwubiegunowy. Randkowanie jest dla mnie naprawdę trudne.
Choroba, która nie jest oczywista, wpływa również na moje życie towarzyskie. Nie mogę zostać na zewnątrz do 3 nad ranem i nie mogę dużo pić. Mogę wypić drinka, ale alkohol po prostu nie wchodzi w interakcje z moimi lekarstwami. Jeśli piję za dużo, gwałtownie choruję. Ale znowu, moi przyjaciele byli niezwykle pomocni i wspierający. Naprawdę miło jest móc powiedzieć, że mam problem z efektem ubocznym leków itp., A oni są gotowi zmienić plany, aby dopasować każdą aktywność, którą wykonujemy, do tego, jak się czuję. Staram się jednak nie być ciężarem i często o tym mówię tylko wtedy, gdy skutki uboczne są poważne. Jakbym nie zamierzał prosić moich przyjaciół o zmianę planów dotyczących suchości w ustach. Po prostu wezmę butelkę wody.
Na szczęście nauczyłem się wielu wspaniałych mechanizmów radzenia sobie z moją niewidzialną chorobą. Jedna z terapii, których nauczyłem się podczas mojego programu stacjonarnego, jest częścią dialektycznej terapii behawioralnej. Chodzi o to, aby robić coś przeciwnego do tego, do czego może cię nakłaniać nastrój lub emocje. Na przykład, jeśli czujesz się przygnębiony, nie idź słuchać smutnej muzyki. Nie oglądaj smutnego filmu - obejrzyj szczęśliwy film. Cały czas polecam to również moim znajomym.
Ćwiczenia również mają duży wpływ na poprawę nastroju. Staram się ćwiczyć cztery razy w tygodniu; to po prostu naturalny lek przeciwdepresyjny. Intensywne cardio jest dla mnie najlepsze. Myślę, że jednym z powodów, dla których udało mi się przejść przez liceum, jest to, że biegałem na przełaj i tańczyłem irlandzkim, co dawało mi dużo cardio każdego tygodnia. Zawsze czuję się spokojniejszy, kiedy wykonuję intensywne ćwiczenia cardio, na przykład jazdę na rowerze, który jest moim ulubionym obecnie.
Ale najważniejszą rzeczą, którą muszę zachować, jest reżim snu. Mam niezwykle ścisły harmonogram snu, który się nie zmienia. Biorę leki o 20:00, idę spać o 21:00 i budzę się o 6 rano.W weekendy będę trochę mniej rygorystyczny, ale metodą prób i błędów wiem, że sen jest dla mnie najważniejszą rzeczą, aby zapobiec manii. Staram się też jeść każdego dnia o tej samej porze.
Mój psychiatra również przeprowadza moją terapię, co jest rzadkością. Jestem jednak w trakcie przeprowadzki i znalezienie nowego psychiatry jest naprawdę, bardzo trudne. Nie ma ich wystarczająco dużo, aby zaspokoić zapotrzebowanie, a listy oczekujących trwają miesiące. Jestem wdzięczny mojej bliskiej rodzinie i przyjaciołom, którzy wiedzą o mojej chorobie afektywnej dwubiegunowej i że mogę z nimi o tym porozmawiać w każdej chwili, jeśli mam problemy.
Może mi być trudno się otworzyć do ludzi, więc założyłem też bloga, który pomógł mi podzielić się moją historią i napisać o moich doświadczeniach, aby inni mogli je przeczytać i zrozumieć. To dla mnie sposób na szerzenie świadomości i zademonstrowanie: Patrz! Ona jest normalna. Ma pracę. Nigdy byś się nie domyślił, gdybyś widział ją idącą ulicą, że czasami trafia do szpitala, ale wciąż jest niesamowita. Jedną z najbardziej niesamowitych rzeczy w mówieniu sobie szczerze o moim zdrowiu psychicznym jest to, że tak wiele osób otworzyło się przede mną na temat własnych zmagań ze zdrowiem psychicznym. Każdy zmagał się z czymś.
Ale choroba afektywna dwubiegunowa nie powstrzyma mnie od życia. Planuję pójść do szkoły średniej. Mam zamiar rozpocząć pracę badawczą na uniwersytecie w Waszyngtonie. Planuję wyjść za mąż i założyć rodzinę. Planuję żyć tak, jak chcę. Zawsze będę chodził do psychiatry i zawsze będę na lekach.
Mam nadzieję, że za 10 lat może pojawić się lek na chorobę afektywną dwubiegunową tak skuteczny, że jedyny Muszę wziąć. Nie mogę się doczekać dnia zmian i innowacji. Będę żył swoim życiem, ponieważ mam środki, aby być teraz zdrowym. Mam energię, by być zdrowym. Jest mi dobrze. I mam szczęście do tego.
Gugi Health: Improve your health, one day at a time!