Jak to jest walczyć z cukrzycą typu 2, gdy masz zaburzenie lękowe

Dorastając, pochodząca z Minnesoty Sarah Ellefson była zaznajomiona z lękiem. Jej ojciec walczył z tym przez większość dzieciństwa. Kiedy miała 18 lat, również zmagała się z lękiem.
„Miałem pierwszy atak paniki w domu moich rodziców” - mówi Ellefson Health. „Mój tata naprawdę mi pomógł, ponieważ dokładnie wiedział, z czym mam do czynienia.
Ellefson jest jednym z ponad 6,8 miliona Amerykanów, którzy będą mieli do czynienia z zespołem lęku uogólnionego (GAD) każdego roku, według Anxiety i Depression Association of America. GAD charakteryzuje się nadmiernym zamartwianiem się różnymi wydarzeniami lub czynnościami, takimi jak praca lub szkoła. Osoby z GAD mają trudności z kontrolowaniem swoich zmartwień, co może utrudniać funkcjonowanie w życiu zawodowym i towarzyskim.
Lęk Ellefson objawia się stresem i bólem brzucha. Jednak dopiero wtedy, gdy zdiagnozowano u niej cukrzycę typu 2, znalazła zdrowe sposoby radzenia sobie z nią.
Jej diagnoza typu 2 pojawiła się niespodziewanie. W styczniu 2012 r. Siedziała przy biurku podczas pracy w służbie zdrowia i zdała sobie sprawę, że jej wzrok jest tak niewyraźny, że nie mogła rozróżnić twarzy współpracownika. „Natychmiast zdałem sobie sprawę, że coś jest nie tak i zadzwoniłem do lekarza” - wspomina Ellefson.
W tym czasie miała 28 lat i borykała się z różnymi problemami zdrowotnymi, w tym wysokim poziomem cholesterolu. Kilka miesięcy wcześniej przeszła nawet testy na cukrzycę. Testy dały jednak wynik negatywny i nie odczuwała żadnych innych klasycznych objawów cukrzycy - takich jak silne pragnienie czy głód. Kiedy więc usiadła z lekarzem, była zszokowana, gdy dowiedziała się, że jej poziom cukru we krwi wynosi 440.
„Lekarz w zasadzie powiedział mi, żebym uważał się za szczęściarza” - mówi. „To było tak, jakbym przeżył wypadek samochodowy bez pasów”.
Ellefson otrzymała cztery doustne leki oraz insulinę, aby pomóc jej opanować cukrzycę. Ale jej niepokój nadal powodował poważne problemy. „Byłem nieszczęśliwy i smutny i cały czas miałem ataki paniki. Miałem pewien czas od diagnozy, prawie półtora roku, kiedy po prostu nie wiedziałem, co robię ”.
W tym czasie przybrała ponad 40 funtów, a jej niepokój się zwiększył lepiej z niej. Nie dbała o siebie i zaczęła wycofywać się z funkcji społecznych. „W zasadzie stałam się zamknięta” - wyjaśnia. „Nie widywałem się z przyjaciółmi ani nie wychodziłem. Moje zdrowie właśnie się paliło. Powiedziano mi, że mogę mieć wczesne oznaki uszkodzenia nerek i powiedziano mi, żebym nawet nie próbowała zajść w ciążę ”.
Pewnego dnia w pracy wszystkie problemy, z którymi miał do czynienia Ellefson, osiągnęły punkt krytyczny. Zaczęła mieć atak paniki i wybiegła z biura. Godzinę później znalazła się w swoim samochodzie, hiperwentylując. „Zdecydowałem się zadzwonić do psychologa, którego znalazłem, specjalizującego się w problemach z lękiem. To był naprawdę pierwszy krok do odzyskania kontroli i przyznania, że potrzebuję pomocy. ”
Psycholog pomógł Ellefson uspokoić się tego dnia i zachęcił ją do wyjścia z domu, nawet jeśli chodziło o to krótki spacer. Więc od tego zaczęła, idąc po prostu do końca ulicy, a potem dookoła bloku. Kiedy była w stanie obejść blok, pokonała ścieżkę dla pieszych wokół pobliskiego jeziora, robiąc każdego dnia trochę więcej postępów. Ale nadal potrzebowała pomocy - i znalazła ją w wsparciu współpracownika.
„Miałem przyjaciela z pracy, który próbował mnie zmusić do ucieczki. Na początku powiedziałem jej, że nie mogę biegać. Mam zbyt dużą nadwagę. Moje serce się podda. Bolą mnie stawy ”- wspomina Ellefson. „Na wszystko miałem wymówkę”.
Ale przyjaciel był uparty. Namówiła Ellefsona, żeby zapisał się na siłownię. „Zanim się zorientowałem, trenowałem na 5 km i zapisałem się na osobistego trenera, z którym nadal widzę, sześć lat później”.
Kiedy stała się aktywna fizycznie, jej ataki paniki ustąpiły, i była bardziej towarzyska. „Do dziś nie ćwiczę na spalanie kalorii. Mam skłonności do perfekcjonizmu i potrafię być dla siebie surowy - mówi. „Ćwiczenie, nawet 30-minutowy spacer, naprawdę pomaga mi uspokoić umysł”.
Pomimo jej sukcesu w zmniejszaniu niepokoju, Ellefson nadal była cukrzykiem typu 2, a sprawność była tylko jednym z elementów zagadka; wciąż musiała wymyślić, jak lepiej jeść. Wtedy właśnie odkryła, że przygotowuje posiłki.
„Zacząłem przygotowywać posiłki sześć lat temu. Pracowałem przez wiele godzin i zanim wróciłem do domu i poćwiczyłem, nie miałem już energii na gotowanie. Dlatego trudno było powstrzymać się od powrotu do niezdrowych nawyków żywieniowych. Przygotowanie posiłków pomogło mi osiągnąć sukces ”.
Stara się, aby posiłki, które przygotowuje w niedziele, były kolorowe i gęste - połowę jej talerza stanowiły warzywa, a drugą połowę zdrowego źródła chudego białka. Podobnie jak pozostawanie aktywnym, przygotowywanie posiłków stało się nawykiem, którego Sara trzyma się nawet podczas podróży. „Staram się, żeby to było proste. Ponieważ zmagałem się z emocjonalnym jedzeniem, odkryłem, że jeśli jem całą, nieprzetworzoną żywność, naprawdę ograniczam apetyt. Bardzo lubię też fotografować swoje posiłki ”, mówi.
Opłaciło się dbanie o jej zdrowie psychiczne i fizyczne. Sarah była w stanie schudnąć i odstawiła wszystkie leki przeciwcukrzycowe, w tym insulinę.
„Zanim zdiagnozowano cukrzycę typu 2 i wprowadziłem wszystkie te zmiany, czułem, że życie mija mnie”. wspomina. „Byłem naprawdę słaby przez długi czas i aby przejść od tego do miejsca, w którym jestem teraz… Jestem naprawdę dumny z postępów, jakie poczyniłem”.
Rok po tym, jak Ellefson została odstawiona od leków, zaszła w ciążę. Podczas gdy lekarze uważnie ją obserwowali i w połowie ciąży wróciła na insulinę, była w stanie utrzymać zdrowe nawyki. Jej syn Ben urodził się w 2016 roku.
Kiedy stała się zdrowsza psychicznie i fizycznie, nauczyła się być dla siebie milsza. „Nadal mam trochę wagi dziecka. I nie przeszkadza mi to. Moje podejście polega teraz na zrobieniu wszystkiego, co w mojej mocy i unikaniu perfekcjonistycznych tendencji, które towarzyszą mi z niepokojem ”- mówi.
Jako pracująca mama nauczyła się również, jak ważny jest silny system wsparcia , czy to przyjaciół, których poznała na siłowni, biegając, czy w domu. „Miałem niepowodzenie około rok temu i musiałem wrócić na leki. Trudno mi było nie czuć się porażką. Tak ciężko pracowałam, żeby dostać się tam, gdzie byłam ”- wyjaśnia. „Mój mąż widział, że walczę, więc wskoczył do mnie i dołączył do mnie podczas niektórych biegów, a teraz wszyscy robimy to jako rodzina”.
Ben, teraz trzeci, również zaczął pomaganie jej w przygotowywaniu posiłków i utrzymywanie zdrowia stało się zajęciem rodzinnym.
„Poprosiłam lekarza, który powiedział mi, że cukrzyca będzie maratonem, a nie sprintem, i miał absolutną rację” - mówi. „Kiedy po raz pierwszy zrzuciłem 90 funtów i mogłem tam zostać przez kilka lat, myślałem, że mam wszystko pod kontrolą. Ale cukrzyca się zmienia. To podróż. I nie możesz się pobić. Musisz tylko zrobić małe kroki. ”
Gugi Health: Improve your health, one day at a time!