Co to jest odporność? Psycholodzy wyjaśniają, jak wzrastać od bolesnych chwil

Nie ma w tym żadnej słodyczy: czasami życie boli.
Straty, zawody miłosne, różnego rodzaju niepowodzenia mogą wstrząsnąć nami do głębi. „Złe samopoczucie po tym, jak twoje życie się przewróciło, jest całkowicie normalne” - mówi dr Sarah Lowe, adiunkt nauk społecznych i behawioralnych w Yale School of Public Health. „Ale ludzie są również zaprogramowani, aby być odporni - rozwijać się i uczyć nawet na trudnych rzeczach”.
Psychologowie coraz częściej badają możliwości tak zwanego rozwoju pourazowego: że przetrwanie trudnych okresów życia często może sprawiają, że jesteśmy bardziej skupieni, współczujący, bardziej duchowi i bardziej świadomi naszych własnych mocnych stron i możliwości. Wieloletnie badanie opublikowane w Journal of Personality and Social Psychology wykazało, że osoby najzdrowsze emocjonalnie doświadczyły poważnych przeciwności, takich jak rozwód, utrata ukochanej osoby lub poważna choroba.
„Te wydarzenia mogą nami wstrząsnąć i odrzucić nasze założenia. Naciskają na ponowne zbadanie tego, co najważniejsze ”- mówi dr Ann Marie Roepke, psycholog kliniczny z Evoke Training and Consulting w Seattle. „Uczysz się o sobie rzeczy, których nigdy byś nie osiągnął, gdyby życie toczyło się jasno”.
Nie ma to na celu zmniejszenia cierpienia, jakie takie wydarzenia powodują, zauważa Roepke: „Ból i wzrost mogą współistnieć”. Wiedz, że mogą być przystanki i starty. „Rozwój pourazowy to podróż, a każdy żyje według własnej osi czasu” - dodaje Laura Silberstein-Tirch, PsyD, psychoterapeutka z Nowego Jorku i autorka The Everyday Guide to Self-Compassion: How to Be Nice do siebie . „Może zacząć się od krótkich chwil po prostu zauważenia tego, co czujesz i zaakceptowania tego, zamiast z tym walczyć”. Często psychoterapia może być kluczowym narzędziem pomagającym przepracować swoje uczucia i znaleźć sens, wyjaśnia Silberstein-Tirch.
Potrzebujesz inspiracji? Oto kilka ciężko zarobionych lekcji od ludzi, którzy tam byli. Pokazują, jak nasze najgorsze chwile mogą utorować drogę do bogatszego życia. „Sama świadomość, że wzrost jest możliwy po urazie, może sama wyleczyć” - mówi Roepke. „O ile nie wywieramy presji ani nie zawstydzamy się za naszą walkę”.
Susan Piver, długoletnia nauczycielka medytacji i autorka książek, w tym Cztery szlachetne prawdy miłości , nadal walczy jak każdy inny. „Kiedyś zmagałem się z bolesnym problemem w związku, który naprawdę mnie niepokoił” - wspomina Piver. „Chodziłem z nim w kółko. Po prostu nie mogłem wymyślić wyjścia ”. Sfrustrowana Piver zwróciła się o radę do jednego ze swoich nauczycieli, Tulku Thondupa Rinpocze, tybetańskiego mędrca buddyjskiego.
„Spodziewałem się, że ten wspaniały uczony da mi drzwi do otwarcia, rady, która rozwiąże problem . Zamiast tego Rinpocze powiedział mi: „Pomyśl, ile współczucia będziesz miał w przyszłości dla innych, którzy też z tym borykają się”.
Piver mówi: „To był niezwykły moment”. Jego uwaga zmieniła jej poczucie izolacji w poczucie głębokiej więzi z innymi: „Zacząłem od myślenia:„ Co jest ze mną nie tak? Dlaczego nie mogę tego naprawić? ”, Aby zdać sobie sprawę, że wszyscy cierpią. Niezliczeni ludzie walczą teraz. ” Ta świadomość dawała siłę, mówi. „Moje serce się przed nimi otworzy”. Twoje własne trudne chwile mogą być również potężnym motorem empatii. „Jest coś takiego w przebywaniu z ludźmi, którzy doświadczyli dokładnie tego, co masz, a to przewyższa każdą inną formę pomocy”.
Rok 2008 był trudny dla Neila Pasricha. Jego żona poprosiła go o rozwód. Jego najlepszy przyjaciel popełnił samobójstwo po walce z chorobą psychiczną. Przekonał się, że Pasricha szuka sposobu na wyjście z tego ponurego czasu.
Straty mogą sprawić, że docenisz to, co pozostaje, tym bardziej, stwierdził. „Zacząłem wprowadzać się w lepszy nastrój, rozmyślając nad wszystkimi małymi przyjemnościami, które wciąż tam były” - wspomina. Na swoim blogu zamieścił takie małe radości: bieliznę rozgrzaną z suszarki, darmowe dolewki napoju gazowanego w ulubionej restauracji, bycie tam, kiedy w supermarkecie otwiera się nowa linia. Całe to delektowanie się potęgą poruszyło zwolenników. W końcu zebrał swoje rozważania w Księdze niesamowitych .
„Wszyscy będziemy mieć w życiu guzy” - mówi Pasricha. „Ale jest tak wiele niesamowitych rzeczy i na ziemi mamy tylko ograniczony czas, aby się nimi cieszyć. Pozytywne nastawienie pomaga złagodzić każdy cios, jaki otrzymujesz od paskudnego e-maila, zawodu przyjaciela lub złych wiadomości przewijających się przez nagłówki ”.
„ Kiedy po raz pierwszy stajesz w obliczu tragedii, często wątpisz w swoją zdolność radzenia sobie ”- mówi Amy Morin z MSW. „Ale często nie masz wyboru w tej sprawie. Zdajesz sobie sprawę, że jesteś silniejszy niż myślisz ”. Morin, autorka książki 13 rzeczy, których ludzie silni psychicznie nie robią , miała 26 lat, kiedy była wdową; jej matka zmarła trzy lata wcześniej. „Były dni, kiedy myślałam, że pogrążam się w okropnym śnie” - mówi.
Jako terapeuta z treningu, Morin zrozumiał, że takie uczucia są naturalne: „Wiedziałem, że muszę balansować, pozwalając sobie na złe samopoczucie, dążąc do znalezienia nowej normy”. Kupiła motocykl, ciesząc się spokojem otwartej drogi.
I każdego wieczoru przyznawała sobie uznanie za codzienne atuty, które pomagały jej przetrwać.
Wśród nich przebaczenie: „Kiedy się smucisz, ludzie o dobrych intencjach mogą mówić bolesne rzeczy. „Nie martw się, znowu wyjdziesz za mąż!” Chciałem ich spoliczkować. Ale sam siebie zaskoczyłem. Byłem w stanie zrobić krok do tyłu i pomyśleć: „OK, twoje serce jest we właściwym miejscu” ”.
I odwaga. „Zawsze byłem nieśmiałym dzieciakiem, który chował się z tyłu klasy” - zauważa Morin. Ale dając pochwałę mężowi na oczach setek ludzi, odłożyła na bok całe życie tej samoświadomości. „Nie obchodziło mnie, czy potknąłem się o swoje słowa. Potrzebowałem tych ludzi, żeby usłyszeli jego historie. Gdyby ktoś powiedział mi, że jestem do tego zdolny, nie uwierzyłbym mu. ”
Morin mówi teraz swoim pacjentom:„ Kiedy zaczynasz wątpić w siebie, napisz listę pięciu powodów, dla których jesteś wystarczająco silny, aby sobie z tym poradzić. To przypomnienie: mam to. ”
Latem 2013 roku dziwaczny wypadek na łodzi prawie odebrał życie Lindsey Roy i spowodował amputację lewej nogi, ciężko ranną prawą nogę i prawą rękę. . Nastąpiły męczące miesiące operacji i rehabilitacji. Jako mama dwójki dzieci, wtedy w wieku 2 i 4 lat, pamięta, jak zsunęła się z wózka inwalidzkiego i ciągnęła po schodach swoje ranne ciało, kiedy jej dzieci tego potrzebowały.
Podczas tych wczesnych mrocznych dni Roy poczuł smutek i złość , depresja. „Próbowałem każdego mechanizmu radzenia sobie, jaki mogłem, aby utrzymać się z dala od dziury”. Zaczęła celowo zadawać sobie pytanie: „Tak, to okropne - ale czy z tego wynikło coś dobrego?”
„Wiele dni nie mogłam nic wymyślić” - wspomina. Następnie jej 4-letni syn zaproponował, że przyniesie jej jednego ze swoich pluszaków, aby pomóc jej poczuć się lepiej. „Skończyło się na tym, że otaczała mnie ogromna kupa” - mówi ze śmiechem. (Szczególnie troszczył się o wypchaną gąsienicę, której brakowało również nogi). W tym momencie Roy dostrzegł pewną srebrną podszewkę: „Może przejście przez to pomoże moim dzieciom stać się naprawdę otwarte na różnorodność, naprawdę empatyczne i . ”
To zmieniło całą jej perspektywę. Roy, dyrektor ds. Marketingu w Hallmark, od tego czasu poszukiwanie „ukrytej przewagi” stało się codzienną praktyką, począwszy od łatwego malowania paznokci u stóp, kiedy można zdjąć nogę, po pomaganie innym, dzieląc się swoim doświadczeniem jako inspirująca mówczyni. „Poszukiwanie pozytywów w danej sytuacji to nawyk, który każdy może przyjąć. To wymaga praktyki ”- mówi Roy. „Ale kiedy to robię, czuję, jak zmienia się cała moja energia”.
Gugi Health: Improve your health, one day at a time!