`` Na tygodnie przed urodzeniem mojego dziecka dowiedziałem się, że mam czerniaka ''

We wrześniu ubiegłego roku mój mąż i ja dowiedzieliśmy się, że jestem w ciąży z naszym pierwszym dzieckiem. Próbowaliśmy przez kilka miesięcy, więc to była bardzo dobra wiadomość. Wkrótce dowiedzieliśmy się, że niosę chłopca i uważaliśmy, że wszystko jest w porządku.
Jednak mniej więcej w czasie, gdy poczęłam, zauważyłam kret na mojej lewej stopie. Wiedziałem, że kret był tam podczas mojej ostatniej kontroli skóry, która miała miejsce kilka miesięcy wcześniej w czerwcu. W tamtym czasie bardziej martwiłem się plamką na nodze - o której mój dermatolog powiedział, że jest to wzrost przedrakowy i nie musiałem od razu zejść. Ponieważ mam jasną karnację, co roku próbuję poddawać się kontroli skóry, aby wcześnie wychwycić rzeczy.
Jednak ten kret zaczął się bardzo zmieniać wraz z postępem ciąży. W pewnym momencie naprawdę wyschło, wierzchnia warstwa oderwała się, a następnie środek pociemniał i wydawało się, że w środku znajduje się ziarnko piasku. Odkładałam wizytę, żeby to sprawdzić, ale w końcu w kwietniu następnego roku, w 30 tygodniu ciąży, poszłam do dermatologa.
W gabinecie derma powiedziałam: „Wiem Muszę zdjąć tę drugą rzecz z mojej nogi, ale chcę, żebyś w międzyczasie sprawdził tego kreta. Odpowiedziała: „Hmm, to nie wygląda dobrze” i usunęła ją. Dwa dni później zadzwoniła do mnie z wynikami testu. Kret był czerniakiem w stadium 1B, a nie in situ (co oznacza, że był głęboki).
Byłem w szoku. Niewiele wiedziałem o czerniaku, więc nie od razu zrozumiałem, co oznacza diagnoza. Ale kiedy dowiedziałem się więcej na ten temat i dowiedziałem się, że to, co pozostało z rakowego pieprzu głęboko w mojej skórze, musi zostać usunięte podczas operacji, bardzo, bardzo zdenerwowałem się, co to może oznaczać dla mojego dziecka.
Operację zaplanowano na dwa tygodnie później. Zwykle operacja następuje w ciągu kilku dni, ale ciąża to komplikuje. Moi lekarze nie chcieli czekać około ośmiu tygodni na poród, ponieważ może to dać czas na rozprzestrzenianie się raka. Ale odłożenie tego na dwa tygodnie dałoby jego płucom szansę na większy rozwój - więc miał większe szanse na przeżycie, gdyby musiał zostać urodzony przedwcześnie, gdyby coś poszło nie tak podczas mojej operacji.
Nie zrobiłem tego myślę o własnym zdrowiu; mój strach był całkowicie o moje dziecko. Martwiłem się, że czerniak się rozprzestrzeni, a on będzie na to narażony. I spanikowałam z powodu radioaktywnego barwnika, który miałam wstrzyknąć podczas operacji w ramach procedury zwanej biopsją węzła wartowniczego. Barwnik pozwoliłby lekarzom sprawdzić, czy rak rozprzestrzenił się na moje węzły chłonne, co mogłoby zmienić przebieg mojego leczenia.
Po 33 tygodniach poszedłem na salę operacyjną. Było tam 20 lekarzy z inkubatorem ustawionym obok mnie, na wypadek gdyby dziecko było w niebezpieczeństwie i musiało zostać dostarczone. Położyli obok mnie monitor pracy serca dziecka, abym go słyszała, co mnie uspokoiło. Na szczęście nie musieli poddawać mnie znieczuleniu ogólnemu; dali mi znieczulenie zewnątrzoponowe. Zajęło to 90 minut, ale usunęli raka (który był trzykrotnie większy od znamion), a także najbliższy węzeł chłonny.
Wróciłem do domu później tego dnia z lekami przeciwbólowymi na receptę, ale wziąłem tylko Tylenol, ponieważ tak bardzo martwiłam się o zdrowie dziecka. Naprawdę ciężko mi było spać i nie mogłem chodzić, ale lekarze martwili się o moje rozwijające się skrzepy krwi, więc pokuśtykałem wokół, ile mogłem. Cztery dni później otrzymałem wspaniałe wieści. Węzeł chłonny nie miał oznak czerniaka i udało im się usunąć wszystko z mojej stopy.
Jeszcze nie wyszedłem z lasu. Kiedy urodzę dziecko - ma przyjść w czerwcu - lekarze zbadają moje łożysko pod kątem objawów czerniaka, aby wiedzieć, czy mój syn mógł być narażony na raka. Następnie, dwa tygodnie po porodzie, pójdę na zdjęcie całego ciała, aby mój dermatolog onkolog mógł odnosić się do moich znamion co trzy miesiące przez następne pięć lat, a potem co sześć miesięcy przez resztę mojego życia.
Nie wiedziałem zbyt wiele o czerniaku przed tą męką i nigdy nie sądziłem, że jestem zagrożony. Nie mam historii rodzinnej i od dzieciństwa zawsze uważałem na słońce. Ale teraz wiem, że może uderzyć prawie każdego i pomimo niedawnych badań, które wykazały, że kobiety w ciąży mają mniejsze ryzyko zachorowania na czerniaka, żadna przyszła mama nie powinna odkładać wizyty u dermatologa, jeśli ma przeczucie, że pieprzyk lub ślad wygląda podejrzanie.
Moja rada jest taka: możesz być w zaawansowanej ciąży, zmęczona i zajęta - ale możesz poświęcić czas na kontrolę.
Gugi Health: Improve your health, one day at a time!