Tydzień 2: So Hungry!

Chelsea
Przeszedłem przez drugi tydzień wyzwania „Get Slim we wrześniu” w Zdrowie i jedno jest pewne: miesiąc miodowy się skończył. Już dawno minęło podniecenie i entuzjazm, od których zacząłem i które utrzymywałem na stałym poziomie przez większą część tygodnia 1. Konkluzja: Jestem głodny! I to nawet z dodatkową codzienną przekąską. I prawdę mówiąc, wymieniłem jedną z moich codziennych przekąsek na bardzo, bardzo lekką domową mokkę. (Zmieszałem pół paczki gorącej czekolady z trochę mniej niż pół szklanki odtłuszczonego mleka.) Po wypiciu mojej fałszywej mokki zdałem sobie sprawę, że prawdopodobnie powinienem trzymać się przekąski opartej na jedzeniu, ponieważ te wszystkie kalorie z cukru nie zatrzymały mnie bardzo pełny!
Przed rozpoczęciem planu ćwiczyłem około cztery razy w tygodniu. Teraz robię dodatkowy trening. Nigdy nie byłam tak głodna, zanim zaczęłam dietę! Jak się okazuje, początek minionego tygodnia był nieco mniej chaotyczny niż poprzedni; z drugiej strony może pomogłoby mi więcej rozpraszania uwagi. Aby nie myśleć o pobłażaniu, z pewnością unikałem wszelkich tematów dotyczących jedzenia, przekąsek, wina i kawy na moim blogu breezymama.com. Narzekając na bok, nadal cieszę się posiłkami i przekąskami z planu posiłków i fajnie jest jeść takie świeże jedzenie i czuję się zaskakująco bardziej energiczny.
Pod koniec tygodnia zrobiło się naprawdę dużo i dzięki temu, co mnie rozpraszało, przestałem mieć obsesję na punkcie głodu. Zamiast tego zacząłem myśleć o przygotowaniu do powrotu do szkoły dla mojej córki, która idzie do drugiej klasy, i mojego syna, który idzie do przedszkola. Mając teraz napięty grafik (dowóz, randki i zajęcia sportowe), zacząłem zapominać o swoim głodzie - chociaż czasami zastanawiałem się, którzy rodzice w szkole będą smakować najlepiej z dodanym do nich sosem BBQ. (Ja żartuję, trochę…!)
Na randkę ze wszystkich sił zrezygnowałam z przekąsek, żeby razem z mężem pójść do winiarni. Bardzo podobał mi się kieliszek wina! Stamtąd zrezygnowaliśmy z kolacji i zamiast tego udaliśmy się do domu, aby odgrzać resztki z planu posiłków, które można było wykorzystać w portfelu. Jako samodzielna księgowa rodziny zawsze jestem bardziej niż szczęśliwa, kiedy oszczędzamy pieniądze.
Po długim tygodniu byłem bardzo ciekawy, co powie skala. Zgadnij co?! Straciłem kolejne 3 funty! To wystarczy, by zmotywować mnie do trzeciego tygodnia diety. Świadomość, że jestem w połowie drogi, jest również ogromna motywacja, ale mam przed sobą pewne wyzwania: jedną noc obchody czterdziestych urodzin przyjaciół i koncert drugiej nocy. Tylko czas pokaże, czy będę wierny planowi posiłków - i nie będę myśleć o zjedzeniu jakichkolwiek gości na przyjęciu lub bywalców koncertów!
Gugi Health: Improve your health, one day at a time!