Wypróbowaliśmy zupełnie nową linię do pielęgnacji i urody Lululemon - oto, co myśleliśmy

Starając się wzmocnić swoich klientów w nowy sposób, firma Lululemon współpracowała ze sportowcami i ekspertami w dziedzinie samoopieki nad stworzeniem zupełnie nowej linii czterech produktów do pielęgnacji urody i skóry - i właśnie dziś została wprowadzona na rynek. Ukochana marka odzieży sportowej obiecuje poradzić sobie ze wszystkim, od spoconych włosów i zapachu ciała po rumianą cerę, które często kojarzą się z ćwiczeniami. A sposób, w jaki Lululemon podszedł do rozwoju tych produktów, kładł duży nacisk na fakt, że linia będzie używana przez osoby aktywne, upewniając się, że będą one odporne zarówno na jogę, jak i cardio, zarówno z mężczyznami, jak i kobietami (co to powód minimalistycznego czerwono-białego opakowania i unisex zapachów).
Jako wielki fan ubrań tej marki (kto nie lubi dobrych par Wunder Unders?), zaintrygował mnie styl line - szczególnie jako redaktor ds. urody, który ma obsesję na punkcie ćwiczeń - i czułem, że ta kolekcja została stworzona dla mnie! Tak więc, kiedy próbowałem wszystkiego, robiłem to z otwartym umysłem, zwracając baczną uwagę na to, jak wszystko zachowywało się podczas bardzo spoconego treningu HIIT.
Najpierw zastosowałem dezodorant Anti-Stink ( 18 USD; lululemon.com), który występuje w dwóch zapachach: Aloe Lotus i Black Pepper Sandalwood. Wybrałem to drugie rozwiązanie, które jest nieco ostrzejsze w porównaniu z pudrowym zapachem, który oferuje większość dezodorantów (i na który wolę). Wyrafinowany zapach urósł we mnie, szczególnie po treningu, kiedy pominąłem prysznic i zamiast tego wybrałem spritz chłodzącego dezodorantu. To było prawie jak rozpylenie na seksownym zapachu. I chociaż nie jest antyperspirantem (nie zawiera glinu), zawiera prebiotyki, aby zmniejszyć ilość bakterii wywołujących śmierdzące.
Następnie był ślisk Basic Balm Lip Balm (14 USD; lululemon.com). Myślałem, że jestem jedyną osobą, która lubiła przechowywać balsam w torbie gimnastycznej tuż przed uderzeniem w bieżnik lub spinningiem, ale suche usta są w rzeczywistości częstym problemem dla osób, które ćwiczą. Ma to sens, ponieważ pot zawiera sól - która może wysychać - zwłaszcza na obszarze tak cienkim i wrażliwym jak usta. Ten jest wzbogacony organicznym woskiem pszczelim i olejem jojoba, aby zatrzymać wilgoć. Dzięki temu moje usta były nawilżone i zauważyłem, że nie lizałem ich tak często ani nie czułem się tak wysuszony, jak czasami robię to w ciągu dnia. Czy to magiczny balsam? Nie, ale czy zastąpi inne, które nadal będę rotował? Myślę, że to po prostu mogłoby.
Po moim treningu, który obejmował tonę wypadów i kilka burpee, lepiej uwierz, że ociekałem potem. Był to więc idealny czas, aby zanurzyć moje kosmyki suchym szamponem No-Show (34 USD; lululemon.com). Nie jestem zapalonym użytkownikiem suchego szamponu, ponieważ moje włosy nie są super tłuste, ale ten jest specjalnie przystosowany do wchłaniania wilgoci, a nawet poprawy zdrowia włosów i skóry głowy z czasem. Aby pomóc wchłonąć pot i olej, zawiera zielone i brązowe algi oraz skrobię z tapioki, która jest lekka, więc nie obciąża włosów. Ponieważ mam tendencję do częstego pocenia się, skorzystałem z ręcznika do włosów i wziąłem suszarkę do włosów na szybką chwilę chłodnego strzału. Ale ogólnie czułem, że moje włosy wyglądają lepiej i pełniej po użyciu suchego szamponu, niż gdy po prostu pozwalam potowi wyschnąć. Najlepsza część? Nie pozostał żaden biały osad, a zamiast tego zauważyłem subtelny (ale bardzo doceniany) czysty zapach, który maskuje każdy zapach.
Wreszcie nadszedł czas, aby zająć się tym, co lubię nazywać, moim „pomidorowym” face 'z kremem nawilżającym Sweat Reset Face Moisturizer (48 USD; lululemon.com). W ten sam sposób, w jaki wpływa na usta, pot może wysuszyć skórę - z czasem może to spowodować wzrost produkcji sebum, dlatego najlepiej jest dbać o nawilżenie i zadowolenie skóry. Wraz z mentylem, który pomaga w schładzaniu, ten lekki żel zawiera również enzym z granatu, który złuszcza, który z kolei powstrzymuje martwy naskórek i pomaga zapobiegać wypryskom. Szybko się wchłonął i pozostawił moją skórę z wilgotnym, zdrowym blaskiem.
Werdykt: byłem mile zaskoczony. Chociaż nie posunąłbym się do zatrzymania wszystkiego innego, czego obecnie używam, na rzecz tej nowej linii, myślę, że te produkty będą pasować do mojej torby z podstawowymi kosmetykami w szatni.
Gugi Health: Improve your health, one day at a time!