Musimy porozmawiać o PTSD u osób po przebytych urazach zdrowotnych - io tym, jak koronawirus pogarsza sytuację

Dopiero po kilku dniach Sophie Faulkenberry zorientowała się, dlaczego tak się denerwowała. Gdy rozeszły się wiadomości o przypadkach COVID-19 w Nowym Jorku, gdzie mieszka Faulkenberry, 27-letni student prawa wiedział, że to normalne, że odczuwamy pewien niepokój - wszyscy jesteśmy teraz zaniepokojeni - ale niepokój Faulkenberry panika. Jedna rzecz ją zdenerwowała i nagle zaczęła płakać. „Uświadomiłam sobie, och, to jest zespół stresu pourazowego”, mówi.
6 stycznia 2020 roku Faulkenberry zakończyła ostatnią rundę chemioterapii. Powoli zaczęła wychodzić z surowej kwarantanny, w której przeżyła, aby chronić swój układ odpornościowy podczas chemioterapii - chociaż wkrótce wróciła do kwarantanny dzięki COVID-19. I chociaż jej ostatnie badanie nie wykazało oznak utrzymującego się raka, stres związany z przeżywaniem poważnych urazów medycznych ustępował wolniej.
Skutki zespołu stresu pourazowego związanego ze zdarzeniami medycznymi mogą obniżyć jakość życia. Artykuł opublikowany w 2017 roku w The Lancet Psychiatry. A ten artykuł został opublikowany na długo przed tym, jak kogokolwiek wykryła globalna pandemia. Teraz, z niepokojem o ogólną populację na nowym poziomie, ludzie tacy jak Faulkenberry mają trudności z radzeniem sobie.
O urazach medycznych i PTSD napisano o wiele mniej, że wiele osób nawet nie zdaje sobie sprawy z tego związku, mówi Amanda Katchur, PsyD, psycholog z Lancaster w Pensylwanii. Po części dzieje się tak dlatego, że nawet istnienie medycznie związanego PTSD jest nieco kontrowersyjne w społeczności badawczej PTSD, mówi Kredentser. Jest to „rezultat tego, jak sklasyfikowaliśmy traumatyczne zdarzenie indeksu w Podręczniku diagnostyczno-statystycznym zaburzeń psychicznych, wydanie 5” - wyjaśnia. „Zgodnie z DSM-5: choroba zagrażająca życiu lub osłabiająca choroba niekoniecznie jest uważana za traumatyczne wydarzenie. Incydenty medyczne, które kwalifikują się jako zdarzenia traumatyczne, obejmują nagłe, katastroficzne zdarzenia ”. Ten opis oznacza, że pracownicy służby zdrowia mogą uważać, że uraz medyczny nie spełnia kryteriów powodujących PTSD, i dlatego nie sugerują swoim pacjentom, że być może właśnie z tym mają do czynienia.
Oznacza to, że wiele osób może nigdy nie uzyskaj opieki, której potrzebują. Dr Katchur dodaje, że innym czynnikiem, który czasami może powstrzymać ludzi przed postawieniem właściwej diagnozy, jest fakt, że PTSD związany z urazami medycznymi może objawiać się na wiele sposobów i w różnych ramach czasowych. Niektórzy ludzie odczuwają jego skutki kilka dni po pobycie w szpitalu. Inni mogą nie zdawać sobie sprawy z tego, co czują, dopóki inne zdarzenie zdrowotne nie wywoła u nich spirali.
Ponadto uraz medyczny i wynikające z niego skutki uboczne wykraczają daleko poza wywołanie niepokoju. Dla niektórych przeszłe urazy zdrowotne zmieniają nasz pogląd na siebie. „Myślę, że ludzie mają bardzo silne wyobrażenia o swoim ciele, wynikające z wcześniejszych doświadczeń zdrowotnych” - mówi dr Katchur. Jeśli miałeś poważny lęk zdrowotny lub chorobę przewlekłą, możesz kwestionować, jak silne jest teraz twoje ciało - nawet jeśli twoje poprzednie problemy zdrowotne ustąpiły.
Wszystko w nowym koronawirusie pogarsza PTSD. „Wiemy, że postrzegane zagrożenie i izolacja społeczna mogą zaostrzać objawy PTSD” - mówi Kredentser. Innymi słowy, ten bufet złych wiadomości, który konsumujemy będąc zamknięci w naszych domach? Jest to szczególnie szkodliwe dla osób cierpiących na PTSD. Dr Katchur dodaje, że wiele obrazów związanych z pandemią - na przykład szpitale, wentylatory i ludzie w maskach - może być głęboko wyzwalające dla osób po urazach medycznych w przeszłości. „Przypomina im to pobyt w szpitalu”, mówi, dodając, że nawet samo oglądanie zdjęć szpitalnych w programach telewizyjnych może być denerwujące.
Jak dotąd dla Faulkenberry maski nie stanowią problemu. Zamiast tego, zaufanie do jej przeczucia jest problemem. Wiedziała wiele miesięcy przed diagnozą, że coś jest nie tak. Kiedy jednak lekarze powiedzieli jej, że wszystko w porządku, słuchała. Przez cały czas jej rak rósł. „Rak pozbawił mnie zdolności do zaufania sobie oraz wiary w logikę i rozum” - mówi. Przed rakiem logicznym wytłumaczeniem bólu w klatce piersiowej było zbyt wiele pompek. Logika ją zawiodła. Dziś Faulkenberry nie tylko odczuwa ból gardła i myśli, może to alergia. Zamiast tego przełącza się między tym, jaka jest odpowiednia nadmierna i niedostateczna reakcja, ponieważ rak złamał jej poprzednie standardy.
Chemioterapia również spowodowała neutropenię Faulkenberry, co oznacza, że ma wyjątkowo niską liczbę białych krwinek. Białe krwinki są kluczowe w walce z nowymi infekcjami, więc martwi się, co dokładnie zrobi jej organizm, jeśli zachoruje na COVID-19. Każdy ból gardła i kaszel są teraz złowieszcze. Unika wszelkich niepotrzebnych wycieczek i przestrzega wielu tych samych protokołów dotyczących mycia rąk i noszenia maski, których musiała przestrzegać podczas leczenia raka - co znowu przywołuje wspomnienia. To też jest po prostu frustrujące. „Kiedy w końcu wyszłam z domu, po raz pierwszy pojechałam metrem i po raz pierwszy wróciłam na zajęcia, a potem oni… o nie, wrócili do środka” - mówi.
Następnie pojawia się cała niepewność dotycząca przyszłości. To jest coś, z czym ostatnio zmagał się pisarz z Minnesoty Doug Mack. Mack ma chorobę Leśniowskiego-Crohna, przewlekłą chorobę powodującą zapalenie przewodu pokarmowego. Przeszedł serię operacji i za każdym razem czuł, że to czas, kiedy w końcu dostał ulgę. Czasami to robił, tylko po to, by osłabiać dolegliwości żołądkowo-jelitowe wróciły. W 2009 roku lekarze wykonali ileostomię, która usunęła jego jelito cienkie ze ściany brzucha. `` Od 2009 roku nie miałem żadnych objawów, ale zawsze pojawia się to widmo '' - mówi.
W przypadku choroby takiej jak choroba Crohna Mack mówi, że zawsze miał mentalną listę kontrolną, aby śledzić, jak Czułem. Wiedział, że jeśli miał trochę mdłości, są pewne rzeczy, które mogą pomóc. Wiedział także, co może się wydarzyć, jeśli nie zareaguje na nudności. To poczucie świadomości ciała dało Mackowi poczucie kontroli. COVID-19 obrócił to poczucie kontroli do góry nogami.
„Tak wiele osób doświadcza tego na tak wiele różnych sposobów, że niekoniecznie wiem, czego szukać i jak moje ciało sobie z tym poradzi ,' on mówi. „To trochę trudne, ponieważ jedyną rzeczą, którą miałem w zestawie narzędzi, była świadomość tego, co dzieje się z moim ciałem”. Teraz czuje się prawie tak, jakby wrócił na wczesne etapy choroby Leśniowskiego-Crohna, kiedy nie miał pojęcia, co będzie dalej i jak źle będzie.
Mack radzi sobie, zbrojąc się w informacje. Wysłał e-mail do swojego lekarza, aby dowiedzieć się, czy formalnie powinien uważać się za wysokiego ryzyka. Potwierdzili, że tak, ponieważ przyjmuje leki immunosupresyjne, powinien zachować szczególną ostrożność i uważać się za wysokiego ryzyka. On i jego żona pracują w domu i unikają wszelkich interakcji społecznych. To był ruch, który opłaciło się, gdy sąsiad złapał wirusa. Kiedy nie ma wystarczających informacji, aby go pocieszyć - prawdziwy problem z nowym wirusem - zwraca się do innego głównego źródła pocieszenia: „Lubię bawić się z moimi dziećmi. To pomaga spojrzeć na sprawy z odpowiedniej perspektywy; przypomina mi o sile ”- mówi.
Dr. Katchur mówi, że objawy zespołu stresu pourazowego związanego z medycyną obejmują uczucie wywołane obrazami szpitali lub rozmową o masowych ofiarach. „Koszmary związane z przeszłymi przeżyciami są również oznaką traumy” - dodaje. Jeśli twój niepokój jest na tyle ostry, że przeszkadza w codziennym życiu, sugeruje skontaktowanie się ze specjalistą od zdrowia psychicznego.
Niestety, być może będziesz musiał wykonać pracę nóg, aby porozmawiać o tym z lekarzem. „Nie jest powszechne, aby pacjenci otrzymywali informacje dotyczące oznak i objawów zespołu stresu pourazowego po zdarzeniach medycznych”, mówi Kredenster, dodając, że „często nie jest to sprawdzane podczas wizyt kontrolnych”. Mimo to wielu specjalistów zajmujących się zdrowiem psychicznym jest przeszkolonych, aby dostrzegać objawy zespołu stresu pourazowego z różnych rodzajów urazów, mówi dr Katchur.
Ostatnio Faulkenberry umówił się na wizytę u terapeuty. Sięgnęła również do swojej społeczności. Chociaż Faulkenberry przełącza się między ustawieniem swojego Instagrama na publiczny i prywatny, niedawno opublikowała publicznie informację o tym, że zdała sobie sprawę, że doświadcza PTSD. Następnie zaoferowała swoje prywatne wiadomości jako miejsce, w którym mogą połączyć się inne osoby, które przeżyły raka, przechodzące przez podobne rzeczy. „Niektórzy mówili, że cieszę się, że nie jestem sama” - mówi, dodając, że inni wyrażali frustrację, że ich rodziny nie traktują poważnie zespołu stresu pourazowego. To złamało serce Faulkenberry. `` Mam szczęście, mój narzeczony i moja rodzina nigdy nie bagatelizowali moich objawów, więc nigdy nie musiałem radzić sobie z przekonywaniem ludzi, że to poważna sprawa '' - mówi.
Chociaż Faulkenberry ma wsparcie rodziny, nie zna wszystkich odpowiedzi. „Gdybym to zrobił, czuję, że poradziłabym sobie z tym trochę lepiej” - mówi z suchym śmiechem. Ale starała się odpowiadać na każdą wiadomość najlepszą radą, jaką otrzymała: `` Nie denerwuj się sobą, że czujesz się w ten sposób i nie wciskaj tego pod dywan '' - mówi, dodając - i pozwalając sobie na płacz a strach jest normalny i w porządku. I wreszcie, być może najważniejsze: nie jesteś sam.
Gugi Health: Improve your health, one day at a time!