„Malutka kropka” tej kobiety wyglądała jak pryszcz, ale w rzeczywistości była rakiem skóry

Na pewno zauważysz nieregularny pieprzyk na twarzy i udaj się do dermatologa, aby jak najszybciej go zbadać. Ale czy rozpoznałbyś bardziej subtelny znak raka skóry? Keely Jones, lat 40, właściciel firmy kosmetycznej z Północnej Karoliny, dzieli się przerażającymi zdjęciami jedynego objawu raka podstawnokomórkowego - czerwonej plamki, która wyglądała jak zwykły pryszcz.
„Widzisz tę małą kropkę na pierwszym zdjęciu? To wszystko, co widać na pierwszy rzut oka ”- napisała w tym miesiącu w poście na Facebooku, szczegółowo opisując swoją diagnozę i leczenie. Okazuje się, że pod jej skórą czaiło się więcej raka skóry; wyjaśniła, że potrzebowała trzech procedur, aby to wszystko usunąć.
Zwrócono jej uwagę na ślad przypominający pryszcz, na którym miała twarz. Kosmetyczka zauważyła czerwonawą plamkę i zaproponowała Jonesowi wizytę u dermatologa. „Zwykle nie mam skaz na twarzy, więc to było nietypowe dla mnie” - powiedziała Daily Mail. „Myślałem, że to tylko uparta choroba, więc po prostu kontynuowałem jej zbieranie i za każdym razem, gdy po prostu pękał i krwawił”.
Rak podstawnokomórkowy jest najczęstszą postacią raka skóry i to zwykle rozwija się w miejscach najbardziej nasłonecznionych, takich jak głowa, szyja i grzbiet dłoni, zgodnie z American Academy of Dermatology (AAD). Te podejrzane miejsca są często różowawe lub przybierają kolor skóry. Czasami są błyszczące, łuszczące się lub woskowate; mogą również krwawić, sączyć się i tworzyć strupy, tak jak zrobił to Jones.
Chociaż rak podstawnokomórkowy może również przypominać pryszcz lub skazy, nie zachowują się jak jeden z nich. „Wyobraź sobie pryszcz, który zdaje się leczyć, by powrócić” - powiedział w wywiadzie dla Health dr Ariel Ostad, adiunkt na wydziale dermatologii na New York University. Jeśli zauważysz miejsce, które się zmienia, rośnie lub krwawi, jak najszybciej porozmawiaj z dermatologiem. Wykryty wcześnie rak podstawnokomórkowy jest wysoce uleczalny, ale według AAD może rozprzestrzeniać się, niszcząc skórę, tkanki, a nawet kości.
Jones powiedziała, że prawie nie korzystała z łóżek opalających i unikała słońca . Ma nadzieję, że jej graficzne zdjęcia zwiększą świadomość. „Wahałem się, czy udostępnić te zdjęcia, ponieważ wiem, że zobaczenie ich w wiadomościach może być obrzydliwe lub szokujące. Ale jeśli ten post zachęca choćby JEDNĄ osobę do umówienia się na wizytę dermatologiczną i sprawdzenia, to warto ”- napisała na Facebooku. „Jeśli nigdy nie byłeś u #dermatologa lub minęło trochę czasu od Twojej ostatniej wizyty ... zadzwoń do nich jak najszybciej”.
Gugi Health: Improve your health, one day at a time!