Ta kobieta została poważnie spalona przez pospolitą roślinę, a teraz jej ostrzeżenie staje się wirusowe

Kobiecy post na Facebooku i szokujące zdjęcia stały się wirusowe po tym, jak podzieliła się swoim doświadczeniem z dzikim pasternakiem - rośliną, którą napotkała na drodze w Vermont, która spowodowała poważne oparzenia i pęcherze na obu nogach. Ma nadzieję, że rozpowszechniając informacje, może pomóc innym uniknąć tego typu reakcji.
Charlotte Murphy opublikowała ostrzeżenie w sobotę, ponad tydzień po tym, jak po raz pierwszy zetknęła się z inwazyjnym gatunkiem podczas postoju. droga Vermont. W wywiadzie dla NBC5 Murphy powiedziała, że zatrzymała się, aby pójść do łazienki w skoszonym miejscu ze stołami piknikowymi.
Na Facebooku Murphy opisuje dziki pasternak jako gatunek inwazyjny, który wygląda jak żółta koronka królowej Anny „I występuje wzdłuż poboczy dróg / poręczy, które co roku rozprzestrzeniają się w całym Vermont i innych stanach”. Nie zdawała sobie sprawy, że jej noga ocierała się o połamane liście rośliny, napisała: „więc spędzałam cały dzień w gorącym słońcu”.
Ale według Murphy'ego słońce aktywowało soku i wywołały szkodliwe skutki, jakie może mieć na skórze. „W ciągu kilku dni pojawiło się kilka guzków, ale bez bólu ani swędzenia” - napisała. „W dalszym ciągu ćwiczyłem na słońcu, pozwalając więcej potowi i promieniom UV uderzać w skórę, przez co reakcja, która pojawiła się tydzień później, była znacznie gorsza niż gdybym od razu umył skórę i trzymał się z dala od słońca”.
Noga Murphy stała się bardzo czerwona i swędząca w ciągu następnych kilku dni, aż obudziła się z dużymi żółtymi pęcherzami na nodze. „Przez cały dzień rosły wykładniczo do punktu, w którym moja noga była spuchnięta i nie mogłam chodzić” - napisała. Pęcherze szybko rozprzestrzeniły się na jej drugą nogę, ręce i palce.
Dziki pasternak (którego nazwa naukowa to Pastinaca sativa L. ) jest powszechny w wielu częściach Vermont. Według Departamentu Rolnictwa Stanów Zjednoczonych występuje również w większości Stanów Zjednoczonych.
Pastinaca sativa L. to w rzeczywistości ta sama roślina, którą zbierają rolnicy i ogrodnicy domowi. zdobądź pasternak, który jemy w zupach i daniach z pieczonych warzyw. Ale kiedy rośnie dziko, w drugim roku życia roślina wytwarza drobne żółte kwiaty. Według US Fish and Wildlife Service roślina ma rowkowane, bezwłose łodygi i zwykle ma od dwóch do pięciu stóp wysokości.
Dziki pasternak i pokrewne rośliny wytwarzają sok, który może reagować ze światłem słonecznym, tworząc związek to toksyczne dla komórek skóry, mówi Eike Blohm, lekarz medycyny ratunkowej i toksykolog medyczny z University of Vermont. Samo dotknięcie rośliny nie jest szkodliwe, chyba że łodyga lub liście zostaną złamane, a sok zostanie odsłonięty.
„To niefortunne doświadczenie nazywa się fitofotodermatozą”, mówi i jest to naturalna obrona przed niektórymi typami grzyby roślinożerne. „Ludzie nie są zamierzonym celem, ale jeśli wchłoniemy tę substancję miejscowo, a następnie wyjdziemy na słońce, może to mieć naprawdę niszczycielskie skutki”. Reakcja chemiczna może uszkodzić DNA i spowodować śmierć komórek skóry, co może spowodować pęcherze i blizny.
Roślina jest bliskim krewnym marchwi, pietruszki, selera i barszczu olbrzymiego, które mogą powodować podobne reakcje skórne u osób wrażliwych - mówi dr Blohm. Na początku tego miesiąca nastolatka z Wirginii trafiła na pierwsze strony gazet po oparzeniach drugiego stopnia spowodowanych kontaktem z dziką barszczem. Eksperci twierdzą, że wzrost roślin rozprzestrzenia się na nowe stany i regiony.
Spożywanie owoców cytrusowych i przyjmowanie niektórych leków może mieć podobne skutki u osób wrażliwych na związki reagujące na światło. Na przykład jeden opis przypadku z 2014 roku z University of Vermont opisuje kobietę, u której na rękach pojawiła się wysypka po upieczeniu sokiem z limonki, a następnie wyjściu na słońce.
Osoby, które myślą, że były narażeni na działanie dzikiego soku pasternaku powinni jak najszybciej dokładnie umyć skórę wodą z mydłem - mówi dr Blohm. Powinni również chronić odsłonięty obszar przed słońcem przez co najmniej 48 godzin.
„Zastosuj krem przeciwsłoneczny i zostań w środku, ponieważ jeśli nie zostaniesz napromieniowany światłem UV, nie powinieneś mieć tych objawów ," on mówi. „Po utworzeniu się pęcherzy nie ma antidotum; możemy to leczyć tylko tak, jak leczylibyśmy oparzenie ”.
Dr. Blohm ostrzega, że chociaż dzikie pasternak i barszcz olbrzymi najczęściej można znaleźć na poboczach dróg i w pobliżu strumieni, „są to chwasty, które bardzo łatwo się rozprzestrzeniają i czasami mogą rozprzestrzeniać się na podwórkach ludzi”. Mówi, że jeśli pojawią się w pobliżu Twojego domu, załóż ochronę całego ciała, aby je wyciągnąć, „lub zatrudnij specjalistę, który je zdejmie”.
Departament Zdrowia stanu Vermont zaleca również pranie wszelkich ubrań, które mogą zostały natychmiast narażone na działanie soku roślinnego. A jeśli musisz pracować z rośliną lub w jej pobliżu, staraj się to robić w pochmurne dni, kiedy słońce będzie mniej reagować z sokiem.
Aby dostarczyć nasze najważniejsze historie do swoją skrzynkę odbiorczą, zapisz się na biuletyn Zdrowy tryb życia
Jeśli reakcja wystąpi, skontaktuj się z lekarzem lub poszukaj pomocy w placówce medycznej lub centrum oparzeń. Ponieważ sok może powodować urazy podobne do oparzeń chemicznych drugiego stopnia, dotknięte obszary mogą wymagać czyszczenia i bandażowania, aby uniknąć infekcji. Dr Blohm mówi, że czasami konieczne są przeszczepy skóry.
Na szczęście Murphy prawdopodobnie całkowicie wyzdrowieje. Po tym, jak szukała pierwszej pomocy w placówce pilnej opieki, teraz spotyka się z lekarzami w klinice oparzeń Uniwersytetu Vermont. „Postęp jest powolny, ale pęcherze i obrzęki ustąpiły” - napisała w swoim poście na Facebooku.
Gdy jej ręce i nogi goją się, Murphy błaga ludzi, aby „mówili WSZYSTKIM, kogo znasz” o niebezpieczeństwach dzikiego pasternaku - dodając, że zwierzęta również mogą się poparzyć, jeśli zetkną się z olejem roślinnym.
W swoim poście przeprosiła za grafikę swoich zdjęć, ale dodała: „To najlepszy sposób pokazać ludziom, co robi dziki pasternak ”. Jej plan rozpowszechniania wiedzy o toksycznej roślinie wydaje się działać: od soboty post został udostępniony ponad 39 000 razy.
Gugi Health: Improve your health, one day at a time!