Ta kobieta wróciła ze swoich tropikalnych wakacji z robakiem żyjącym na jej czole

Czy zdarzyło Ci się wracać z wakacji, martwiąc się, co mogło dostać się do Twojej walizki lub autostopem do domu na ubraniu? Opis przypadku w BMJ z tego tygodnia podkreśla skrajną (i naprawdę mamy na myśli skrajną) wersję tego powszechnego problemu: Brytyjka, która niedawno odwiedziła las deszczowy Ugandy, nieświadomie przyniosła larwę tropikalnej muchy - zagrzebaną w czole .
Na początku nasz nieustraszony podróżnik i jej lekarze założyli, że po prostu ma zakażonego ukąszenia przez robaka. 55-latka odwiedziła oddział ratunkowy, skarżąc się na uszkodzenie czoła, które w ciągu ostatnich dziewięciu dni opuchło. Ponieważ nie miała żadnych innych objawów, przepisano jej antybiotyk i wypisano ją do domu.
Jednak trzy dni później kobieta wróciła: guz na jej twarzy urósł do 1 centymetra średnicy i teraz emitował dziwne wyładowanie. W okolicy również rozwinęły się bóle strzeleckie.
Została przyjęta na oddział chirurgii głowy i szyi, gdzie przebywała przez cztery dni. Jej lekarze wkrótce stwierdzili, że to coś więcej niż tylko ugryzienie przez robaka - to był prawdziwy błąd. Wygląda na to, że jaja muchy przedostały się do jej skóry i co najmniej jedno z nich się wykluło.
Oficjalną diagnozą kobiety była muszyca - zarażenie spowodowane przez larwy dwuskrzydłych much. znane jako larwy. Usuwanie tego typu szkodników może być trudne: „Larwy nie należy usuwać na siłę” - napisali lekarze - „ponieważ jej zwężający się kształt z rzędami kolców i haczyków zakotwicza ją w tkance podskórnej”.
Aby odciągnąć larwę bliżej powierzchni, lekarze posmarowali czoło pacjenta wazeliną, co utrudnia owadowi uzyskanie tlenu. (Nawiasem mówiąc, nie próbuj tego w domu, aby usunąć kleszcze lub inne dziwne rzeczy zakopane w skórze. W opisie przypadku lekarze zauważają, że ta metoda „może udusić larwę, zanim zdąży wydostać się ze skóry” jeśli nie jest to zrobione poprawnie.)
Lekarze byli wtedy w stanie przeprowadzić operację ekstrakcji larwy, która została wysłana do London School of Tropical Medicine w celu zbadania. Badanie ultrasonograficzne wykazało możliwość ukrywania się większej liczby larw, więc pacjentka zgodziła się - jak przypuszczamy - entuzjastycznie - na dalsze badanie chirurgiczne i oczyszczenie rany.
Mucha okazała się gatunkiem znanym jako Według opisu przypadku mucha Lunda lub Cordylobia rodhaini , „rzadko spotykany” błąd z afrykańskiego lasu deszczowego. Podczas gdy inne gatunki owadów (takie jak mucha tumba z Afryki i ludzka mucha z obu Ameryk) są bardziej powszechnymi winowajcami muszycy, na całym świecie odnotowano tylko 14 innych przypadków dotyczących muchy Lunda.
To dlatego, że Według opisu przypadku mucha Lunda na ogół woli składać jaja na wilgotnym ubraniu niż na skórze lub na „cienkoskórych ssakach, takich jak gryzonie”. Kiedy zaraża ludzi, „larwa jest aktywowana ciepłem ciała, wykluwa się i atakuje skórę” - napisali lekarze pacjenta. Owad dojrzewa pod skórą przez osiem do 12 dni, a następnie pojawia się jako w pełni dorosła mucha.
Jak zauważyli lekarze, lokalizacja muszycy kobiety była również rzadka - co było jednym z powodów, dla których jej diagnoza tak długo. (Lekarze twierdzą, że mogła zostać zarażona, gdy owinęła wilgotny ręcznik, który pozostawał na zewnątrz przez jakiś czas, wokół włosów). W rzeczywistości w Wielkiej Brytanii odnotowano tylko jeden inny przypadek muszizy na twarzy. .
Chociaż muszyca nie jest powszechna w Wielkiej Brytanii, w opisie przypadku zauważono, że jest to czwarta najczęstsza choroba skóry na świecie związana z podróżami. Autorzy twierdzą, że w miarę jak podróże zagraniczne stają się coraz bardziej powszechne i częste, dla lekarzy coraz ważniejsze jest poznanie takiego stanu.
I okazuje się, że ta kobieta (i jej oczywiście robak) nie byli sami: przyjaciel jej syna, który towarzyszył rodzinie w Ugandzie, również wrócił z podróży z plagą - jego na plecach. Według opisu przypadku klinika, którą odwiedził w Londynie, „nie wierzyła, że guz na plecach jest czymś więcej niż zakażonym ugryzieniem”. Został zabandażowany i odesłany do domu, ale kiedy później zdjął bandaż, odkrył, że pojawił się robak.
Kobieta w raporcie - i przypuszczalnie także przyjaciółka jej syna - wyleczyła się i wyzdrowiała kilka tygodni. (Najczęściej zgłaszanymi powikłaniami tego typu zmian są wtórne infekcje i blizny, ale żadnego z nich nie odnotowano w jej przypadku.)
Miała nawet poczucie humoru w tej całej sprawie. Poproszona o przedstawienie swojego punktu widzenia w opisie przypadku, napisała: „Wcześniej przyzwyczaiłam się do tego, że myślę o wielu rzeczach”. Dodała, że „pomysły szczególnie często wychodziły, larwy były pierwsze!”
Gugi Health: Improve your health, one day at a time!