Ten mężczyzna udostępnił najsłodsze zdjęcie porodowe swojej żony, u której zdiagnozowano raka w siódmym miesiącu ciąży

Ben Hanan widzi życie przez obiektyw swojej kamery wideo. Jest gawędziarzem, którego filmy doprowadzą Cię do łez i jednocześnie napełnią nadzieją. (Jego film The Cost of Freedom opowiada o ojcu żegnającym się ze swoim nowonarodzonym dzieckiem, gdy wyjeżdża do walki za granicą.)
Ale teraz Ben ma do opowiedzenia własną historię, która zaczyna się od jego żona, Sarah, u której wykryto raka piersi, gdy była w siódmym miesiącu ciąży z pierwszym dzieckiem.
„Od razu zaczynasz myśleć, co to oznacza dla naszej przyszłości? Czy to oznacza, że będziemy musieli wybierać między nią a dzieckiem? ” Ben mówi Health w niedawnym wywiadzie. „To pierwsza myśl: czy będziemy w stanie zatrzymać to dziecko? Czy będziemy w stanie utrzymać? Czy będziemy musieli dokonać tego wyboru i powiedzieć, że nie, chcemy zatrzymać to dziecko i dać mniejszą szansę na przeżycie? ”
Po tym, jak udostępnił zdjęcie Sarah i ich nebownów na Reddit, post zaczął się rozprzestrzeniać. Ben, który ma 27 lat, wyjaśnia, jak naprawdę zaczęła się ta historia: Po prawie trzech latach małżeństwa on i 29-letnia Sarah zdecydowali, że są gotowi na swoje pierwsze dziecko. Wydawało się, że wszystko wraca na swoje miejsce. Właśnie kupili dom pod Minneapolis, a dokładniej bliźniak, i czuli się gotowi na kolejny rozdział ich małżeństwa. W maju 2018 roku dostali najlepszą wiadomość w ich życiu: Sarah była w ciąży.
Jednak siedem miesięcy później znalazła guzek w piersi. Początkowo zakładała, że to tylko kolejna normalna zmiana w organizmie, która towarzyszyła ciąży (wiesz, jak opuchnięte stopy lub bolące stawy). Wkrótce jednak dowiedziała się, że tak nie jest. Zdiagnozowano u niej agresywną postać raka piersi w stadium 2A. Rak nie rozprzestrzenił się na inne części jej ciała, ale należało go natychmiast wyleczyć.
„Brzmi to jak banał, ale nie można nic zrobić, aby się na to przygotować” - Ben mówi. „Myślisz, że to coś, co nigdy by ci się nie przytrafiło. To po prostu coś, co przytrafia się ogólnie ludziom. Ale to nie działa w ten sposób ”.
Według American Society of Clinical Oncology rak piersi jest najczęstszym typem raka rozpoznawanym w czasie ciąży, dotykającym około 1 na 3000 kobiet w ciąży. Chociaż leczenie w dużej mierze zależy od rodzaju raka piersi, wciąż toczy się dyskusja na temat tego, czy chemioterapia kobiety w ciąży będzie miała długoterminowy wpływ na dziecko. Oto decyzja, którą musieli podjąć Ben i Sarah: zacznijcie od razu chemioterapię i zwiększcie szanse Sary na przeżycie lub poczekajcie, aż urodzi się dziecko, aby zdrowie dziecka nie było zagrożone.
Dużo o rozpoczynaniu chemioterapii przed urodzeniem dziecka ”- mówi Ben. „Spośród wszystkich lekarzy, z którymi rozmawialiśmy, i rozmawialiśmy z kilkoma, żaden z nich nie miał żadnych poważnych obaw, że może to wpłynąć na dziecko, więc po prostu musieliśmy zdecydować, że zaufamy.”
Sarah zdecydowała się przejść dwie rundy chemioterapii przed terminem porodu. W dniu, w którym zaczęła chemioterapię, jej lekarz odkrył, że jej guz urósł z 2,5 do 4,4 centymetra od czasu diagnozy, czyli zaledwie około 20 dni wcześniej.
„Pogodzić się z wypadaniem włosów, które tak się składa, że niemożność karmienia piersią po urodzeniu dziecka (z powodu chemii) i wiele innych rzeczy było dla niej walką ”- napisał Ben na blogu kilka dni po tym, jak Sarah zaczęła chemię. „Pod względem emocjonalnym była i będzie kolejką górską w ciągu najbliższych 6 miesięcy lub dłużej. Ale wciąż widzimy więcej Bożego planu ”. Wiara pomogła Benowi i Sarah zrobić miejsce na pozytywne światło dzięki temu mrocznemu doświadczeniu.
Ciąża i tak jest wystarczająco trudna, a dodanie chemii do równania oznacza jeszcze większe zmęczenie, nudności i drażliwość niż zwykle. Może również pozbawić Sarah i Bena pieniędzy, które odkładali na swoje nowe dziecko. Ben traktuje to wszystko niezwykle poważnie, ale stara się skupić na innych rzeczach - na przykład to doświadczenie uczyniło ich małżeństwo silniejszym niż kiedykolwiek, a nawet ożywiło stare przyjaźnie, które wyblakły przez lata.
„Jest wielu ludzi, którzy opowiadają smutniejsze historie niż nasza” - mówi Ben, choć przyznaje, że teraz, gdy urodziło się dziecko, o wiele łatwiej było zachować takie pozytywne nastawienie.
14 stycznia po prostu po 6 rano na świat przyszedł Noah Benjamin Hanan, zdrowy jak tylko może. „To po prostu surrealistyczne” - mówi Ben. „Wszyscy zawsze mówią, że nie da się tego opisać, ale naprawdę magiczne jest widzieć tę nową osobę przed tobą. To niesamowite, że moja żona ma okazję wychować osobę, która, miejmy nadzieję, widzi takie życie jak my, gdy przechodzą przez trudne rzeczy ”.
Jej system wsparcia mógł zyskać nowego członka, ale walka Sary z rakiem jeszcze nie koniec. Za kilka dni ponownie zacznie chemioterapię i przejdzie testy genetyczne, aby ustalić, czy mastektomia jest najlepszą opcją. Lekarze będą również badać ją, aby ocenić ryzyko zachorowania na inne rodzaje raka, co może zmienić kierunek leczenia.
„Jest to więc prawdopodobnie skomplikowane drzewo decyzyjne w przyszłości. Nikt tak naprawdę nie wie na pewno ”- napisał Ben w poście na blogu w dniu narodzin Noego.
Niezależnie od tego, co stanie się później, Ben jest w głębi duszy gawędziarzem i wie, że ważne jest, aby podzielić się doświadczeniami swojej rodziny pomagać innym. „Myślę, że nadzieja jest prawdziwa. Myślę, że zostało nam to dane z jakiegoś powodu… Rzeczy mają swój powód, nie wierzę, że wszechświat jest chaosem i przypadkiem. Widzieliśmy to już w naszym życiu. Miał powód do tego, czy podoba nam się metodologia, która nas tam doprowadziła, czy nie. Wierzę, że wszystko ma swój powód i nie mogę się doczekać, aby zobaczyć, jaki to powód ”.
Gugi Health: Improve your health, one day at a time!