Tak się stało, gdy mój partner i ja uprawialiśmy seks każdego dnia przez tydzień

Po opowiedzeniu mojej córce, Sylvie, jeszcze jednej ekscytującej historii z mojej młodości - w której bawię się z dużą, pozbawioną nadzoru grupą dzieci na pustym parkingu - w końcu usypiam ją. Potem (cicho) klasnę w dłonie. Nadszedł czas na moją imprezę dla mamy.
Twoja podstawowa impreza dla mamy trwa mniej więcej godzinę, zanim celebrans osuwa się do przodu w martwym śnie. Ma kilka ogólnych elementów. Jedną z nich jest potrawa, która powinna być słodka lub słona (lub w przypadku ciastek z solonym karmelem oba). Dodaj dowolny uspokajający napój - kieliszek lub trzy wina, kubek bezkofeinowej herbaty. Udekoruj bezmyślną rozrywką: blogi, które obsesyjnie porównują nawilżacze, tandetny maraton reality-TV.
Nucąc, idę do kuchni, wyjmuję paczkę chipsów ze spiżarni i wyjmuję magazyn Przesunąłem z siłowni „Najgorsze gwiazdy na plaży”. W tym momencie mój mąż Tom podchodzi do mnie i masuje mi plecy. Nie ma czegoś takiego jak pocieranie pleców bez agendy. Zmęczony rytuałem przed snem Sylvie proszę o sprawdzenie deszczu i śpieszę do łóżka, podczas gdy Tom ponuro wędruje do salonu, aby zagrać w komputerowe szachy.
To nie jest pierwsza noc, kiedy ten scenariusz się wydarzył. Wpadliśmy we wzorzec, w którym stara się wykorzystać moment, w którym w końcu jesteśmy sami, a ja, po długiej sesji opieki nad dzieckiem, zamknęłam go, postrzegając seks jako jeszcze jedną rzecz, dla której muszę zrobić. kogoś.
Chociaż może być trudno zebrać energię, Hilda Hutcherson, profesor położnictwa i ginekologii na Columbia University, mówi, że ważne jest, aby to zrobić. Wymienia powody, dla których: Seks uwalnia endorfiny, hormony dobrego samopoczucia o strukturze podobnej do morfiny, a także oksytocynę, „hormon przytulania”, który sprzyja uczuciu oddania i zaufania.
Tom i ja uwikłany w nasze szybko zmieniające się życie, czasami pozwala mijać tygodnie. I uważam, że zwykła rada jest zawstydzająca, nie mówiąc już o nierealistycznej. Nie chcę „wysyłać mu pikantnego SMS-a, który nie jest bezpieczny w pracy!” Gdybym to zrobił, Tom szybko odpisałby: „Cześć, kochanie, włamano się na twoje konto”. Lub: „Masz udar?”
Dlatego szukam u znajomych bardziej realistycznych strategii. Potem robię coś trudniejszego: poruszam ten temat z Tomem.
„Czy zauważyłeś, że nie uprawiamy seksu zbyt często?” Pytam Toma.
Czyta książkę. „Tak” - mówi.
„Czy chciałbyś częściej uprawiać seks?” Pytam. Jego oczy nie opuszczają strony. „Zrobiłbym to” - mówi.
Naciskam, pytając go, czy chciałby podjąć wyzwanie postawione w odcinku Seksperyment: 7 dni do trwałej intymności ze swoim małżonkiem, autorstwa wielebnego Eda Younga i jego żona, Lisa (3 USD; amazon.com). Nic dziwnego, że jest grą. Tak się składa, że seks raz w tygodniu jest idealny dla maksymalnego samopoczucia, według badań przeprowadzonych na ponad 30 000 dorosłych. Gdyby ludzie mieli więcej, ich szczęście faktycznie się wyrównało.
Terapeuta par Esther Perel twierdzi, że pragnienie potrzebuje dystansu, aby się rozwijać. Odkrywa, że ludzie najbardziej pociągają swoich partnerów, gdy są poza domem - a potem ponownie się łączą. „Jest to zakorzenione również w nieobecności i tęsknocie”, mówi, „co jest głównym składnikiem pożądania”. Na pięć dni przed naszym Sexperimentem Tom wyjechał. Gram muzykę, która przypomina mi nasze wspólne wczesne dni i patrzę na moje ulubione jego zdjęcie. Dzięki tak ważnemu dystansowi jestem w stanie zasymulować rodzaj łagodnego zauroczenia, które trwa do jego powrotu. Ach… działanie!
„Nie możesz wymusić pragnienia, ale możesz stworzyć atmosferę, w której pragnienie może się rozwinąć” - mówi Perel. „Sugeruję, aby ludzie świadomie tworzyli erotyczną przestrzeń, przestrzeń, w której można być, nie robić, cieszyć się sobą nawzajem, kultywować przyjemność - przestrzeń, w której seks nie musi się odbywać, ale z pewnością może się zdarzyć”. Tego wieczoru Tom przekształca się w altannika australijskiego, który próbuje zwabić samice na swoją kawalerkę, tworząc wystawne miejsce zalotów, dekorując je kolorowymi muszlami, jagodami i liśćmi. Kiedy pojawia się samica, ptak wykonuje wzruszająco wyszukany taniec, skacząc i pozorując w nadziei na zawarcie umowy.
Tom przyciemnia światła, wymachuje butelką pachnącego olejku i proponuje, że zrobi mi masaż - nie zwykły szczudłowaty, dwuminutowy rękaw Husband Shoulder Scrunch, ale 20-minutowy masaż. Jeśli coś dzieje się w naszej świadomie stworzonej przestrzeni erotycznej, to świetnie. Jeśli tak się nie stanie, mówi, jest gotów odejść. Nie musi odchodzić.
Wiele kobiet, które znam, napina się, gdy próba seksu jest późna. Mój przyjaciel Avery mówi: „Od razu obliczam czas, na przykład:„ Jest 11, skończymy o 11:45. Nie zasnę później, więc spoglądam najwcześniej o północy. Muszę być na nogach o szóstej. Więc nie. ”
Mówię Tomowi, że czasami mam podobne myśli, więc wcześniej kładzie Sylvie do łóżka. Voilà: bezpłatne pół godziny. Co jest wystarczające, według ankiety przeprowadzonej w Penn State wśród badaczy seksu, którzy zgodzili się, że po grze wstępnej optymalnym odcinkiem do stosunku nie jest maraton tantryczny, ale 7 do 13 minut.
Według stereotypowej męskiej definicji seksu, mówi Perel, gra wstępna jest wprowadzeniem do „prawdziwej” rzeczy, ale często, w przypadku kobiet, jest ona prawdziwa. Wypróbowuję technikę, którą polecił mi znajomy: Umawiaj się przez 15 minut, bez obowiązku robienia niczego więcej. Tak, jest to najbardziej oczywista psychologia odwrotna na świecie, ale najczęściej powolne narastanie, połączenie emocjonalne, bogata koncentracja receptorów nerwowych w naszych ustach i aura nagle zakazanego skutku w działaniu. Tak jak w przypadku nas.
Perel mówi mi, że „prawdopodobnie największe podekscytowanie we wszystkich aspektach” ma miejsce, gdy ludzie widzą swoich partnerów na imprezie lub robią coś, co ich pasjonuje– zawsze, gdy prezentują światu swoje najlepsze cechy. „Oni cię nie potrzebują, więc nie musisz się nimi opiekować, emocjonalnie ani psychicznie”.
Więc tej nocy na imprezie nie zbliżam się do niego całą noc i zamiast tego patrzeć, jak inne kobiety flirtują z nim. Widzę go tak, jak inni: wysokiego, przystojnego, wysportowanego. Po imprezie: sukces.
Antropolog biologiczna dr Helen Fisher mówi, że słowa bardziej pobudzają kobiety niż mężczyzn - i że istnieje ku temu ewolucyjna podstawa. Mężczyźni czerpią intymność z robienia rzeczy obok siebie. „Przez miliony lat, wykonując swoją codzienną pracę, mężczyźni siedzieli razem za krzakiem, aby spojrzeć na łąki i zobaczyć, gdzie są zwierzęta” - mówi Fisher. „Gdyby obrócili się, żeby ze sobą porozmawiać, nie byliby w stanie wykonywać swojej pracy. Więc w niedzielę zobaczysz dwóch mężczyzn oglądających mecz piłki nożnej w absolutnej ciszy. To jest intymność dla mężczyzn ”.
Kobiety natomiast odnajdują intymność w słowach. „Przez miliony lat słowa były narzędziami kobiet” - mówi mi. „Na całym świecie kobiety spędzają znacznie więcej czasu trzymając dziecko dosłownie przed twarzą i rozmawiając z nim. W rezultacie kobiety stają się intymne dzięki rozmowom ”.
Myślę o uwagach Fishera, kiedy naprawiamy nasze łóżko. Pytam Toma, czy moglibyśmy po prostu leżeć razem, podczas gdy on prawi mi komplementy. Tom jest na początku trochę zardzewiały. „Jesteś ... wspaniałą matką” - mówi, niezgrabnie głaszcząc moje włosy.
Siadam szybko. "Wiesz co? Wiesz, to niekoniecznie musi być najlepszy sposób… ”
Kiwa głową, zawstydzony. "Dobrze. Dobrze." Ale kiedy trafia na pochwałę, która jest nieco bardziej romantyczna, zdaję sobie sprawę, że moją bramą są słodkie słowa: metoda, która odpręża i odblokowuje, zabiera, wywołuje fizyczną reakcję. Każdy ma jedną lub wiele, nawet jeśli są już dawno pogrzebani.
Kontynuujemy akcję przez 10 kolejnych nocy. Wkrótce wracamy do „słodkiego punktu” raz w tygodniu. Czasami seks jest spontaniczny, czasami planowany, ale zawsze pamiętamy, że ma to kluczowe znaczenie dla utrzymania naszego kontaktu.
Gugi Health: Improve your health, one day at a time!