Sposób na uważne jedzenie, który pomógł mi przestać obsesyjnie patrzeć na jedzenie

Jedną z głównych bitew w przezwyciężaniu przejadania się jest zaprzestanie myślenia o niektórych potrawach jako o „dobrych”, a innych jako o „złych”. Jedzenie to pożywienie, a głód to zdrowe, mimowolne uczucie, podobnie jak uczucie zimna lub zmęczenia, myślenie idzie.
Ale jak wiele osób z historią odchudzania, walczyłem ze świadomością, kiedy jestem naprawdę głodny i trudno mi było nie oceniać siebie surowo, jeśli zrezygnuję z tak zwanej „dobrej” lub zdrowej żywności na rzecz czegoś, co sklasyfikowałem jako „złe”, na przykład pobłażliwy deser. To stawia mnie w cyklu nieuporządkowanego odżywiania, z którym miałem do czynienia przez większość mojego dorosłego życia.
Aby w końcu zająć się moimi problemami z przejadaniem się, zacząłem spotykać się z psychoterapeutą z Nowego Jorku, Alexisem Conasonem. Przez dwa lata na prywatnej i grupowej terapii nauczyłem się uważnego odżywiania, które opisuje jako „jedzenie tego, co chcesz i kiedy chcesz”. Brzmi to prosto, ale dla większości ludzi jest to całkiem rewolucyjne. Spędzamy tak dużo czasu na pozbawianiu się i osądzaniu siebie, a jedną z ironii tego jest to, że nawet jeśli nie walczysz ze swoją wagą, oceny żywności są stałą, ale ciągle zmieniającą się częścią naszej kultury.
Gluten, sól, produkty pochodzenia zwierzęcego, cukier, węglowodany - jesteśmy zasypywani sprzecznymi informacjami, które pojawiają się przez lata. Jednak zdecydowanie najbardziej bolesne w życiu są osądy, które sami o sobie nakładamy. Odmawianie sobie jedzenia, którego pragnie twoje ciało, nigdy nie pomoże ci utrzymać zdrowej wagi przez długi czas. W rzeczywistości prawie zawsze będzie to powodować zaburzenia odżywiania, o czym przekonałem się na własnej skórze.
Dr. Conason pomógł mi zrozumieć, dlaczego. „Kiedy wierzymy, że nasze jedzenie będzie ograniczone, mamy mentalność„ teraz albo nigdy ”, myśląc, że to nasza jedyna okazja, aby zjeść to jedzenie, więc powinniśmy jeść tyle, ile możemy w tej chwili, ponieważ nigdy nie pozwolimy siebie, żeby znów to mieć ”- mówi. Jednym z wielu problemów jest to, że zjemy go ponownie ... i prawdopodobnie jeszcze raz. Nienawidzimy siebie nie tylko za to, że je jemy, ale za porażki.
Jej rada dotycząca przerwania tego cyklu? Zaleca zaopatrzenie kuchni w tyle „złego” lub niezdrowego jedzenia, ile chcesz - a właściwie więcej, niż myślisz, że mógłbyś zjeść w dowolnym momencie - a następnie upewniając się, że zawsze masz uzupełniony zapas. „Kiedy naprawdę wierzymy, że jedzenie nie będzie ograniczone, zwykle traci ono swoją moc emocjonalną. Z biegiem czasu nie czujemy się zmuszeni do zjedzenia wszystkich kartonów lodów w naszej zamrażarce za jednym razem, ponieważ ufamy, że w naszej zamrażarce zawsze będą lody i możemy mieć ich więcej, kiedy tylko zechcemy ”.
Kiedy mi to zasugerowała, pomyślałem, że to banany. Logika stojąca za tym miała sens, ale nie ufałem sobie zdalnie. Pomyślałem, że gdybym miał w domu każde „złe” jedzenie na raz, nigdy bym go nie opuścił. Jednak powiedziałam o tym mojemu mężowi, a on pomyślał, że powinnam spróbować - i pewnego wieczoru wróciłam do domu z rynku z sześcioma pudełkami mieszanki ciastek.
Pamiętam mój nerwowy śmiech, który przeszedł w chichot, gdy Widziałem te pudełka z mieszanką ciastek. Próbowałem wielu rzeczy, aby uzyskać kontrolę nad jedzeniem, ale to musiało być najbardziej szalone. Potem, kiedy przestałem się śmiać i pomyślałem o tym, nagle poczułem się wyzwolony. Myślę, że dotyczy to każdego, niezależnie od tego, czy zmagał się ze swoją wagą, czy nie: wyobraź sobie przez chwilę, jak to jest móc jeść, co chcesz, tyle samo i kiedy chcesz. To prawie nie do pomyślenia okoliczność dla większości ludzi.
To poczucie wolności zmieniło życie. Dobra, w ciągu kilku dni przedarłem się przez kilka pierwszych pudełek, robiąc i zjadając partie pysznych ciastek. Ale po drugim pudełku pomysł jedzenia ciastek w jakiś sposób naprawdę stał się mniej ekscytujący, mniej uwodzicielski. Uświadomiłem sobie, jak uwięziłem się myślą o tym, co mogę, a czego nie mogę jeść; jak niedopuszczalne do spożycia niektórych potraw dało im władzę nade mną. Najgorsze było to, że po latach takiego zachowania wciąż byłem gruby. To wszystko było stratą energii.
Conason ostrzega, że pozwolenie sobie na to, co chcesz i powstrzymanie się od natychmiastowego spożycia tego wszystkiego, nie dzieje się z dnia na dzień. „To proces - możesz zjeść cały zapas lodów pierwszej nocy. Nie oznacza to, że zawiodłeś, ani nie jest kolejnym dowodem na to, że nie można Ci ufać w kwestii lodów. To tylko część procesu wychodzenia z kultury dietetycznej ”- wyjaśnia.
„ Jeśli będziemy się tego trzymać, w końcu jeden dzień - może następnego dnia, może tydzień od tego momentu, może miesiąc od potem, ale w pewnym momencie zdajemy sobie sprawę, że nie chcemy już więcej lodów, a później możemy mieć więcej, a jedzenie traci swoją moc ”- dodaje.
Zajęło mi to około sześciu miesięcy, zanim zaakceptowałem fakt, że mogę jeść, co chcę, i nie poddawać się przymusowi skonsumowania wszystkiego za jednym razem. Ta wolność od cyklu objadania się i pozbawiania siebie samego pomogła mi doprowadzić mnie do chwili żarówki: zdałem sobie sprawę, że tylko dlatego, że mogę jeść, co chcę, nie oznacza, że powinienem.
Klucz do tego nie chodzi o to, że powinienem lub nie powinienem jeść z powodu kalorii lub kontroli wagi. „Powinienem” lub „nie powinienem” z perspektywy samoopieki. Pozbycie się potęgi, jaką miał pożywienie, pomogło mi zdać sobie sprawę, że nie czuję się dobrze po objadaniu się niezdrowych pokarmów - fizycznie lub psychicznie. Jeśli nie podoba mi się sposób, w jaki się czuję po ich spożyciu, nie powinienem ich jeść.
Mając to na uwadze, teraz wybieram dobre samopoczucie zamiast chwilowego przypływu cukru. Żeby było jasne, czasami nadal wybieram wysoki poziom cukru. Wciąż jestem głęboko w swoim procesie, jak nazywa to dr Conason. Ale po latach postrzegania niektórych ukochanych potraw jako zabronionych, byłem w stanie sobie pozwolić, kiedy chcę, bez uprzedniego obsesyjnego myślenia o tym lub żałowania tego później.
Odcięcie się od jedzenia, którego chciałem, nigdy mnie nie zmusiło chudy - tylko mnie to nieszczęśliwało. Udowodnienie sobie, że mogę jeść, co chcę, pomogło mi odzyskać moc i podejmować autentyczne, świadome decyzje, dzięki którym czuję się zdrowy zarówno fizycznie, jak i psychicznie.
Gugi Health: Improve your health, one day at a time!