Koniec czasu letniego naprawdę może wywołać depresję

W nadchodzący weekend cofniemy nasze zegary, aby oznaczyć koniec czasu letniego. Dobre wieści? Dostajemy dodatkową godzinę snu. Złe wiadomości? Godzinę wcześniej zrobi się ciemno.
Wiedzieliśmy już, że utrata godziny popołudniowego słońca może być prawdziwym oporem, ale nowe badanie sugeruje, jak znaczący może być ten efekt emocjonalny: okazuje się diagnozy depresji rosną znacznie w miesiącu następującym po jesiennej zmianie czasu, nawet po uwzględnieniu pogody i całkowitej ilości światła dziennego.
Dla niektórych osób uczucie błękitu może być rzeczywiście sezonowe. Krótsze dni i mniej czasu spędzanego na świeżym powietrzu wywołują sezonowe zaburzenia afektywne, stan, który według szacunków dotyka nawet 5 procent populacji. Nawet ludzie, którzy nie mają klinicznej depresji, mogą odczuwać łagodniejsze uczucia smutku, zmęczenia i obniżonego nastroju przez chłodniejsze miesiące.
Ale to nowe badanie sugeruje, że czas sam się zmienia - co nie wpływa całkowitą ilość światła w ciągu dnia, ale przesuwa zegar tak, aby słońce wschodziło i zachodziło godzinę wcześniej - ma swój własny wpływ na ryzyko depresji, poza stopniowym przechodzeniem w zimę.
Chociaż inne badania powiązały początek i koniec czasu letniego z innymi skutkami zdrowotnymi (takimi jak zaburzenia snu, ryzykowne zachowania podczas jazdy, a nawet ryzyko udaru). Jest to pierwsze badanie, które dotyczy szczególnie depresji w miesiącu bezpośrednio po przejściu na jesień.
Aby zbadać to zjawisko, naukowcy przyjrzeli się 185 419 diagnozom depresji w latach 1995–2012, wszystkie wykonane w szpitalach psychiatrycznych w Danii, według podobnego harmonogramu letniego jak w Stanach Zjednoczonych.
W szczególności przyjrzeli się wzorom depresji. D diagnozuje się w ciągu roku oraz w okresie poprzedzającym obie sezonowe zmiany czasu. I chociaż nie stwierdzili zwiększonego (ani zmniejszonego) ryzyka w diagnozach depresji po wiosennym przejściu na „wiosenny naprzód”, znaleźli jedno na jesień.
W miesiącu następującym po przejściu na „powrót”, wskaźnik diagnoz depresji był średnio o 8 procent wyższy niż oczekiwano - nawet po sprawdzeniu przez naukowców innych czynników sezonowych. Wzrost ryzyka, który w pewnym momencie sięgał nawet 11 procent, zniknął i powrócił do normy w ciągu około 10 tygodni.
„Jesteśmy stosunkowo pewni, że jest to przejście z czasu letniego na standardowy co powoduje wzrost liczby diagnoz depresji, a nie np. zmianę długości dnia czy złą pogodę. W rzeczywistości bierzemy te zjawiska pod uwagę w naszych analizach ”- powiedział współautor Søren D. Østergaard, profesor medycyny klinicznej na Uniwersytecie w Aarhus w Danii w komunikacie prasowym.
Mimo że W badaniu przyjrzano się stosunkowo ciężkim diagnozom depresji, dr Østergaard uważa, że zmiana czasu prawdopodobnie ma podobny wpływ również na łagodniejsze formy.
„Spodziewamy się, że przejście od czas letni do standardowego czasu ”, mówi,„ a ponieważ depresja jest chorobą bardzo rozpowszechnioną, wzrost o 8% odpowiada wielu przypadkom ”.
Badanie nie było w stanie wskazać konkretnej przyczyny - zależność i skutek między zmianą w czasie a zwiększonym tempem depresji, ani też nie była w stanie dokładnie określić, dlaczego zmiana czasu wpłynęłaby na nastrój. Ale dr Østergaard spekuluje na temat niektórych możliwych przyczyn.
„Prawdopodobnie mniej korzystamy ze światła dziennego rano między 7 a 8, ponieważ wielu z nas bierze prysznic, je śniadanie lub siedzi w samochodem lub autobusem w drodze do pracy lub szkoły ”- mówi. „Kiedy wracamy do domu i mamy wolny czas po południu, jest już ciemno”.
Innymi słowy, chociaż dzień nie jest technicznie krótszy o pełną godzinę, nagle wydaje się, że tak się dzieje. A powrót do czasu letniego na wiosnę może wydawać się bardzo odległy.
„Przejście do czasu standardowego może wiązać się z negatywnym skutkiem psychologicznym, ponieważ bardzo wyraźnie zaznacza nadejście okres długich, ciemnych i zimnych dni ”- dodaje dr Østergaard. To może być szczególnie niepokojące, napisał w czasopiśmie Epidemiology, dla osób, które doświadczyły w przeszłości sezonowych epizodów depresji.
Gail Saltz, MD, profesor psychiatrii klinicznej w Weill-Cornell Medical College i prowadząca of the Power of Different, mówi, że te odkrycia wcale nie są zaskakujące i potwierdzają to, w co wierzyli specjaliści od zdrowia psychicznego od lat.
„Dla wielu ludzi sezonowa zmiana nastroju wydaje się być związane ze światłem, więc ma to jakikolwiek sens ”- mówi Saltz, który nie był zaangażowany w badanie. Mówi też, że więcej światła rano - zwłaszcza gdy słońce wstanie godzinę wcześniej - może pomóc.
„Usiądź przy oknie i zacznij od światła dziennego albo wyjdź na zewnątrz i ćwiczyć w ciągu dnia ”- sugeruje.
Niektórzy ludzie skorzystają również na używaniu lightboxa, urządzenia medycznego, które emituje światło ultrafioletowe o określonej długości fali. Ale porozmawiaj ze swoim lekarzem, zanim spróbujesz tej terapii, mówi dr Saltz, ponieważ nie jest ona zalecana dla wszystkich. (Może wywołać epizody maniakalne, na przykład u osób z chorobą afektywną dwubiegunową).
Dr. Østergaard powiedział RealSimple.com, że „bardzo prawdopodobne” jest, że wyniki jego badań dotyczą również populacji Stanów Zjednoczonych i innych krajów, w których obowiązuje czas letni - około 1,6 miliarda ludzi na całym świecie. Zaleca, aby zarówno pracownicy służby zdrowia, jak i pacjenci, zwłaszcza ci, którzy mają osobistą lub rodzinną historię depresji, byli świadomi zwiększonego ryzyka w tym czasie.
Gugi Health: Improve your health, one day at a time!