Półmaraton księżniczek Disneya: magiczny wyścig dla poważnego biegacza

Dorastając w Miami, byłam tylko cztery godziny jazdy od Disney World, więc to zaczarowane miejsce stało się podstawą dorastania. Ale ostatnim razem, kiedy wędrowałem po Magicznym Królestwie, był to Grad Nite i byłem w ostatniej klasie liceum. Przewiń do przodu 14 lat (yikes!) I ponownie znalazłem się w Magic Kingdom. Tym razem nie miałem 17 lat, a to nie był festyn dla nastolatków po godzinach. Byłem jednym z 13 000 biegaczy (głównie kobiet, ale także kilku mężczyzn), którzy przybyli do Orlando na drugi bieg półmaratonu Disney Princess.
Ale czułem się trochę niedo ubrany. Włożyłem swój tradycyjny strój wyścigowy: capri, koszulę, tenisówki i ulubioną czapkę do biegania. Wszyscy inni byli ubrani w tutu baleriny, tiary, uszy Myszki Miki i woalki. Niektórzy nawet mieli na sobie pełne kostiumy - chwała dla kobiety, która biegała w stroju Małych Syren Ariel w kostiumie kąpielowym bandeau!
Wróżka Kopciuszka powiedziała kilka słów mądrości, życzyła nam powodzenia w naszej podróży, a potem poleciały fajerwerki. Kiedy szedłem z Epcot do Magic Kingdom iz powrotem, ogarnęły mnie emocje. To było jak bieganie przez moje dzieciństwo.
Wszystkie postacie, z którymi dorastałem - Myszka Miki i Minnie, Goofy i Kaczor Donald - i niektóre, których nie zrobiłem - Księżniczka i żaby Tiana, Lilo i Stitch i kapitan Jack Sparrow z Piratów z Karaibów - ustawili się na ulicach, machając do mnie i wiwatując. (OK, kibicowali wszystkim, ale wiecie, co mam na myśli.)
Podczas całego wyścigu biegacze w pełni wykorzystali swoją przepustkę do obsady Disneya, ustawiając się w kolejce, aby robić z nimi zdjęcia po drodze. Część mnie też chciała, ale moja konkurencyjna natura zniweczyła ten pomysł. Zrobiłam jednak kilka zdjęć po wyścigu.
Po przekroczeniu linii mety (11. półmaraton, czek!) Stałam obok i wykrzykiwałam słowa zachęty do innych księżniczek. Najbardziej wzruszająca część: twarze kobiet, które były kilka kroków od ukończenia pierwszego półmaratonu. Ich uśmiechy, śmiech i łzy przeniosły mnie z powrotem na metę mojego pierwszego półmaratonu - ponad dwa lata temu - kiedy nie byłem zblazowany przez PR (osobiste rekordy), ale po prostu szczęśliwy, że skończyłem.
Myślę, że półmaraton Disney Princess należy do tej kategorii, dzięki czemu jest idealny dla początkujących. Trasa jest również przeważnie płaska, z wyjątkiem jednego lub dwóch wzgórz pod koniec, więc nie wytrąca życia z twojego ciała. Poza tym bieganie po prawie żeńskim polu jest jak odrobina czarodziejskiego pyłu z samej Tinker Bell - po prostu magiczna!
Gugi Health: Improve your health, one day at a time!