Społeczni palacze nie są uzależnieni od nikotyny, po prostu palą

Jest wśród nas gatunek palacza, który jest powszechny, ale słabo poznany. Ich siedlisko to imprezy, grille i chodniki przed barami i restauracjami. Wolą wygrzebać się po papierosy, a jeśli kupią paczkę, są skłonni pielęgnować ją przez tydzień lub dłużej. Możesz usłyszeć, jak mówią: „Nie jestem palaczem” lub „Tylko w weekendy”.
To są „osoby palące towarzysko” - a jest ich więcej, niż mogłoby się wydawać.
Palenie jest często określane jako czynność typu „wszystko albo nic” - na przykład w ankietach gabinetów lekarskich zwykle jest to pytanie typu tak lub nie - ale według niektórych szacunków od jednej piątej do jednej trzeciej dorosłych palących nie zapalaj się każdego dnia. Podczas gdy niektórzy z tak zwanych osób palących na co dzień palą regularnie, ale oszczędnie, do 30% prawdopodobnie należy do kategorii palaczy towarzyskich.
Trudno jest zdobyć twarde liczby, częściowo z powodu definicji palacz jest taki niejasny. Badanie z 2007 r. Dotyczące palenia społecznego wśród studentów - jedno z nielicznych opublikowanych na ten temat - wykazało, że termin ten był używany „luźno i niekonsekwentnie”, nawet wśród badaczy. Ale większość ludzi zna palacza społecznego, kiedy go widzi. Palą okazjonalnie, prawie zawsze w grupach, a częściej piją alkohol. Z definicji nie uważają się za uzależnionych od nikotyny. Wiele z nich zaczęło palić od niechcenia w szkole średniej lub na studiach, ale nigdy nie ukończyło ich w codziennym nałogu.
`` Jeśli piję poza domem lub spotykam się z ludźmi, którzy palą, zwykle mam ochotę zapalić '' - mówi Vickie, 45 lat, z Nowego Jorku. „Ale mogę palić w piątek, sobotę, niedzielę, a potem nie palić przez tydzień”.
Katherine, 46-letnia przyjaciółka Vickies, pali sporadycznie od czasów studiów, ale ogranicza to do określonych godzin i miejsc . `` Chyba nigdy nie paliłam papierosa przed 19:00 '' - mówi. „Paliłem sam, ale bardzo, bardzo rzadko, i nie sądzę, żebym kupił paczkę od 20 lat. Wiem, że w każdej chwili mógłbym to odłożyć. Chociaż czasami spędza miesiące bez palenia, może wypalić całą paczkę w weekend, jeśli jacyś starzy przyjaciele są w mieście lub jest na wakacjach. „Palenie to mała przyjemność, którą czasami robię” - mówi Katherine - „trochę jak zjadanie zbyt dużej ilości lodów”.
Następna strona: Palenie towarzyskie jest często porównywane z piciem towarzyskim
Palenie towarzyskie jest często porównywane z piciem towarzyskim - to znaczy, że palacz towarzyski jest dla „prawdziwego” palacza tym, czym dla alkoholika okazjonalny pijący w weekendy. Nawet jeśli społeczni palacze (lub pijący) czasami trochę przesadzają, ich zachowanie jest nadal zasadniczo inne.
Społeczne picie jest „ważną analogią” - mówi dr Saul Shiffman, profesor psychologii na Uniwersytecie. z Pittsburgha, który specjalizuje się w badaniu osób palących okazjonalnie. Jedną z „cech charakterystycznych” osób pijących w towarzystwie (zdecydowanej większości tych, którzy piją alkohol), mówi Shiffman, jest to, że piją w określonych miejscach. „Theyll piją przy kolacji z przyjaciółmi, piją wieczorami w weekendy - ale nie piją w samochodzie ani z samego rana” - wyjaśnia. „To ograniczenie zażywania do określonych sytuacji, które wyróżnia osobę używającą narkotyku, ale nie w sposób uzależniający”.
Przyczyny tego widocznego trendu nie zostały w pełni wyjaśnione. Niektórzy sugerują, że rosnąca świadomość zagrożeń dla zdrowia, piętno związane z paleniem (co może wyjaśniać, dlaczego palacze, z którymi przeprowadzono wywiady w tym artykule, nie chcieli używać swoich pełnych nazwisk) oraz zakazy palenia w miejscach publicznych powodują, że nałogowi palacze rzadziej palą. Na przykład Vickie nie została przyłapana na paleniu martwym w pobliżu jej dwójki małych dzieci, a ograniczenia dotyczące palenia w pracy, w barach i restauracjach często wystarczają, by ugasić jej pragnienia, mówi - zwłaszcza w okresie zimowym.
Inna popularna teoria głosi, że palacze towarzyscy, w przeciwieństwie do osób pijących w towarzystwie, tak naprawdę nie istnieją. Uważa się, że społeczni palacze są nałogowcami niskiego poziomu, zaprzeczającymi lub znajdującymi się na krawędzi uzależnienia. To trochę tak, jak stare powiedzenie o dwóch typach motocyklistów: tych, którzy mieli wypadki i tych, którzy jadą. Badania wskazują, że coś może być w tym: w niedawnym badaniu studentów college'u 60% ankietowanych studentów, którzy zaprzeczyli, że są palaczami, zidentyfikowało się jako społeczni palacze; około 10% tych rzekomych osób niepalących faktycznie paliło przynajmniej co drugi dzień.
Teoria zaprzeczania może być jednak nieco uproszczona. Przyzwyczailiśmy się myśleć o każdym, kto pali jako nałogowca - w końcu wiadomo, że nikotyna jest jednym z najbardziej uzależniających narkotyków - ale według najnowszego National Survey on Drug Use and Health spośród 40,9 miliona dorosłych w wieku powyżej 18, którzy palili papierosa w poprzednim miesiącu, tylko około 60% można uznać za uzależnionych od nikotyny.
Pozostałe 40% to osoby palące społecznie, a także grupę zwaną „chippers”, termin pierwotnie używany do opisania okresowych, nieuzależnionych użytkowników heroiny. Ci palacze, którzy pozostają czymś w rodzaju medycznej tajemnicy, przez lata, a nawet dziesięciolecia palili do paczki, nie uzależniając się od nikotyny. Kiedy rzucają palenie na dzień lub dwa, nie cierpią z powodu głodu, drażliwości ani innych objawów odstawienia, które dręczą uzależnionych palaczy. Nie jest jasne, dlaczego tak jest; może być tak, że sposób, w jaki ich mózgi są wbudowane na stałe, czyni ich mniej podatnymi na nałogi.
Nie wszyscy palacze towarzyscy są czubaczami, ale z pewnością pewne grupy pokrywają się. Katherine zauważyła, że zawsze miała inny stosunek do papierosów niż niektórzy z jej przyjaciół, którzy palą więcej. „Nawet kiedy wypalałam 10 papierosów w ciągu nocy, nie sądziłam, żebym kiedykolwiek pomyślała:„ Lepiej nie robić tego, bo się uzależniam ”, co doprowadza prawdziwych palaczy do szaleństwa” - mówi. „Nawet kiedy pierwszy raz spróbowałem papierosów w liceum, zauważyłem, że dla mojego najlepszego przyjaciela palenie to coś innego niż dla mnie. Jej palenie stale się zwiększało, a ja nigdy taki nie byłem ”.
Następna strona: Uzależniony od palenia, nie od nikotyny?
Lacey, 23 lata, absolwentka college'u w Atenach, była „prawdziwym” palaczem przez cztery lata; zamieniła codzienne palenie na palenie towarzyskie, gdy miała 20 lat. Nie miała żadnych problemów z cofnięciem się - mówi bardziej z nudy i nałogu niż z nałogu nikotynowego - ale uznała, że jej społeczne palenie w barach jest zaskakująco trudne do kopnięcia. „To było trudne” - mówi. „To naprawdę duży nawyk, ale myślę, że nikotyna ma z tym coś wspólnego. Kiedy pijesz, palenie papierosa to jedno z najlepszych uczuć na świecie ”.
Gugi Health: Improve your health, one day at a time!