Samantha Harris myślała, że jest obrazem zdrowia - wtedy zdiagnozowano u niej raka piersi

thumbnail for this post


Regularne ćwiczenia i zdrowa dieta zawsze były priorytetem w moim życiu i przez lata myślałem, że to robię.

Trzymałem się diety niskotłuszczowej, dużo ćwiczyłem cardio, Otrzymałem nawet certyfikat trenera (pomiędzy współprowadzeniem Dancing With The Stars a nagrywaniem Entertainment Tonight ). Robiłem wszystko, co powiedzieli mi „eksperci”, i czułem się silny i zdrowy. Nawet wyglądałem jak na zdjęciu.

Ale nie byłem.

Pod koniec 2013 roku przygotowywałem się pod prysznic po treningu. W trakcie zmagania się z przepoconym sportowym stanikiem, moja dłoń musnęła coś, czego nigdy wcześniej nie czułam: guzek wielkości jednej czwartej, ledwo wystający z wewnętrznej strony przedniej prawej piersi.

Moi lekarze powiedzieli mi, że wszystko wróciło jasne. Wspomnieli, że mam gęste piersi - co oznacza, że ​​według Susan G. Komen mam więcej tkanki łącznej w porównaniu z tłuszczem - ale gęste piersi są niezwykle powszechne i na pewno moi lekarze wspomnieliby o tym guzie, gdyby mieli widziałem to. (Później dowiedziałem się, że gęstość ukryła guzek przed wzrokiem na mammografii).

Pomimo gęstych piersi, które mogą zwiększać ryzyko zachorowania na raka piersi, nie miałem też żadnego z typowych zagrożeń czynniki raka piersi, takie jak historia choroby w rodzinie lub inne czynniki związane ze stylem życia, takie jak spożywanie alkoholu. Uważam, że powinienem być czysty.

Mimo to nie mogłem przestać myśleć o guzie, więc następnego dnia zadzwoniłem do położnej. Po sprawdzeniu tego zapewniła mnie, że to nic. Piersi mogą być nierówne, w porządku. Jednak miesiąc później, gdy guz był jeszcze tam, umówiłam się na wizytę u internisty, żeby być bezpiecznym. Powiedział mi też, że to nic.

Ale moje przeczucia nie odeszły; Wiedziałem, że coś jest nie tak. Tak więc cztery miesiące później zdecydowałem się pójść do chirurga onkologa, żeby załatwić sprawę raz na zawsze. wykonując dwa USG, rezonans magnetyczny i biopsję igłową, powiedziała mi, tak jak poprzedni lekarze, że to nie jest rak. Dodała jednak, że nie jest pewna, co to jest zbiór dziwnych komórek, więc zaleciła wycięcie lumpektomii, aby je usunąć i przetestować - żeby nie musieć się tym martwić.

Z perspektywy czasu Prawdopodobnie nie był to najlepszy pomysł, aby uzyskać same wyniki, ale znowu, każdy ekspert do tej pory powiedział, że nie mam raka.

Wyniki pokazały inaczej: faktycznie miałem raka piersi, typ zwany rakiem przewodowym in situ (DCIS). Patologia wykazała, że ​​było to inwazyjne, a mój lekarz powiedział, że będę potrzebować dalszej operacji, aby usunąć wszystkie inwazyjne kawałki, które mogli znaleźć. Po spotkaniu pośpieszyłam z powrotem do męża i upadłam na ziemię, kiedy go zobaczyłam. Płakałam niekontrolowanie, kiedy objął mnie ramionami.

Wiadomość sprawiła, że ​​ogarnął mnie niepokój - bałam się w sposób, w jaki nigdy wcześniej się nie bałam. Byłam żoną mężczyzny, którego uwielbiałam, byłam matką dwóch młodych córek, które bardzo chciałam zobaczyć, gdy dorastały, miałam karierę, którą pokochałam - czy miałam to wszystko stracić? Potem, w chwili jasności (i wielu głębokich oddechów), zdałem sobie sprawę, że to, co naprawdę mnie przeraża, wykracza daleko poza możliwość wystąpienia złych rzeczy, ale fakt, że nie mogłem kontrolować tego, co się stało. Wtedy i tam postanowiłem skupić się tylko na tym, co mogę kontrolować - na swoim nastawieniu i moich działaniach - a resztę zostawić mojemu zespołowi medycznemu.

W maju 2014 roku przeszłam podwójną mastektomię, która została później wykonana poprzez operację rekonstrukcji piersi. Podczas podwójnej mastektomii lekarze stwierdzili, że rak rozprzestrzenił się już do jednego węzła chłonnego, który również usunęli. To była druzgocąca wiadomość, ale postanowiłam skupić się na tym, jakie miałam szczęście: mój rak został wcześnie złapany, powoli rozwijał się, w drugiej piersi nie było raka, a poza tym byłam zdrowa i sprawna, co zmniejszyłoby szanse na komplikacje podczas operacji i prowadzą do szybszego powrotu do zdrowia.

Rak zmusił mnie do przyjęcia bardziej pozytywnego sposobu myślenia - i to doprowadziło do ponownej oceny mojego „zdrowego” stylu życia.

Zacząłem od moja dieta. Zawsze uważałem, że moja niskotłuszczowa dieta jest zdrowa, mimo że zawierała dużo paczkowanej żywności. (Zjedzenie rękawa wypełnionych cukrem - ale bez tłuszczu! - ciastek niekoniecznie jest dla Ciebie dobre). Zamiast tego przeszedłem na dietę opartą na produktach roślinnych, bogatych w zdrowe tłuszcze, takie jak awokado, orzechy i nasiona. Ograniczyłem również ilość spożywanego mięsa i zamieniłem tradycyjne produkty na wersje ekologiczne - zwłaszcza jeśli chodzi o warzywa, których jadłem więcej.

Następnie zająłem się moim schematem ćwiczeń. Zawsze uwielbiałem ćwiczyć i musiałem wykonywać od pięciu do sześciu ćwiczeń tygodniowo, aby zachować zdrowy rozsądek i kondycję. Ale nauczyłem się mieszać moje rutyny, dodając bardziej regenerujące treningi, takie jak joga, aby pomóc mojemu ciału rosnąć i regenerować się na inne sposoby. Musiałem zdać sobie sprawę, że fitness to nie tylko spalanie kalorii, abyś mógł zjeść więcej ciasta, ale także poprawa ogólnego stanu zdrowia i dobrego samopoczucia - zarówno psychicznego, jak i fizycznego. Zamiast skupiać się na zachowaniu szczupłej sylwetki, aby dobrze wyglądać w sukience, moim celem stało się bycie teraz zdrowym, energicznym i sprawnym, a także bycie sprawnym i silnym.

Moje ciało i umysł to pokochały zmiany i wkrótce zacząłem faktycznie widzieć nieoczekiwaną, ale zachwycającą zmianę. Zawsze miałem zdrową wagę, ale teraz wychylałem się i widziałem mięśnie, których nigdy wcześniej nie miałem. Moja skóra świeciła, włosy lśniły, a mój poziom energii przekraczał dach! Koniec z załamaniami popołudniowymi i zasypianiem podczas kładzenia córek do łóżka.

Ale nie skupiałem się tylko na zmianach fizycznych. Przyjrzałem się też uważnie moim osobistym koneksjom i temu, jak mi pomagały lub raniły. Dokonałem trudnych wyborów, aby odciąć się od toksycznych ludzi i związków z mojego życia i ślubowałem przyjmować tylko te projekty, które naprawdę kochałem. Nauczyłem się sposobów minimalizowania stresu. Ale co najważniejsze, moim głównym priorytetem było spędzanie czasu z tymi ludźmi, którzy karmili moją duszę i budowali mnie, zwłaszcza z moją rodziną.

Podczas gdy wszystkie moje testy nadal nie wykazują oznak raka w moim ciało - chociaż wiem, że zawsze istnieje ryzyko nawrotu choroby, nawet jeśli robisz wszystko dobrze - wolę powiedzieć, że w końcu jestem wolny - a nie tylko wolny od raka. Nie mam też wielu innych niezdrowych nawyków, sytuacji i ludzi, które szkodziły mojemu życiu przed postawieniem diagnozy.

Myślałem, że jestem zdrowy przed rakiem, ale nie miałem pojęcia, co to takiego czułem się naprawdę zdrowy. Teraz jestem szczęśliwszy, zdrowszy i w lepszej formie niż kiedykolwiek w życiu - i to jest prawdziwa wolność.




Gugi Health: Improve your health, one day at a time!


A thumbnail image

Salt Smackdown: Why Sodium Can Pack on the Pounds

Śledź mnie na Twitterze Obecnie moja dieta Archnemesis to nieznośny składnik …

A thumbnail image

Samoocena: czy poziom potasu we krwi jest pod kontrolą?

Hiperkaliemia występuje, gdy masz wysoki poziom potasu we krwi. Potas jest …

A thumbnail image

Samoocena: ile wiesz na temat leczenia wrzodziejącego zapalenia jelita grubego

Wrzodziejące zapalenie jelita grubego to rodzaj zapalnej choroby jelit (IBD), …