Kobiety w ciąży nie powinny przyjmować leków przeciwdepresyjnych - oto dlaczego tak czy inaczej

thumbnail for this post


Przez większość mojego dorosłego życia chciałam zostać matką i prawie tak długo bałem się ciąży. Nie obawiałem się szybkiego przyrostu masy ciała czy porannych mdłości, ale depresji poporodowej. Gdyby coś takiego przydarzyło się Gwyneth Paltrow i Serenie Williams, na pewno mogłoby przydarzyć się mnie.

Jako osoba z depresją w wywiadzie ryzyko jest znacznie wyższe niż u 10% kobiet, u których zapadnie na depresję poporodową. Nie tylko psuje to radosne wczesne tygodnie macierzyństwa, ale liczne badania wskazują, że może to negatywnie wpływać na zdrowie całej rodziny przez lata.

Ale selektywne inhibitory wychwytu zwrotnego serotoniny (SSRI), które psychiatrzy od lat 90. nie są zalecane w okresie ciąży. Mój lek przeciwdepresyjny Lexapro ma ocenę C według Federalnej Administracji Leków, co oznacza, że ​​chociaż istnieją potencjalne korzyści, nie przeprowadzono wystarczających badań, aby określić, czy leki są bezpieczne w czasie ciąży. Kobiety w ciąży rezygnują ze wszystkiego, od aspiryny po żelowy manicure, jeśli jest choćby najmniejsza wskazówka, że ​​może to uszkodzić dziecko. Zawsze planowałem odzwyczaić się od antydepresantów, zanim jeszcze zacząłem starać się o dziecko.

Im bardziej zbliżałem się do czasu rodzenia dzieci, tym bardziej byłem przerażony rezygnacją z leków. Wyobraziłam sobie, jak przedzieram się przez dziewięć miesięcy z dzieckiem w brzuchu i potworem depresji na plecach, powstrzymując szczęście i stabilność emocjonalną, którymi cieszyłam się przez większą część dekady. Wiedziałem, że nie mógłbym być taką matką, jaką chciałbym być, gdyby powrócił ten przytłaczający smutek.

Widziałem psychiatrę reprodukcyjnego, który potwierdził, że biorąc pod uwagę moją historię, było bardziej prawdopodobne, że popadnę w depresję w czasie ciąży lub w okresie połogu. Moją najlepszą obroną przed depresją poporodową byłoby pozostanie na lekach przeciwdepresyjnych podczas próby zajścia w ciążę, przez cały okres ciąży, a nawet podczas karmienia piersią. Tak, z pewnością istnieje ryzyko związane z przyjmowaniem SSRI, ale depresja bardziej zaszkodziłaby mojemu dziecku.

Jest oczywiste, że kobieta w depresji może nie dbać o siebie doskonale, a nawet upijać się i palić w czasie ciąży , ale zagrożenia dla zdrowia sięgają głębiej niż zła opieka prenatalna. Nieleczona depresja w czasie ciąży może spowodować stan przedrzucawkowy i poronienie u matki oraz niską masę urodzeniową lub problemy z rozwojem poznawczym dziecka. Jest to również główna przyczyna depresji poporodowej, która ma trwały szkodliwy wpływ na dzieci i zwiększa prawdopodobieństwo depresji u partnera matki.

Nie chciałam, aby moje problemy zraniły mojego męża i dziecko. Zanim jako przyszła mama mogłam pozwolić sobie na połknięcie pigułki, zdecydowałam się zagłębić trochę głębiej, aby poznać ryzyko związane z przyjmowaniem leków dla siebie.

Jeden z najbardziej przerażających raportów, opublikowany w JAMA, dotyczył stosowania SSRI w czasie ciąży do wzrostu autyzmu. Chociaż te odkrycia były szeroko opisywane w mediach, badanie zostało zdyskredytowane przez naukowców po cichu za posiadanie słabych kontroli. Badania konsekwentnie pokazują, że stosowanie antydepresantów przez matkę może prowadzić do przedwczesnego porodu i niższych wyników w skali Apgar, co jest również powiązane z nieleczoną depresją. Mój położnik ostrzegł mnie również, że moje dziecko może być trochę „ukamienowane” po urodzeniu, co nie wydawało się strasznym sposobem na przyjście na świat, biorąc pod uwagę sposób wejścia.

Jeśli ja nie wpadłam w depresję podczas ciąży, byłoby mniej prawdopodobne, że popadnę w depresję w okresie poporodowym. Żałowałem, że nie ma innego sposobu - ale było dla mnie oczywiste, że skutki nieleczonej depresji przeważają nad nieznanym ryzykiem jej leczenia. Leki działają lepiej w połączeniu z terapią, więc poszukałem terapeuty z doświadczeniem w leczeniu depresji poporodowej.

Zajście w ciążę było znacznie trudniejsze, niż się spodziewałam, a jako kobieta po 35 roku życia nie sądziłam byłoby łatwe. Ponieważ z każdego kąta napływały ogłoszenia o ciąży - pół tuzina moich najbliższych przyjaciół, sąsiadka, większość mieszkańców Kardashian, a nawet moja specjalistka od płodności - martwiłam się, że macierzyństwo mi się nie przydarzy. Doszło do tego, że za każdym razem, gdy dowiadywałem się, że ktoś się spodziewał, płakałem, a to nie były łzy szczęścia.

Potem zaszłam w ciążę i równie szybko nie. Poronienie mogło mnie złamać, zwłaszcza że moje poprzednie epizody depresyjne były wywołane stratą. Były dni później, kiedy nie spodobał mi się pomysł wstawania z łóżka, ale najbardziej pamiętam z mojego poronienia, że ​​oznaczało to, że rzeczywiście mogę zajść w ciążę. W przeciwieństwie do prawie każdej innej straty, której doświadczyłem, nie byłem przesiąknięty bólem, który czułem.

Kiedy zaszłam w ciążę po raz drugi, ciąża postępowała, ale po drodze pojawiły się nieoczekiwane nierówności. Wystąpiły u mnie migreny i przedwczesne zapalenie łożyska, co może skutkować leżeniem w łóżku (kolejny szybki sposób na depresję) i cięciem cesarskim w 36. tygodniu. Nie wiem, czy spowodowały to SSRI - dopóki nie zostaną przeprowadzone dalsze badania, jest to niemożliwe. Wiem, że pomimo tego stan mojego zdrowia psychicznego był stabilny.

Na szczęście, gdy moja córka przyjechała tydzień później, z wynikiem dziewięciu punktów w skali Apgar i wcale nie była „naćpana”, powikłania zostały rozwiązane. Kilka dni po tym, jak przyniosłam do domu moje piękne, zdrowe dziecko, stabilna ziemia pode mną nagle zrobiła się kamienista. Nie czułem, że kontroluję swoje emocje. Strategie samoopieki, które zwykle stosuję - ćwiczenia, długie kąpiele i dobry sen - były albo ograniczone, albo niepraktyczne. Czułem się jak porażka, gdy moja malutka córeczka straciła nieco więcej na wadze, niż się spodziewałem, co doprowadziło do wizyty u konsultanta laktacyjnego i dodatkowych wizyt u pediatry.

Zwiększyłem liczbę sesji terapeutycznych do dwóch razy w tygodniu, możliwe tylko ponieważ widzę mojego terapeutę na wideo, co bardzo polecam młodym mamom. Omówiliśmy przepaść między moimi najgorszymi lękami a rzeczywistością. Na przykład byłem pewien, że gdyby moja córka stoczyła się z kanapy, połamałaby wszystkie jej kości i natychmiast umarła. Pomogła mi monitorować „normalne” uczucia znane jako baby blues, takie jak nastrój i wyczerpanie, oraz bardziej niebezpieczne objawy depresji, takie jak beznadziejność i niepokój. Sześć tygodni po narodzinach mojej córki, moja terapeutka i ja cieszyliśmy się, że nie wykazałem żadnych objawów depresji poporodowej.

Jeśli mogę przetrwać problemy z płodnością, poronienie, trudną ciążę i połog etap bez epizodu depresji, jest nadzieja dla każdego. Potwierdziło to moje przekonanie, że dzięki leczeniu i wsparciu choroba psychiczna nie musi negatywnie wpływać na Twoje życie.




Gugi Health: Improve your health, one day at a time!


A thumbnail image

Kobiety w ciąży gotują na parze swoje pochwy kawą, aby wywołać poród. Oto co mówią Ob-Gyns

Kawa jest pełna korzyści zdrowotnych - może wzmocnić trening, pomóc Ci się …

A thumbnail image

Kobiety w ciąży powinny bezwzględnie dostać szczepionkę przeciw grypie - oto dlaczego

Bądźmy szczerzy: jest już wystarczająco dużo rzeczy na Twojej liście rzeczy do …

A thumbnail image

Kobiety z łuszczycą mają wyższą cukrzycę, ryzyko wysokiego ciśnienia krwi

Łuszczyca może nie tylko siać spustoszenie na skórze. Te łuszczące się, czerwone …