W ciąży po 35: 4 prawdziwe kobiety dzielą się swoimi historiami

Chciałam tylko jednego dziecka więcej
„Łatwo poczęłam, gdy miałam 30 lat i znowu w wieku 32 lat. Kiedy skończyłam 36 lat, chciałam jeszcze jednego dziecka. Szybko zaszłam w ciążę, ale poroniłam po 12 tygodniach. Po wizycie u specjalisty od płodności poczęłam z IUI, ale ta ciąża również zakończyła się poronieniem. Po tym poczułem się dziwnie: ciągle miałem uderzenia gorąca i nie miałem okresu. Sześć miesięcy po poronieniu otrzymałem szokującą wiadomość: miałem przedwczesną niewydolność jajników. Kiedy już się spostrzegłem, zdecydowałem się użyć dawcy komórek jajowych. Mój mąż wymagał trochę więcej przekonywania. Myślał, że mamy już dwoje pięknych dzieci - dlaczego musieliśmy ciągle próbować dostać więcej? Ale byłem zdeterminowany. Wiedziałem, jak wspaniale jest być mamą i nie zamierzałem rezygnować z okazji. Proces znajdowania dawcy był dziwny: skończyło się na tym, że wybrałem kogoś, kto tak naprawdę nie wyglądał jak ja, ale był blisko jej rodziny i wydawał się kimś, z kim mogę się utożsamić. Dużo o niej myślałem w czasie ciąży. Ale kiedy urodził się mój syn, czuł się jak moje własne biologiczne dziecko. Ma teraz siedem miesięcy i za każdym razem, gdy na niego patrzę, czuję ogromną wdzięczność ”. - - Jenny Davis; wiek 38; Elgin, Ill .; była pielęgniarka
Myślałam, że już za późno dla mnie
„Nadal jestem w szoku, że jestem w 41 i prawie 9 miesiącu ciąży! Jestem żonaty od 10 lat, ale zawsze byłem bardzo zblazowany, jeśli chodzi o posiadanie dzieci. Mój mąż jest sześć lat młodszy ode mnie i mamy bardzo pełne życie. Jestem zapalonym podróżnikiem, nauczycielem, niezależnym pisarzem, autorem książek i rekreacyjnym archeologiem, więc dziecko nigdy nie było priorytetem w moim życiu. Odstawiłam pigułkę, gdy miałam 39 lat, próbując zajść w ciążę, ale kiedy tego nie zrobiłam po sześciu miesiącach, po prostu założyłam, że to się nie stanie.
'Potem rok później przeżyłem najdziwniejszy okres, jaki kiedykolwiek miałem: to nie było tak naprawdę krwawienie, tylko plamienie z przerwami. Zrobiłam test ciążowy dla pewności, a gdy pierwszy wypadł pozytywnie byłam z takim niedowierzaniem, że wzięłam kolejny. Nawet teraz czuję się winny, że moją początkową reakcją nie była ekstaza, ale raczej „O, nie”. W wieku 41 lat trudno jest przejść przez tak dużą zmianę i zajęło mi trochę czasu, zanim zrozumiałem, jak dziecko będzie pasować do naszego życia. Szczerze mówiąc, przez kilka pierwszych miesięcy doszedłem do wniosku - biorąc pod uwagę mój wiek - że dziecko nawet nie dojdzie do porodu. Ale pod koniec mojego pierwszego trymestru (i po tygodniach naprawdę ciężkich porannych mdłości) było dla mnie jasne, że dziecko tu zostanie. Ostatnie tygodnie były ciężkie, głównie dlatego, że cały dzień jestem na nogach i uczę, ale teraz jestem podekscytowana ciążą. To prawdziwa rewolucja, w porządku, ale w dobry sposób. - —Daniella, 41, Cape Cod, Mass.
Nie mam dziecka
„Próbowałam zajść w ciążę przez pięć lat długie, rozdzierające lata między 34 a 39 rokiem życia. Czułem się, jakbym przeszedł przez młyn niepłodności i doznał niezliczonych błędnych diagnozy, więc kiedy w końcu dowiedziałem się, że mam słabą rezerwę jajników i nigdy nie będę w stanie zajść w ciążę, nawet przez IVF chyba że użyłem jaj dawców, poczułem ulgę. Cały ten proces po prostu pozostawił mnie w napięciu emocjonalnym. Byłem zrozpaczony i sfrustrowany - jak to się mogło stać ze mną? - ale przynajmniej miałem poczucie spokoju. Wiedziałem, na czym polega problem i że nie mogłem nic zrobić, aby go „naprawić”.
„Nie chciałem iść drogą jaja dawcy - nie chciałem tracić czasu , pieniądze i energię na więcej specjalistów od płodności. Zastanawialiśmy się nad adopcją, ale po pogodzeniu się z niepłodnością doszedłem do zaskakującej świadomości: byłem zadowolony ze swojego życia i niekoniecznie chciałem go zmieniać. Mój mąż jest trochę starszy ode mnie, a jego dzieci są już dorosłe. Oboje lubimy podróżować i żyć tak, jak chcemy, bez konieczności ponoszenia odpowiedzialności przed kimkolwiek. Nie dławię się już, gdy ktoś zakłada, że mam dzieci tylko dlatego, że jestem w pewnym wieku, ani bronię się, gdy pytają mnie, dlaczego jestem bezdzietna. Czuję się komfortowo ze swoją ścieżką życia taką, jaka jest. - —Lisa, 43, Los Angeles
Przechowuję jajka w magazynie
„Zamroziłem jajka trzy lata temu jako prezent dla siebie moje 35 urodziny. Czemu? Nie chciałem podejmować życiowych decyzji pod presją mojego zegara biologicznego. Nie chciałem wymuszać związku, ponieważ martwiłem się, ile mam lat. Wolę znaleźć odpowiednie małżeństwo i związek, niż się ustatkować, ponieważ czułam presję, aby założyć rodzinę. W wieku 35 lat czułem, że jeśli chodzi o pracę, jestem u szczytu kariery - właśnie otworzyłem trzy restauracje w Kolorado - ale nie miałem w zasięgu wzroku żadnego związku. W ten sposób wiedziałem, że będę miał ubezpieczenie na późniejszy okres życia. Jeśli nie mogę sama zajść w ciążę, wiem, że mam w magazynie 15 mrożonych jaj. Nawet jeśli się nie uda, przynajmniej będę wiedział, że wyczerpałem wszystkie opcje.
„Proces okazał się nie być aż tak wielkim problemem. Najtrudniejszą częścią jest przygotowanie się do codziennego zastrzyku - ale w rzeczywistości jest to mniej bolesne niż zrobienie pryszcza. Największym problemem była niedogodność: musiałem to robić co 12 godzin przez dwa tygodnie, więc musiałbym to zabrać ze sobą, jeśli, powiedzmy, byłbym na kolacji z koleżankami. W tym czasie czułam się też skurczowa i wzdęta, jakbym miał naprawdę ciężki okres. Musiałem porzucić swoje obcisłe dżinsy na rzecz spodni do jogi, które w szerszym ujęciu są niczym. Faktyczne pobranie jaj trwało 45 minut. Musiałem podać łagodny środek uspokajający, a kiedy się obudziłem, poczułem się trochę oszołomiony i potrzebowałem przyjaciela, który odwiezie mnie do domu, ale następnego dnia wróciłem do pracy.
Gugi Health: Improve your health, one day at a time!