Nowojorska kobieta, która urodziła na ulicy, opowiada swoją historię

Polly McCourt nie była obca szybkim porodom. Jej pierworodny, 6-letni syn Conor, przyszedł na świat po czterech godzinach porodu; córka Adele, lat 4, przybyła po zaledwie 10 minutach parcia. Tak więc w lutym, gdy zbliżała się szybko data urodzenia dziecka numer trzy, McCourt przygotował się na możliwość kolejnej pilnej dostawy.
„Spakowałem moją torbę i umówiłem się na przybycie opiekunki do dziecka. chwilę, żeby popatrzeć na moje dzieci, żeby mój mąż Cian mógł mnie zabrać do szpitala, który znajdował się 10 przecznic od naszego mieszkania ”- wspomina mama, która obecnie jest w domu, teraz ma 40 lat.
Ona była wyjątkowo ostrożna, jeśli chodzi o plan, ponieważ McCourts nie miała rodziny w Nowym Jorku, na której mogłaby polegać, a jej położnik był nowy. Pochodzący z Wielkiej Brytanii para przeniosła się na Manhattan po tym, jak firma prawnicza Ciana przeniosła go trzy lata wcześniej.
Więc kiedy McCourt „nie czuł 100%” po południu 24 lutego - pięć dni przed córką Ila miała termin - spokojnie przystąpiła do działania. „Byłam w szkole Conora pomagając przy wiosennych korzyściach, czując się trochę nieswojo, a potem zaczęłam wyczuwać skurcze” - mówi. Kiedy szkoła skończyła się o 2:30, inny rodzic zabrał Connora, a opiekunka zabrała Adele na plac zabaw. McCourt pożegnał się z obojgiem dzieci i podekscytowany powiedział im, że może dzisiaj przyjechać Ila. Około godziny 15:00 skurcze zaczęły się nasilać.
„Pomimo nagłej sytuacji nie panikowałem” - mówi McCourt. „W moim mieszkaniu zadzwoniłam do położnika i powiedziałam mu, że skurcze są oddalone od siebie o cztery minuty, a on powiedział, że powinien iść do szpitala. Zadzwoniłem do Ciana, mając nadzieję, że może tu wrócić i pojechać ze mną do szpitala. Utknął w korku. Odczekałam pięć minut, zanim powiedziałam mu, żeby się tam ze mną spotkał - to dziecko nie zamierzało czekać ”- mówi.
Miała rację. Kiedy pośpiesznie wyszła z budynku, jej woda pękła. „Poczułam, jak strużka ścieka mi po nodze w holu i zdałam sobie sprawę, że nie mam ani chwili do stracenia” - wspomina.
Na zewnątrz, na mrozie, jej portier Anton odprowadził ją do zajętego róg Third Avenue i 68th Street, aby oznaczyć taksówkę. I prawie dostała się do jednego, ale zamiast tego wskoczyła inna kobieta. „To był szczęśliwy wypad - gdybym wsiadła, usiadłabym sama na tylnym siedzeniu dziecka” - mówi.
Anton pomógł jej złapać kolejną taksówkę. Wchodząc do środka, poczuła, jak Ila zaczyna koronować. „W ogóle nie naciskałem; Wciąż stałem ”- zachwyca się McCourt. „Na szczęście miałam na sobie legginsy, które mogłyby zachowywać się jak hamak, żeby ją złapać”.
Anton pomógł McCourtowi opaść na ulicę przed oddziałem banku, gdzie wokół śmigał ruch uliczny, a wokół tłoczyli się przechodnie. „Siedziałam z Antonem podtrzymującym moje ramiona, niejasno świadoma, że ludzie robią zdjęcia, a ekipa prasowa kręci filmy” - wspomina. „Zablokowałem to tak, jak zablokowałem ból i zimno; Myślę, że moje hormony zadziałały i pomogły mi skupić się na dostarczaniu. O 15:50 w 37-stopniowy dzień Ila urodziła się oficjalnie.
Kiedy podniosła Ila do piersi, McCourt wspomina, że uderzyła go uprzejmość około pięćdziesięciu widzów, którzy zgromadzili się wokół jej. „Obcy dodawali mi otuchy, oferując swoje płaszcze i szaliki, żeby Ila była ciepła” - mówi. „Szczególnie pamiętam pewną młodą kobietę, która zdjęła koszulę i sweter i została ubrana tylko w kamizelkę. W zamyśleniu założyła płaszcz na moje nogi. ”
Kilka minut później przyjechał Cian. „Kiedy zobaczył zamieszanie, pomyślał najgorsze. Co za ulga dla niego, gdy zdał sobie sprawę, że u mnie wszystko w porządku i Ila też - mówi. Potem przyjechała karetka i zabrała McCourtów do szpitala. „Tam mój położnik zapytał mnie, dlaczego nie dotarłem do szpitala na czas” - mówi McCourt, który nadal jest zaskoczony tym pytaniem. „Próbowałem - to Ila nie chciała czekać.”
Okazało się, że Ila jest całkowicie zdrowa, waży 7 funtów i 6 uncji. McCourt potrzebował jednak czasu, aby dojść do siebie. „Byłem bardzo zmęczony i łzawiłem z powodu tego, jak szybko Ila wyszła. Rozmawiałem z mediami z łóżka szpitalnego, ale potem chciałem spędzić czas z rodziną ”.
Teraz, prawie 6 miesięcy później, Ila uśmiecha się i śpi całą noc. „Opowiem jej o jej niesamowitych narodzinach - przypomina mi się za każdym razem, gdy opuszczam budynek!” mówi McCourt. Drugie imię Ili to Isabelle po Isabel Williams, młodej kobiecie, która dała McCourtowi płaszcz i sweter na chodniku. McCourtowie byli w stanie ją namierzyć i podziękować jej tydzień po urodzeniu Ili. 20-letnia Isabel odwiedziła rodzinę i będzie na chrzcie Ili.
McCourt z radością opowiada swoją historię kilka miesięcy po tym cudownym popołudniu, choćby po to, by przypomnieć innym przyszłym mamom, że choć rzadko , może się zdarzyć błyskawiczna dostawa - i oni sobie z tym poradzą. Jej rada jest taka, aby zachować spokój i wygodę: „Jeśli nie możesz dotrzeć do szpitala, połóż się w ciepłym miejscu, rozłóż ręczniki lub płaszcze, pamiętaj, aby oddychać i nie naciskaj, chyba że musisz. Pchanie jest męczące ”.
Warto też dowiedzieć się, czy w Twojej rodzinie pojawiają się szybkie porody. „Kiedy moje pierwsze dwa tak szybko się skończyły, ojciec powiedział mi, że mama tak szybko mnie urodziła, że ledwo udało jej się przejść przez hol szpitalny” - mówi. „Może to być element dziedziczny i dobrze jest powiedzieć o tym lekarzowi położnikowi, aby wszyscy byli przygotowani”.
A jeśli kiedykolwiek zdarzyło Ci się rodzić w miejscu publicznym? McCourt radzi zrobić to, co zrobili Isabel Williams i inne osoby postronne - zaoferować dziecku sweter lub koszulę, aby utrzymać ciepło dziecka, trzymać mamę za rękę, przykucnąć i zapewnić ją, że wszystko będzie dobrze, i wezwać pomoc medyczną. „Wszystko się udało, po części dzięki ludziom, którzy zebrali się, aby pomóc” - mówi McCourt. „Chciałam naturalnego porodu i myślę, że można powiedzieć, że mam taki poród”.
Gugi Health: Improve your health, one day at a time!