Moje życie bez jajników

thumbnail for this post


Do operacji zostało mi 48 godzin, mając obsesję na punkcie zastanawiania się, jak zmieni się moje życie i moje ciało, kiedy brutalnie przypomniano mi, dlaczego usunięcie jajników może być naprawdę dobrą rzeczą. Okres dostałem dzięki pracom - wzdęciom, pryszczom i skurczom. Jak zwykle utrzymywałem się na ibuprofenie co trzy godziny. Dziwnie było myśleć, że to ostatni raz, kiedy się tak czuję.

Wtedy głęboki moment wyparował i pojawiły się nieuniknione komplikacje. Niektóre testy wykazały, że w moim moczu pojawiło się trochę krwi - i dwa dni, zanim byłem bez jał na Manhattanie, zmieniły się w sześć tygodni. Na szczęście obserwacje mojej krwi były negatywne, ale nadeszło inne, zmieniające życie wydarzenie. Mój ukochany tata zmarł na raka mózgu i potrzebowałam czasu na rozpacz, zanim zmienię rezerwację na operację. W końcu data została ustalona: miałem oddać ogromną część siebie w nadziei, że przechytrzę geny raka piersi (BRCA) - przekazywane przez mamę i jej siostrę - które znacznie zwiększą moje ryzyko raka jajnika i piersi . Byłem pewien, że byłem gotowy.

Następna strona: Przygotowanie nie jest ładne

Wszystko, co muszę powiedzieć, to to, że każdy, kto twierdzi, że przygotowanie jelita jest łatwe, nigdy go nie zrobił. Ale kiedy już to zrobisz, jesteś w tajnym klubie. Zanim zaczął się którykolwiek z tych biznesów, poprosiłem drogiego przyjaciela (i weterana kolonoskopii), aby mi go szczegółowo opisał. „Czy to tak, jakbyś czytał powieść w toalecie? Zapytałem naiwnie. „Um”, odpowiedziała, „raczej nie masz ochoty czytać”. Wystarczy powiedzieć - ale mówienie „po prostu” to nie to samo, co robienie.

O 16:00 zaczynam popijać cytrynian magnezu „tonik” (rozcieńczony piwem imbirowym) przez słomkę, zanim szybko zdaję sobie sprawę, że jedyny sposób aby przejść przez tę 10-uncjową ucztę, trzeba się napić. Myślę, że to będzie wybuchowy wieczór, ale okazuje się, że to niedopowiedzenie tego roku. To najgorszy wieczór, jaki spędziłam od dłuższego czasu.

Kiedy mój budzik dzwoni o 5:45 rano, nie jest to aż taki szok, ponieważ tylko złapałam. W taksówce z mamą przy boku modlę się w duchu, aby mój żołądek współpracował podczas czarnej jak smoła półgodzinnej jazdy do szpitala. Wkrótce się meldujemy i pojawia się więcej pytań, w tym, kiedy miałaś ostatnią miesiączkę? Dziwne, że to będzie ostatni raz, kiedy mnie o to pytam. Jestem spieczony i udaje mi się nakłonić pielęgniarkę do przemycenia mi czterech kawałków lodu. Nigdy nie próbowałem czegoś bardziej pysznego. Potem przebieram się w suknię i owijam w szenilowy narzut, moja mama była na tyle sprytna, żeby się spakować. Płaczemy cicho, wyobrażając sobie, jak mój tata przejąłby kontrolę. Ten ból uśmierza ból związany z oddaleniem się o godzinę od dobrowolnej - ale koniecznej - operacji laparoskopowej. Moje jajniki zostaną usunięte przez pępek i dwa małe nacięcia na linii bikini. Chodźmy.

Budzę się kilka godzin później i wszystko jest niewyraźne. Pielęgniarka częstuje mnie sokiem żurawinowym i pyta, ile odczuwam bólu w skali od jednego do dziesięciu. Mówię sześć. Mój mąż biegnie, żeby zrealizować moje recepty - mam na wynos Percocet, środki zmiękczające stolec i paczkę estrogenów. Wzywam energię, by opuścić oddział ratunkowy i wyjść - powoli, jak stara kobieta - na zewnątrz i z powrotem do świata. Po powrocie do domu wtulam się pod kołdrę, całuję syna w głowę, biorę pierwszą tabletkę z estrogenem i tracę przytomność.

Następna strona: Dlaczego jestem taki smutny?

Leżenie w łóżku moje myśli biegną. Straciłem część siebie, która jest tak osobista. Jestem ponad faktem, że nie urodzę kolejnego dziecka; to bardziej, że od tej chwili syntetycznie pozostaję młody. To niepokojące. I najokrutniejsza sztuczka: zaczyna się moja miesiączka. Zdaję sobie sprawę, że mam 24 dni w moim cyklu. Jego światy się zderzają: biorę estrogen z czegoś, co wygląda jak pakiet antykoncepcyjny, mam okres i straciłam jajniki. Nie mogę nawet wyrazić słowami tego, co czuję.

Za kilka dni poruszam się leniwie, nie jest to złe. Więcej obserwuję, bardziej doceniam. Jestem zmęczona, ale szczęśliwa, że ​​wszystko za mną, zwłaszcza, że ​​mój raport patologiczny wrócił do mnie jasne. I chociaż jest mi przykro, że nie mogę porwać syna, będę go łaskotać za kilka tygodni. Patrzę na niego, moje jedyne biologiczne dziecko i męża, którego kocham teraz bardziej niż kiedykolwiek, z czystym zdumieniem i radością.

Tydzień po operacji mam wrócić na NYU, ale nic się nie stało. Będę „prawdziwą kobietą” w nowościach wideo przedstawiających mojego chirurga i jego badania nad wczesnym wykrywaniem raka jajnika. Jestem wdzięczny, kierując się na znajome czwarte piętro. Poczekalnia jest pełna. Patrzę na twarze, chusty, kobiety z różnych środowisk zebrane do walki o życie. Zdaję sobie sprawę, że przez ostatnie dwa lata unikałem patrzenia na inne twarze w tym pokoju. Teraz naprawdę patrzę i widzę niepohamowaną odwagę. Ja też jestem odważną kobietą. Pozbyłem się części ciała, zanim miała moc zabijania. Jasne, to była ogromna męka i zawsze będzie dziura w moim centrum, gdzie moja płodność, moja niewinność, kiedyś leżała gdzieś w środku. Ale ja nie jestem hazardzistą. W każdym razie nie jeśli chodzi o moje życie. Mam zbyt wiele do przekazania światu. A teraz mogę.




Gugi Health: Improve your health, one day at a time!


A thumbnail image

Moje Rainbow Baby nie jest takie, jak się spodziewałem

Moje tęczowe dziecko nie przypomina tego, czego się spodziewałem Prawdę mówiąc, …

A thumbnail image

Moje życie po tętniaku

Mark PetermanGdy aktorka Natasha Richardson zmarła z powodu nieodkrytego …

A thumbnail image

Molly Sims ujawnia swoje sekrety dotyczące zachowania zdrowia na święta

Okres świąteczny jest pełen wspaniałych chwil ”i stresu. Jasne, zakupy i imprezy …