Lili Reinhart ujawnia na Twitterze, że ma OCD, po Jimmy Fallon Backlash

Termin „zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne” stał się synonimem wszelkiego rodzaju zachowań, które można by opisać jako trochę, cóż, wybredne, wybredne lub szczególne, jeśli chodzi o robienie rzeczy w określony sposób. Zrozumiałe jest, że dla tych, którzy faktycznie mają zaburzenie obsesyjno-kompulsywne, może to być w najlepszym razie denerwujące. Dla niektórych powszechne przypadkowe użycie „OCD” trywializuje to, co jest złożoną, często źle rozumianą i często wyniszczającą chorobą psychiczną.
Nic więc dziwnego, że aktorka Riverdale Lili Reinhart wywołała poruszenie po swoim niedawnym występie w The Tonight Show z udziałem Jimmy'ego Fallona, kiedy powiedziała, że fałszywe wymiociny użyte na planie w filmie Hustlers (jej postać Annabelle wymiotuje, gdy się denerwuje) były dla niej wyzwalaczem OCD.
„To było w rzeczywistości zwierzę krakersy i Sprite zmieszane razem - powiedział Reinhart Fallon. „Myślałem, że będę miał tutaj problem, ponieważ mam coś podobnego do OCD z mętów w wodzie i napojach. Na przykład, jeśli mój drink ma trochę pływaka, chciałbym go wyjąć. Wtedy chcę zwymiotować! Więc wypicie czegoś, co w zasadzie wyglądało jak „męty” w wodzie, było moim najgorszym koszmarem ”.
W tym tygodniu Reinhart odpowiedziała na sugestie, że jest nonszalancka w kwestii OCD i wyjaśniła sprawę: ona ma OCD. „Chcę tylko opublikować tam: mój wywiad z Fallon - faktycznie cierpię na OCD, to nie był tylko mały żart, który zrobiłem w talk show” - napisała na Twitterze. „Mam OCD, odkąd chodziłem do podstawówki. Więc tak. Mam prawo o tym mówić. Dzięki. ”
Granica między rzeczywistym zaburzeniem obsesyjno-kompulsywnym a byciem odrobinę analną w różnych sprawach może być trudna do zidentyfikowania. Dzieje się tak często, ponieważ wiele osób angażuje się w niektóre rytuały związane z OCD - podczas gdy niektórzy ludzie mają subkliniczną wersję tego zaburzenia.
„Prawie każdy myje ręce czasami, kiedy nie jest to konieczne” - Jonathan Dr Abramowitz, dyrektor Kliniki Zaburzeń Lękowych Uniwersytetu Północnej Karoliny, powiedział wcześniej Health. Dodał, że trudno byłoby znaleźć kogoś, kto w pewnym momencie nie miałby obsesji lub kompulsywnego pragnienia.
„Dla większości z nas te rzeczy nie powodują zbytniego niepokoju, przeszkadzają w naszym praca lub związki lub zajmowanie nadmiernej ilości czasu - i to właśnie odróżnia osoby z klinicznym OCD od wszystkich innych ”- powiedział Abramowitz.
Podczas gdy Diagnostyczny i statystyczny podręcznik zaburzeń psychicznych nie klasyfikuje OCD na podtypy wielu psychologów zgadza się, że istnieją dwa główne typy. „Myślę o OCD w kategoriach typów, które wiążą się ze strachem w porównaniu z typami, które powodują dyskomfort ze strony układu nerwowego” - powiedziała dr Kristin Bianchi, licencjonowana psycholog kliniczna, która specjalizuje się w leczeniu zaburzeń ze spektrum obsesyjno-kompulsywnych, takich jak OCD.
Osoby z zaburzeniem obsesyjno-kompulsyjnym wywołanym strachem wykonują zachowania obsesyjne lub kompulsywne (zwane rytuałami), które wynikają z silnego przekonania, że jeśli tego nie zrobią, rzeczy, których się boją, faktycznie się wydarzy. Na przykład osoba, która wielokrotnie sprawdza, czy ich drzwi są zamknięte, może obawiać się, że jeśli tego nie zrobią, krzywda spotka ich bliskich.
Z drugiej strony osoby z zaburzeniami obsesyjno-kompulsyjnymi napędzanymi przez układ nerwowy dyskomfort może wiązać się z koniecznością wykonywania kilku rytuałów w kółko bez konkretnego powodu innego niż silne uczucie dyskomfortu, jeśli tego nie robią. „Ludzie z tego rodzaju zaburzeniami obsesyjno-kompulsyjnymi zwykle nie wiedzą, dlaczego coś im przeszkadza i często opisują to jako po prostu nie do końca w porządku” - powiedział Bianchi. „Nie chodzi o to, że boją się, że stanie się coś złego”.
Nie jest jasne, jaki typ zaburzeń obsesyjno-kompulsyjnych ma Reinhart ani jakie leczenie otrzymała w związku z tym. Ale powiedziała Glamour UK na początku tego miesiąca, że terapia odgrywa pozytywną rolę w jej życiu.
„Spotkanie z terapeutą pozwoliło mi zostać zrozumianym” - powiedziała. „Celem dla mnie było zawsze wychodzenie z terapii z poczuciem wzrostu o kilka cali. Czuję, że złagodziłam problem, ucząc się, jak go rozwiązać. Nie wszystko ma prostą odpowiedź - to nie tylko jedna sesja - ale zaczynam myśleć: „Urosłem, zrobiłem to, rozgryzłem to, czy teraz mogę wyjść na świat i spróbuj wprowadzić w czyn to, czego się nauczyłem ”. Tak właśnie patrzę na terapię. Nie jestem szalony i nie jestem problematyczny. Jestem po prostu człowiekiem, który odczuwa coś inaczej niż niektórzy ludzie ”.
Gugi Health: Improve your health, one day at a time!