Justina Blakeney publikuje zdjęcie bikini, aby poznać prawdziwą miłość do siebie: „Nie sądzę, że jestem odważny”

Jeśli w tym roku byłeś na Instagramie, prawdopodobnie zauważyłeś, że ruch pozytywnego nastawienia ciała nabiera tempa. Kobiety lekceważą fałszywe definicje „piękna”, które najwyraźniej były narzucane im przez komunikaty społeczne zbyt długo. Robiąc to, wiele z tych kobiet udało się na Instagram, aby ogłosić, że są dumne ze swojego ciała - tak powinno być.
Artystka, autorka i wpływowa na Instagram Justina Blakeney opublikowała zdjęcie się w bikini na początku tego miesiąca, pisząc: „Jako dorosły miałam rozmiar sześć i rozmiar szesnaście. Nauczyło mnie to, że pewność siebie nie ma rozmiaru. Więc zarzuć te bikini i chodźmy na plażę, bo słońce, piasek i fale nie przejmują się cellulitem, tłuszczem na plecach i kleniem na udach !! ” Prawdziwe? Pewnie. Ale czy ogłaszanie tego w mediach społecznościowych jest „odważne”?
Blakeney zamieściła kolejne zdjęcie bikini zaledwie kilka dni temu, aby wyjaśnić jej przemyślenia na temat miłości własnej. „Nie sądzę, żebym był odważny, by kochać siebie” - napisała. „Myślę, że mam szczęście. Mam szczęście, że mam ciało, które tak dobrze mi służyło przez te czterdzieści lat; ciało, które przeniosło mnie na szczyty gór i na środek oceanów i wydało na świat człowieka. Moje ciało jest mocne i sprężyste ”.
Post Blakeney'a mówi wiele o tym, w co zmienił się ruch pozytywnego nastawienia ciała w wyniku kultury dietetycznej. Pierwotne przesłanie ruchu pozytywnego dla ciała było proste: możesz i powinieneś być dumny ze swojego ciała i kochać je bez względu na to, jak wyglądasz.
Kultura dietetyczna wypaczyła ten pomysł na coś w rodzaju: Powinieneś kochać swoje ciało, będąc szczupłym . To przesłanie oznacza, że kochanie swojego ciała takim, jakim jest, wymaga pewnego rodzaju radykalnej pewności siebie lub boskiej samooceny. Ale post Blakeney podważa ten pomysł, twierdząc, że prawdziwe przyjęcie siebie bez względu na to, jak wyglądasz, wcale nie jest wyczynem odwagi.
Jej podpis dalej wyjaśnia, że w rzeczywistości trudno jest cofnij lata wiadomości, które powiedziały Ci, jak „powinieneś” wyglądać. (Jak to możliwe, biorąc pod uwagę sposób, w jaki przemysł kosmetyczny i media promowały - i czerpały zyski z - kobiecych niepewności przez dziesięciolecia?) „Kochanie siebie nabrało praktyki” - napisała. „Wymagało to pracy. Musimy usunąć miliony wiadomości, które otrzymaliśmy przez całe życie, które mówią nam, że to za mało. Ale my * wystarczy *. Jesteśmy więcej niż wystarczający. ”
Ale na końcu tunelu akceptacji ciała jest światełko: Blakeney podkreśla, że kiedy już tam dotrzesz, to dobrze. Napisała: „Kiedy kochamy siebie dostatecznie, nasz kielich przepływa i możemy szerzyć tę miłość wśród innych, a także napełniać ich miłością”.
Gugi Health: Improve your health, one day at a time!