W swojej nowej książce Hillary Clinton dzieli się wszystkim, co jadła na szlaku kampanii, aż do jej przyprawy

W tym tygodniu Hillary Clinton wydała swoją długo oczekiwaną książkę What Happened (18 dolarów, amazon.com), a od tamtego czasu w Internecie szumią informacje o jej zakulisowym podejściu do jej skazanej na porażkę kampanii prezydenckiej w 2016 roku.
Ale oto, co przykuło naszą uwagę: relacja Clinton o tym, co jadła podczas tych wyczerpujących miesięcy na szlaku kampanii. Okazuje się, że uwielbia jedzenie tak samo jak następna osoba i nasycona różnorodnymi całkowicie pysznymi posiłkami i przekąskami. `` To zabawne, jak bardzo nie możesz się doczekać następnego posiłku, gdy żyjesz z walizki '' - napisał Clinton.
Oto, na czym polegała była pierwsza dama podczas śniadania, lunchu, kolacji czas na przekąskę (tak, głównie trzymała się tych samych faworytów), gdy gromadziła kibiców i wygłaszała przemówienia w drodze przez prawie 600 dni.
Po przebudzeniu i sprawdzeniu e-maila Clinton zamawiała jej poranny posiłek z obsługi pokoju, chyba że była w swoim domu na północy stanu Nowy Jork podczas rzadkiej przerwy w kampanii. Tak czy inaczej, jej śniadanie pozostało bez zmian, zauważyła: `` Zwykle wybieram jajecznicę z białkami z warzywami ''.
Jeśli były dostępne, lubiła dodawać świeże jalapeños lub salsę i ostry sos, aby przyprawić jej chude białko i warzywa. Czytając klipy prasowe, Clinton popijał ją czarną kawą lub mocną czarną herbatą z dodatkiem „ogromnej szklanki wody”.
Regularnie jedna ze stewardów na pokładzie samolotu kampanii Clinton, dietetyk imieniem Liz. przynosił na pokład świeże, domowe posiłki dla całego personelu. Sałatka z łososia, polędwiczki drobiowe z mąki migdałowej i zupa paprykowa poblano były wyjątkowo smaczne, napisał Clinton. Był też deser: „Jej niespodziewanym hitem były ciastka z mąki z ciecierzycy”.
Po mniej niż zdrowej diecie, którą spożywała podczas ubiegania się o prezydenturę w 2008 roku, Clinton zobowiązała się do jedzenia pożywnego tym razem. Zapasy łososia w puszkach, batony Quest i batony KIND weszły na pokład samolotu wraz z jej personelem. `` Kiedy batony Quest ostygły, były zbyt trudne do spożycia, więc siedzieliśmy na nich przez kilka minut, aby je rozgrzać, z taką godnością, na jaką można się w takiej chwili zdobyć '' - powiedziała o batonach proteinowych, które pomogła jej dodać energii, gdy przemierzała naród.
Słabość Clintona? Krakersy ze złotymi rybkami. „był zachwycony, gdy okazało się, że 55 złotych rybek ma tylko 150 kalorii - nieźle!” Podczas kampanii Liz przedstawiła ją również Flavour Blasted Goldfish. Clinton powiedziała, że jej personel podał torebkę, zastanawiając się, czy ten smak jest lepszy od oryginału.
Nie ograniczyła pikantnych rzeczy do porannych jajek. Clinton powiedziała, że po raz pierwszy zakochała się w ognistej przyprawie w 1992 roku i przysięgała, że wzmocniła jej układ odpornościowy. Swoją ulubioną markę, Marie Sharp, odkryła, kiedy jej kamerzysta przywiózł butelkę z podróży do Belize. Jest także fanem Ninja Squirrel Sriracha.
Podróżując po kraju, Clinton i jej pracownicy próbowali różnych kuchni, od bliskowschodnich dań na wynos w Detroit po latte z miodem i lawendą w Des Moines. „Na targach stanowych Iowa, w sierpniowym upale 100 stopni, wypiłem około galona lemoniady” - wspomina Clinton. Zjadła też kotleta schabowego na patyku, kolejne pobłażliwe danie z urzędu.
Podczas spotkania z prezydent Planned Parenthood Cecile Richards w Cedar Rapids w stanie Iowa Clinton zamówiła martini z oliwkami i wódką Tito's Handmade. Obecnie za każdym razem, gdy odwiedza restaurację, kelnerzy przynoszą jej dokładnie to samo martini, zanim jeszcze o to poprosi.
Oprócz ozdabiania jej samolotu kampanii świątecznymi dekoracjami, Clinton napisała, że ciastka są zawsze dostępne na urodziny pracowników. W swoje urodziny w 2016 roku znalazła się w Miami i tam obchodziła swoje urodziny tortem czekoladowym z turkusowym lukrem.
Gugi Health: Improve your health, one day at a time!