Nie jestem w ciąży, jestem po prostu wzdęta: moja podróż adopcyjna

thumbnail for this post


Jako osoba dorosła w związku z osobą tej samej płci nigdy nie spodziewałam się, że trudno będzie porzucić myśl o zajściu w ciążę. Kiedy to zrobiłem, stanąłem twarzą w twarz z kilkoma surowymi prawdami na temat adopcji.

Kiedy mój były i ja zaczęliśmy rozmawiać o powiększeniu rodziny, postanowiliśmy najpierw spróbować zapłodnienia. Kiedy to nie zadziałało, przeszliśmy do adopcji.

Przeszukaliśmy książki potencjalnych dawców nasienia, a kiedy trafiliśmy na „tego”, zamówiliśmy jego nasienie i umówiliśmy się na niezbędne wizyty w klinice leczenia niepłodności.

Zdecydowaliśmy, że nasza pierwsza próba zapłodnienia odbędzie się samodzielnie, w naszym domu, ponieważ chcieliśmy stworzyć kochającą, romantyczną przestrzeń. Myśleliśmy, że pomoże to energetycznie procesowi.

I chociaż zrobiliśmy wszystko, o czym myśleliśmy, że powinniśmy zrobić, nie zaszłam w ciążę. Nie tym razem… ani 8 dodatkowych razy, które próbowaliśmy. Musieliśmy zmienić nasz plan, jeśli chcieliśmy powiększyć naszą rodzinę, ponieważ zajście w ciążę w drodze inseminacji nie było już możliwe.

Jeśli na początku ci się nie uda… spróbuj adopcji

Oczywiście pomyślałem, że nie będę miał problemów z przyjęciem adopcji jako sposobu, w jaki dorastaliśmy w naszej rodzinie. Ale byłem w błędzie.

Uwolnienie się od myśli o ciąży było o wiele trudniejsze, niż się spodziewałem. Stałem się ofiarą społecznego przekazu dotyczącego wartości kobiety i ciąży.

W naszej kulturze kobiety w ciąży są wychwalane i umieszczane na piedestale - jeśli przedstawiają się jako „właściwy” typ kobiety w ciąży.

Robimy wspaniałe zdjęcia macierzyńskie, chwalimy kobiety w ciąży kobiety, które pracują ciężko, celebrujemy kobiety w ciąży, które ćwiczą i wykonują wszystkie czynności w ciąży. Mówimy o posiadaniu „własnego” dziecka - mini-ja.

O Boże, spójrz na wszystkie posty na Instagramie kobiet ubranych jak ich niemowlęta.

W naszej kulturze wysyłamy wiadomość, że wybór bycia w ciąży podnosi twoją wartość na świecie. A kto, do diabła, nie chciałby czuć się godny?

Czułam się tak samo rozczarowana jak wszyscy, gdy zdałam sobie sprawę, że ciąża mi się nie przydarzy.

Ale byliśmy zdeterminowani, by poszerzyć naszą rodzinę i adopcja była drogą, którą zaakceptowaliśmy. Tak więc rozpoczęła się nasza przygoda z adopcją.

Czy jesteś w stanie utrzymać rybę betta przy życiu?

Kiedy patrzę wstecz na proces adopcji - z całą papierkową robotą, wizytami domowymi, wywiady; przeglądanie naszych sprawozdań finansowych i historii zatrudnienia; wywiady z przyjaciółmi - często zastanawiam się, dlaczego nikt nie zadał nam tego jednego bardzo prostego, krytycznego pytania.

Myślę, że nasza populacja zmniejszyłaby się o miliony, gdyby takie rodziny były testowane przed urodzeniem dzieci.

Niezależnie od tego, zrobiliśmy WSZYSTKIE rzeczy, które moglibyście zrobić, poddając swoje życie mikroskopowi, aby ktoś inny mógł określić, czy pasujesz do rodzica. Upiekliśmy nawet ciasteczka, żeby nasz dom pachniał wyśmienicie, kiedy pracownik socjalny przyszedł na rozmowę i wizytę w domu.

Nie każda adopcja jest równa

Będąc parą osób tej samej płci, kilka agencji powiedziało nam, że nie powinniśmy nawet przyjmować adopcji.

Powiedziano nam, że „psujemy to wszystkim innym” (ten wciąż mnie wprawia w zakłopotanie) i że adopcja czarnego dziecka będzie jednym ze sposobów na zapewnienie, że zostaniemy szybko wybrani i nie będziemy musieli czekać zbyt długo.

Powiedziano nam, że gdybyśmy byli otwarci na adopcję czarnego mężczyzny, nasze szanse byłyby jeszcze większe, ponieważ trudniej byłoby je umieścić.

PROSZĘ przeczytać jeszcze raz to ostatnie zdanie.

Otrzymaliśmy przesłanie - głośne i wyraźne - że czarnoskóre dzieci płci męskiej i ogólnie czarne dzieci są trudniejsze do umieszczenia.

Nie tak dawno temu w świecie prywatnej adopcji, opłata za adopcję czarnego dziecka była w rzeczywistości niższa niż opłata za adopcję białego dziecka. Na szczęście taka praktyka już nie istnieje - przynajmniej nie w agencjach, z którymi współpracowaliśmy.

Z perspektywy czasu powinniśmy poświęcić więcej czasu na opiekę. Agencje, z którymi współpracowaliśmy, powinny poświęcić więcej czasu na edukowanie nas, co to naprawdę oznacza dla rodziny - a przede wszystkim dla czarnego dziecka lub dziecka.

Kiedy mówimy o pracy, którą należy wykonać w naszym kraju, aby zdemontować systemy rasistowskie, prywatne agencje adopcyjne, a także system opieki zastępczej z pewnością mają dla nich swoją pracę.

To pochodzi od kogoś, kto naprawdę kocha i wierzy w adopcję i opiekę zastępczą. Jako białej kobiecie, która nie tylko została adoptowana, ale także powiększyła swoją rodzinę poprzez adopcję, trudno mi przyznać się do tej prawdy.

Nauka życia w niepewności

Zaczęliśmy więc proces oczekiwania. Czekaliśmy, czekaliśmy i czekaliśmy… i myślę, że rozumiesz.

W końcu zostaliśmy połączeni z kobietą w ciąży i planowaliśmy adoptować jej dziecko. Trzy tygodnie przed jej dostawą otrzymaliśmy wiadomość e-mail, że zmieniła zdanie.

To było to. To było zakończenie, które otrzymaliśmy po stworzeniu w naszych umysłach obrazu tego, jak wyglądałoby nasze życie z nowym dzieckiem.

I wtedy zdałem sobie sprawę, że poluzowanie uścisku mojej wizji tego, jak będzie wyglądało to doświadczenie, było koniecznością.

Nie mogłem przejść przez ten proces, dopóki nie wypuściłem części - nie, większość - oczekiwań, jakie miałem podczas całej podróży adopcyjnej.

W końcu udało się dopasować. Było tak solidne, jak to tylko możliwe - co oznacza naprawdę nie ma solidnego podłoża, na którym można stanąć. Ale jak większość (jeśli nie wszystkie) rodziny, które decydują się na adopcję, wiedzą, uczysz się znajdować oparcie na najbardziej niestabilnej powierzchni, a to po prostu musi wystarczyć.

Tak rozpoczęła się kolejna część podróży: rodzicielstwo.

Ponieważ wszechświat działa w tak fascynujący sposób, 3 lata później zaczęliśmy wracać do adopcji jako pierwsza.

Proces adopcji jest tak wyjątkowy, jak dzieci, które adoptujesz, więc odpuszczenie poprzedniego doświadczenia jest kluczem do upewnienia się, że jesteś otwarty na wszystko, co stanie na twojej drodze podczas następnego doświadczenia.

Kiedy rozmawiam z rodzinami, które mają wadę przekonania, że ​​MUSZĄ zajść w ciążę, aby powiększyć swoją rodzinę, pytam ich: Jaki jest Twój ostateczny cel? Czy to doświadczenie ciąży? Przekazać DNA? Czy jest to - po prostu - powiększenie rodziny?

Jeśli to drugie, ważne jest, aby porzucić z góry przyjęte wyobrażenia o tym, jak może wyglądać założenie rodziny.

Musisz przyjąć prawdę: możesz podróżować do celu na wielu różnych tras i zaakceptowanie tego pomoże złagodzić nierówności w podróży.

  • Rodzicielstwo
  • Zdrowie i amp; Dobre samopoczucie
  • Życie



Gugi Health: Improve your health, one day at a time!


A thumbnail image

Nie angażuj się, zanim nie przeprowadzisz tych 5 rozmów ze swoim partnerem

Po zaręczynach z partnerem będziesz miał dużo rozmów - aby ustalić datę ślubu, …

A thumbnail image

Nie ma potrzeby ograniczania zdrowych tłuszczów dzięki diecie śródziemnomorskiej, mówi nowe badanie

Od jakiegoś czasu promuję dietę śródziemnomorską i źródła „dobrego” tłuszczu - …

A thumbnail image

Nie ma znaczenia, ile będziesz ćwiczyć, jeśli również to robisz

Większość z nas wie, że musimy być bardziej aktywni fizycznie. Tylko 20% …