Jestem zaniepokojony, on jest przygnębiony - oto jak to działa

Kiedy przeszedłem na pełny etat w czerwcu 2016 r., poczułem, że odzyskuję życie. Porzuciłem pracę non-profit, która miała sztywny pułap wynagrodzenia i zacząłem realizować swoją pasję do pisania. Mój chłopak od prawie czterech lat, James, wspierał mnie w pogoni za moim marzeniem. Spodziewałem się dużo ciężkiej pracy i czasu spędzonego przed komputerem. Nie spodziewałem się niepokoju.
Odkąd oficjalnie zostałem wolnym strzelcem, moje dochody nigdy nie były takie same z miesiąca na miesiąc. Zawsze byłem w stanie opłacać rachunki i mam zdrowe konto oszczędnościowe. Ale niestabilność pracy jako wolny strzelec spowodowała, że odczuwam niepokój jak nigdy w życiu.
Dla mnie niepokój to ucisk w klatce piersiowej i skłonność do obsesji na punkcie jednej rzeczy. (Dlaczego redaktor jeszcze nie odpowiedział na mój e-mail? Dlaczego ???). Freelancing falami wprowadzał niepokój do mojego życia. Musiałem ukończyć pisanie i redagowanie oraz rozwinąć zainteresowanie w mediach społecznościowych - plus fakturowanie, kwartalne podatki i rejestrowanie płatności. Zarabiałem więcej pieniędzy, ale wiązało się to z większym niepokojem.
Ponieważ odczuwałem niepokój wywołany pracą, James radził sobie z depresją. W ten sam sposób, w jaki mój niepokój uderzał falami, miał dni, w których czuł się pogrążony w przygnębiających myślach.
Dla niego depresja objawia się poczuciem beznadziejności co do przyszłości. Podczas gdy ja byłem niespokojny, jak stworzyć stabilność z miesiąca na miesiąc, on poradził sobie z frustracją i smutkiem z powodu całego świata. (Nie pomógł mu dzisiejszy cykl wiadomości!) Pracuje w firmie, która pomaga chronić środowisko, ale ciągłe wiadomości o zmianach klimatycznych i cięciach w finansowaniu EPA osłabiły jego pozytywne nastawienie. Łatwo uwierzyć w najgorsze, kiedy coś, na czym ci zależy, jest zawsze atakowane.
Choroba psychiczna wdarła się do naszego związku i przyniosła ze sobą wyzwania. W moim przypadku, kiedy byłem w uścisku niepokoju i czułem się okropnie, łatwo było mi obwiniać rzeczy poza mną: mój partner nie wykonywał tak dużo prac domowych jak ja lub nie był tak ambitny jak ja. było. On był przyczyną mojego niepokoju i on musiał się zmienić.
W przypadku Jamesa depresja uniemożliwiła mu dostrzeżenie dobrych rzeczy w jego życie i otaczający nas świat. Ciągle ciągnął go do negatywów, a nie dostrzegał pozytywów. To wzmogło mój niepokój, ponieważ czasami rozmawialiśmy tylko o niekończących się problemach, które widzieliśmy.
Chociaż czasami wspaniale jest obwiniać kogoś w tej chwili, wszystko, co robiłem, to tylko dodawanie stresu do mojego życia. Próbowałem kontrolować rzeczy, które były poza moją kontrolą. Zamiast mówić: „Zmagam się z niepewnością finansową i zawodową, która sprawia, że martwię się o przyszłość”, szukałem wokół siebie kogoś, kogo można by obwiniać, i trafiłem na mojego partnera.
Nasza komunikacja się rozpoczęła cierpieć, ponieważ słyszeliśmy rzeczy tylko przez filtr naszych chorób psychicznych. Stało się jasne, że chociaż bardzo się kochaliśmy, nie zawsze byliśmy dobrymi partnerami.
Relacja nie została zerwana w żaden sposób; nasze indywidualne zachowania tylko nas obciążały. Nie chodziło o to, że jego przekonania lub zachowania były niezgodne z moimi (i odwrotnie). Uwielbialiśmy być blisko siebie i podzielaliśmy te same poglądy polityczne, społeczne i etyczne. Ale każdy z nas wpadał w negatywne cykle, które porywały nasze myśli. Byłem zestresowany o pieniądze, więc bez przerwy rozmawiałem o pieniądzach. James był smutny z powodu zniszczeń spowodowanych zmianami klimatycznymi i obwiniał własne działania (np. Jazdę do pracy).
Zdaliśmy sobie sprawę, że każdy z nas musi coś uporządkować. Rozmawialiśmy o tym przy dwóch różnych okazjach i zdecydowaliśmy się na terapię indywidualną, aby uzyskać pomoc. Nasze walki z depresją i lękiem wynikały z nas jako jednostek, a nie jako pary. Nie mieliśmy narzędzi, których potrzebowaliśmy, aby postępować we właściwy sposób, więc szukaliśmy ich.
Nieocenione było spędzanie każdego tygodnia czasu na skupieniu się na sobie i rozmowie przez całe życie z bezstronną osobą trzecią. Terapia daje szansę na pozbycie się problemów. Dla mnie oznaczało to bezpieczne miejsce, w którym mogę wyrazić swoje frustracje i obawy związane z pracą. Mój terapeuta pomógł mi dostrzec, że moja frustracja nie pochodzi z działań mojego partnera; wynika to z niestabilności freelancingu.
Terapia dała nam również narzędzia do komunikacji. Nauczyliśmy się, jak mówić sobie nawzajem: „Czuję X i potrzebuję od Ciebie Y w tej chwili”. Pomogło nam po prostu głośno zidentyfikować nasze lękowe lub smutne uczucia. Powiedzenie „Czuję się teraz naprawdę niespokojny” powiedziało mojemu partnerowi, dlaczego zachowuję się w określony sposób i pokazało mu, że nie jest to winne. Otwarcie się, gdy walczyliśmy, dało drugiej osobie jasne zrozumienie tego, co się dzieje, bez obarczania drugiej odpowiedzialnością za naprawienie tego.
W tej chwili każdy z nas jest na terapii od około pięciu miesięcy. Mój niepokój jest znacznie lepszy; Potrafię rozpoznać, kiedy rośnie, i mam narzędzia, aby go zatrzymać, zanim spowoduje problem zawodowy lub osobisty. W szczególności jednym z narzędzi jest kronikowanie. Potrafię spisać swoje uczucia i uporządkować je na papierze, co pomaga mi zidentyfikować ich źródło. Zacząłem też cotygodniową rozmowę wideo z innymi freelancerami, abyśmy mogli porozmawiać o problemach, które mamy, i uzyskać od siebie wsparcie. Mogę przedstawić moje problemy w pracy ludziom z tymi samymi problemami - zamiast mojemu partnerowi.
Nasze doświadczenia z chorobami psychicznymi zbliżyły nas w pewnym sensie. Widzieliśmy siebie nawzajem w trudnych doświadczeniach i działaliśmy jako źródła wsparcia dla siebie nawzajem. Rozmawiamy o wszystkim jako para - za co jestem wdzięczna.
Randkowanie z chorobą psychiczną nie zawsze jest trudne, ale nie zawsze jest łatwe. Wiem, że dopóki będę pracować jako wolny strzelec, będę mieć okresy intensywnego niepokoju. Wiem, że James będzie radził sobie z depresją przez okresy swojego życia. To niekończący się taniec, ale znaleźliśmy narzędzia i zasoby, aby uczynić go bardziej walcem niż rośliną twarzy.
Gugi Health: Improve your health, one day at a time!