Po zdiagnozowaniu cukrzycy typu 2 przeszedłem od siedzącego trybu życia do spacerów trwających 7 mil dziennie

Na początku Jules Smith mógł chodzić tylko 15 minut na raz. (JULES SMITH)
Jako pastor Kościoła Baptystów Misjonarzy Wschodzącej Gwiazdy w Denver często jestem wzywany do odwiedzania parafian i przyjaciół w szpitalu. Nasz zbór to głównie Afroamerykanie, grupa szczególnie narażona na cukrzycę typu 2. Więc kiedy idę do szpitala, czasami odwiedzam osoby, które straciły palce, a nawet nogi z powodu cukrzycy lub mają inne powikłania cukrzycy.
Ten rodzaj wzroku wywołuje strach przed cukrzycą ja, bo widzisz, ja też to mam. I to jest jedna z rzeczy, która pozwala mi kontrolować stan zdrowia.
W 1992 roku, kiedy miałem 45 lat, zdiagnozowano u mnie cukrzycę typu 2. Przed diagnozą nosiłem 205 funtów na mojej ramie 5'5 'i nie ćwiczyłem tyle, ile mogłem. W tamtym czasie nie interesowały mnie żadne ćwiczenia.
Potem zacząłem cały czas czuć się zmęczony. Nawet gdy budziłem się rano, czułem się zmęczony, a później w ciągu dnia czułam się tak źle, jakby uderzyła we mnie ciężarówka Macka. Na początku myślałem, że to po prostu dlatego, że się przepracowałem. Ale potem stałem się niezwykle głodny i spragniony i wystąpiły objawy grypopodobne. Mój lekarz dość szybko zorientował się, że mam cukrzycę. Kiedy sprawdzał mój poziom cukru we krwi, wynosił 550 mg / dl, co jest bardzo wysokim poziomem (normalny poziom cukru we krwi na czczo wynosi od 90 do 130 mg / dl).
Moja mama i ojciec mieli cukrzycę, a mój starszy brat i młodsza siostra też to mają. Wiedziałem więc, że moja historia rodzinna narażała mnie na większe ryzyko zachorowania. Nie byłam zszokowana moją diagnozą. Nie byłam w depresji. Naprawdę podjąłem to spokojnie - całkiem dosłownie, jak się okazało.
Następna strona: „Chcę zobaczyć, jak dorastają moje wnuki”
„Na początku nie było mnie oddechu w 15 minut ”
Od 15 lat mam cukrzycę. Nie biorę insuliny, ale dwa razy dziennie biorę doustny lek przeciwcukrzycowy metforminę, aby obniżyć poziom cukru we krwi, i dużo ćwiczę. Kiedy jest ciepło, chodzę dziennie siedem mil po szlakach pieszych i rowerowych wokół Parker w Kolorado, gdzie mieszkam. Zimą wskakuję na bieżnię lub stacjonarny rower. Kiedy zaczynałem, mogłem chodzić tylko 15 minut na raz, zanim pojawiły się skurcze łydek i brakowało mi tchu. Na początku była to naprawdę walka, ale przeszedłem przez nią. Jak powiedziałem, widziałem wielu członków kościoła, którzy zostali niepełnosprawni z powodu cukrzycy i nie chcę tego dla siebie. Poza tym, będąc pastorem kościoła z 2700 parafianami, muszę być tak silny, jak to tylko możliwe, aby móc służyć innym. Mam wnuki, jedno 8, a drugie 3 miesiące. Ja też chcę żyć, żeby zobaczyć, jak dorastają.
Moje codzienne spacery trwają około dwóch godzin. Nie mam żadnych komplikacji, które ludzie często dostają z powodu cukrzycy, takich jak problemy ze wzrokiem lub uszkodzenie nerwów w stopach. Moja ostatnia hemoglobina A1C, która jest badaniem długoterminowej kontroli poziomu cukru we krwi, wyniosła 6,5%, co jest dobre (American Diabetes Association zaleca, aby hemoglobina A1C wynosiła 7% lub mniej).
Jem przeważnie te same rzeczy, które jadłem przed diagnozą, chociaż mniej. Nie jem tyle słodyczy, ale ograniczyłem jedną z moich ulubionych potraw - chleb. Kiedyś jadłem trzy kromki dziennie, ale teraz mogę zjeść tylko jedną. Jedną z rzeczy, które zrobiłem po postawieniu diagnozy, były zajęcia dotyczące odżywiania, na których dowiedziałem się o zdrowszym odżywianiu.
Przekazywać innym słowo
Nie jestem osobą, która się chwali lub przechwala mój sukces, ale parafianka w moim kościele - prowadzi naszą służbę zdrowia i pracuje dla organizacji promującej zdrowie Afroamerykanów w Denver - poprosiła mnie o podzielenie się moją historią.
W kościele nasza służba zdrowia dotyczy głównie cukrzycy i wysokiego ciśnienia krwi. Prowadziliśmy zajęcia z odżywiania i mamy stały program ćwiczeń aerobowych. Kościół niedawno ukończył również siłownię z krytą ścieżką spacerową.
Jestem dumny z informacji, które ludzie otrzymują w Kościele Baptystów Misjonarzy Wschodzącej Gwiazdy. Jesteśmy jednym z około 25 kościołów, które współpracują z Centrum Zdrowia Afroamerykanów w Denver w celu poprawy stanu zdrowia naszej społeczności. Kiedy ludzie wchodzą do naszego kościoła, to jak jednorazowe zakupy, aby poprawić swoje ciało i duszę.
Wciąż staram się, aby mój brat i siostra zrobili więcej, aby poradzić sobie z cukrzycą, ale z mniejszym sukcesem. Nie ćwiczą i nadal jedzą, co chcą. Mimo że nasi rodzice chorowali na cukrzycę, nie mieli z nią żadnych komplikacji. Moje rodzeństwo też jeszcze tego nie zrobiło. Być może nie rozumieją, jaki naprawdę jest zakres cukrzycy, a może czują się niezwyciężeni. W rezultacie ich cukrzyca wymyka się spod kontroli. To mnie martwi i ciągle z nimi o tym rozmawiam. Modlę się za nich cały czas. W rzeczywistości ja też im głoszę! Ale jeszcze nie otrzymali wiadomości.
Gugi Health: Improve your health, one day at a time!