W wieku 28 lat zdiagnozowano raka piersi w stadium 3

thumbnail for this post


Karmiłem piersią mojego syna Caleba w okolicach Bożego Narodzenia 2016, kiedy poczułem guzek. Pomyślałem, że to zatkany przewód mleczny i że to nic wielkiego, więc pomyślałem, że poczekam, aż wszystko się uspokoi po wakacjach, żeby to sprawdzić. Poszedłem na coroczne fizyczne w styczniu. Wspomniałem mojemu lekarzowi, że miałem ten guzek przez jakiś czas i poprosiłem ją, żeby to zbadała.

„To jest zbyt duże, aby być kanałem” - pamiętam, jak powiedziała. „Musimy się temu dokładniej przyjrzeć”.

Mimo to nie myślałem o tym zbyt wiele. Miałem tylko 28 lat; Zawsze myślałam, że rak piersi dotyczy starszych kobiet. Nie miałem powodu sądzić, że ryzykuję. Poszłam więc do domu i powiedziałam mężowi: „Lekarz musi przesadnie reagować, ale jutro idę na mammografię i USG”.

Poszłam do lokalnej organizacji non-profit zajmującej się rakiem piersi badania przesiewowe do testów. Tamtejszy lekarz przyjrzał się wynikom mojej mammografii i USG i powiedział, że będę musiał przyjść następnego dnia na biopsję. Powiedziała mi, że muszę natychmiast przestać opiekować się Calebem.

Caleb jest bardzo skomplikowany pod względem medycznym. Wypróbowaliśmy pozornie wszystkie formuły w USA, a nawet niektóre, które wysyłaliśmy z zagranicy, ale nie mógł znieść niczego na tyle, aby się rozwijać. Prawdopodobnie 75% jego diety stanowiło mleko matki, więc był ode mnie bardzo zależny. Słysząc, że muszę go odzwyczaić, uderzyły wszystkie emocje: To może być coś naprawdę poważnego. Co byśmy dla niego zrobili?

We wtorek poszedłem na gabinet lekarski. W piątek zdiagnozowano u mnie raka piersi w stadium 3, co oznacza, że ​​rozprzestrzenił się na moje węzły chłonne. Tak szybko przeszedłem od myślenia, że ​​to nic wielkiego, do postawienia diagnozy raka.

Jako rodzina mieliśmy zacząć walczyć o moje życie - ale mieliśmy też Caleba do przemyślenia. Pamiętam, jak mój lekarz powiedział: „Jeśli zamierzasz tu dla niego być, naprawdę musisz go teraz odzwyczaić”. Zrobiłem to, bez żadnego planu, po prostu biorąc rzeczy z dnia na dzień i stosując formułę, która działała najlepiej dla niego. Jego lekarze mocniej walczyli, aby znaleźć dla niego diagnozę, ponieważ nie musieli już na mnie polegać. Dostał diagnozę, a potem lekarstwa; teraz dobrze się rozwija, co pomogło mi trochę się zrelaksować.

Zostałem przetestowany pod kątem mutacji genetycznych i wyniki okazały się pozytywne pod kątem mutacji genu BRCA2. Wiedziałem, że moja babcia ma raka piersi w wieku około 60 lat, o którym myślałem, że jest to typowy wiek tej choroby. Nie jestem zbyt blisko tej części mojej rodziny, ale zadzwoniłem do niej, aby opowiedzieć jej o swojej diagnozie i dowiedziałem się, że ma kilku kuzynów, którzy również chorowali na raka piersi. Gdybym wiedział o historii mojej rodziny, być może byłbym trochę bardziej aktywny, ale moja diagnoza wyszła mi nieoczekiwanie.

W ciągu kilku tygodni zacząłem chemię. Po tym, jak guz zmniejszył się po chemioterapii, miałem operację, a następnie radioterapię. Teraz robię immunoterapię do września. Chemia była okropna. Przez większość czasu tkwiłem w łóżku. Moja mama, tata i siostra mieszkają jedną przecznicę dalej, więc codziennie pomagali nam w naszym domu. Mój mąż ma wspaniałego szefa, który sam przeszedł raka. Rozumiał, że kiedy mój mąż musi wracać do domu, musi wracać do domu. Wsparcie ze strony naszej rodziny i społeczności było ogromne.

Ashley Rivera

Oprócz Caleba mamy innego syna specjalnej troski, a zaledwie kilka dni po operacji moja córka miała wypadek, w którym potrzebował około sześciu miesięcy na powrót do zdrowia. Szczerze mówiąc, nawet nie wiem, jak opisać emocje. Przez chwilę wydawało nam się, że każdego dnia walczyliśmy, aby obudzić się rano i przypomnieć sobie, że możemy przeżyć kolejny dzień.

Przez cały czas mój mąż i ja byliśmy otwarci i szczerzy wobec naszych dzieci - teraz 7, 5 i prawie 3. Jedną z moich największych obaw, kiedy zdiagnozowano mnie, było to, jak im to powiedzieć. A jeśli powiesz to w niewłaściwy sposób i ich przestraszysz? Mój mąż i ja rozmawialiśmy z naszym pediatrą i pracownikiem socjalnym w MD Anderson Cancer Center, gdzie byłam leczona.

Ponieważ Caleb był często w szpitalu w tym roku, nie chcieliśmy mówić: „Mamusia jedzie do szpitala”. Nie chcieliśmy, żeby dzieciaki patrzyły na niego i myślały, że on będzie musiał zrobić chemię albo też wrócić bez włosów. Nie chcieliśmy, aby jego wizyty w szpitalu kojarzyły się z rakiem.

Powiedzieliśmy takie rzeczy jak: „Mama ma raka” zamiast „Mamusia jest chora” i „Mamusia idzie do lekarza medycyny Andersona na chemię , ”Zamiast„ Mamusia jedzie do szpitala ”. Powiedzieliśmy nawet: „Mamusia idzie do onkologa” - upewniliśmy się, że użyliśmy właściwych terminów.

Moje dzieci wiedziały, że jestem chora, ale wiedziały, że to tymczasowe. Postawiliśmy im cel: co chcesz zrobić, gdy mama skończy leczenie? Oczywiście, powiedzieli Disney World. Jest to dla nas trochę drogie - teraz patrzymy na siebie z mężem w stylu: „Ups, obiecaliśmy, co zrobimy?” Ale sprawimy, że to zadziała.

Ashley Rivera

Miałem trochę blizny po operacji, aby usunąć węzły chłonne, więc zacząłem fizjoterapię. Terapeucie powiedziałam, jak bardzo się czuję zmęczona, jak chodziłam z dziećmi na długie spacery, a teraz nie miałam siły. Chemo bardzo cię wyczerpuje. Umówiła mnie na spotkanie, aby dołączyć do programu MD Anderson Healthy Heart, który koncentruje się na poprawie zdrowia serca i sprawności u chorych na raka i wyleczonych. Pomyślałem, że to świetnie brzmi, jak coś, co może naprawdę pomóc mi przywrócić moje życie do takiego stanu, jakie było przed rakiem.

Dostałem Fitbit, aby śledzić moje cotygodniowe treningi. Lekarz prowadzący program pomógł mi wyznaczyć cele, które pasowały do ​​mojego harmonogramu, a także spełnił to, czego ode mnie chciała. Z początku otwierało mi się oczy, żeby zobaczyć, jak trudno było znaleźć dla siebie 30 minut trzy razy w tygodniu. Tak wiele dawałem całej rodzinie i nie dbałem o siebie. Czasami ćwiczę samodzielnie, kiedy mój mąż może obserwować dzieci; innym razem zrobimy coś razem jako rodzina, na przykład spacer po szlakach w miejscowym rezerwacie przyrody. Mam zamiar odzyskać energię i życie.

Moje dzieci chcą mieć ze mną każdą minutę, kiedy czuję się dobrze. Byli tak przyzwyczajeni do wychodzenia razem przez cały dzień w soboty na przejażdżki rowerowe lub do parków przed moją diagnozą. Ale kiedy byłem chory, nawet samo czytanie książki lub oglądanie ulubionego programu z popcornem w łóżku było przyjemnością, a oni w jakiś sposób postrzegali to jako równie ekscytujące. Nawet jeśli robisz coś mało, to wiele znaczy dla dzieci. Niedawno mój starszy syn powiedział: „Mamo, pamiętasz, kiedy pozwalałaś nam jeść popcorn w swoim łóżku? Pamiętasz, jakie to było zabawne? ” Bałem się, że stracili tak wiele podczas mojego leczenia, ale tak się nie stało.




Gugi Health: Improve your health, one day at a time!


A thumbnail image

W USA zgłoszono drugi przypadek „robaka Cattle Eye Worm”. Oto, co to oznacza

Infekcja robakiem pasożytniczym, która kiedyś uważana była za występującą tylko …

A thumbnail image

W Wielkiej Brytanii mamy do czynienia z wybuchem tej rzadkiej infekcji oka

Naukowcy odkryli trzykrotny wzrost rzadkiej infekcji oka w Wielkiej Brytanii, …

A thumbnail image

Wady operacji bezdechu sennego: o czym chcieliby wiedzieć 2 pacjenci

Dla wielu pacjentów z obturacyjnym bezdechem sennym operacja jest atrakcyjną …