Próbowałem orgazmicznej jogi i to mnie naprawdę podnieciło

thumbnail for this post


Nie jestem wielkim fanem jogi - lubię spocone, szybkie treningi. Ale kiedy dostałem zaproszenie do wypróbowania OYoga (Orgasmic Yoga) w ramach wydarzenia organizowanego przez Dame Products, nie mogłem nie powiedzieć tak. Musiałem też krzyczeć „Tak!” wiele razy na zajęciach, ale o tym później.

Jeśli zastanawiasz się, czym właściwie jest OYoga, nie jesteś sam. Byłem zdezorientowany, kiedy przeczytałem zaproszenie, ale bardzo zaintrygowany. OYoga to połączenie jogi, tańca brzucha i burleski. Ma aktywować twoją shakti, czyli energię „magnesu seksualnego”, wyostrzyć twój „pobudzający oddech”, wzmocnić mięśnie dla głębszych orgazmów i ułatwić forsowne ruchy seksualne, stworzyć stabilność rdzenia i sprawić, że będziesz w kontakcie ze swoją seksualnością.

Byłem dość sceptyczny, że faktycznie osiągnąłem którąkolwiek z tych rzeczy podczas zajęć, ale brzmiało to jak doskonały sposób na odstresowanie się po długim dniu i spędzenie wtorkowej nocy. Zapisałem się, spakowałem coś, co wyobrażałem sobie jako seksowny strój do jogi, i podekscytowany udałem się do studia po pracy.

Najpierw nasza klasa spotkała instruktorkę Tatianę Dellepiane. Była pełna życia, pewna siebie i przystępna, i emanowała zmysłowymi wibracjami matki ziemi. Światła w studio były przygaszone, a przestrzeń była cicha i spokojna, kiedy rozłożyliśmy się na uroczych matach do jogi. Nikt nie wahał się zaangażować w OYoga; moi koledzy wydawali się zaciekawieni i otwarci na to, co miało się wydarzyć.

Dellepiane wyjaśniła pięć rzeczy, które trzeba wiedzieć o OYodze. Pierwszym było prawidłowe oddychanie. Umieściliśmy nasze palce wskazujące i środkowe w zagłębieniu pośrodku naszych obojczyków, ćwicząc to, co Dellepiane nazwał „oddychaniem seksownym Dartha Vadera” - głębokie, powolne wdechy i wydechy przez nos, co powodowało wibracje w naszych gardłach. Wydmuchaliśmy brzuchy, kiedy wdychaliśmy, a następnie pozwoliliśmy im zrelaksować się do wewnątrz, kiedy wydychaliśmy. Następnie skupiliśmy się na ściskaniu mięśni dna miednicy podczas wdechu i rozluźnianiu ich podczas wydechu. Dellepiane wyjaśniła, że ​​kiedy nadszedł czas na ćwiczenia jogi, mieliśmy nadal oddychać i rytmicznie ściskać mięśnie dna miednicy.

Wstaliśmy i zaczęliśmy przechylać biodra do przodu i zaciskając pośladki. Następnie przeszliśmy do tworzenia małych kółek biodrowych, napinając mięśnie, gdy unosiliśmy biodra dookoła i do przodu, i rozluźniając je, gdy je odpychaliśmy. Dellepiane zachęciła nas również do umieszczenia palców tuż nad kością miednicy, aby skupić się na ruchach. Następnie, gdy się poruszaliśmy, zaczęliśmy pieścić ciało i włosy „delikatnym dotykiem”.

Kiedy już zmniejszyliśmy ruchy koła, zaczęliśmy używać ich w różnych pozycjach jogi. Dellepiane podkręciła wolne zacięcia i zamknęliśmy oczy. W jakiś sposób pieszczenie moich ramion i włosów, gdy kucałem i krążyłem wokół bioder, nie było dziwne - czułem się, jakbym zaczynał w klubie „Drunk in Love” lub „Sex With Me”. A po skupieniu się na subtelnych zmianach mojego oddechu i ruchów ciała, dotykanie moich ramion, klatki piersiowej i włosów było naprawdę, naprawdę dobre. To było tak, jakby moje ciało było w stanie wysokiej czujności i samo głaskanie własnego przedramienia powodowało gęsią skórkę.

Ustawiliśmy się w pozycji, w której siedzieliśmy na nogach z kolanami na ziemi i rozłożyliśmy się na boki. Podnosiliśmy biodra i zaciskaliśmy mięśnie dna miednicy, a następnie opuszczaliśmy się z powrotem. W pewnym momencie zaczęliśmy też podnosić ręce, a Dellepiane poinstruowała nas, żebyśmy krzyczeli „tak!” kiedy ciągnęliśmy je na boki, w kółko. Nie jestem wielkim zwolennikiem śpiewania na zajęciach, więc ta część była dla mnie trochę trudna, ale sprawiła, że ​​się uśmiechnąłem.

Kiedy przeszliśmy do „pieska” (czyli blatu stołu), mój zegarek brzęczał z SMS-em od mojego chłopaka. „Mam nadzieję, że joga idzie dobrze! I mam nadzieję, że to orgazmiczne :) ”. Powiedziałam mojemu chłopakowi, że jadę do OYoga i nie sądzę, żeby kiedykolwiek był tak bardzo zainteresowany jednym z moich zajęć treningowych. Śmiałem się, ponieważ OYoga zdecydowanie działał na jego korzyść, czułem się super sexy i zrelaksowany i nie mogłem się doczekać, kiedy mu o tym opowiem.

„Wiem, że jesteście soczyście ! ” Dellepiane zawołała, a moi koledzy odpowiedzieli zadowolonymi mmm-hmms. Dobrze było być otoczonym przez kobiety, które sprawiały sobie przyjemność. Dellepiane nazwała nas boginiami i czułem, że wszyscy posiadamy ten termin.

Skończyliśmy lekcję zaufaniem bioder, rozciąganiem i długą savasaną. Byłem zaskoczony tym, jak bardzo podnieciły mnie zajęcia, i nie było to nieprzyjemne ani niezręczne. Fajnie było zobaczyć, jak proste techniki oddychania, ruchy, dotykanie i samo skierowanie mojej uwagi na strefy erogenne mogą sprawić, że zapragnę uprawiać seks. Świadomość, że mogę stworzyć własną wersję gry wstępnej, używając tylko własnego ciała, dodawała mi siły, nawet bez obecności mojego chłopaka. Zamknięcie oczu i głęboka koncentracja na tych mięśniach wewnętrznych przeniosły świadomość ciała na inny poziom.

Wychodząc ze studia, czułem się szczęśliwy i podekscytowany, mogąc ponownie przeżyć zajęcia z moim partnerem. Jak powiedziałem, nie jestem wielkim fanem jogi, ale na pewno w tej klasie bym wziął ponownie.




Gugi Health: Improve your health, one day at a time!


A thumbnail image

Próbowałem diety keto przez 2 tygodnie i straciłem na wadze więcej niż myślałem

Zwykle nie jestem fanem przepisanych „diet” - żyję bardziej mantrą …

A thumbnail image
A thumbnail image

Próbowałem wielu leków na zgagę, zanim jeden zadziałał

Pierwszym objawem zgagi, jakiego doświadczyłem, był ból w klatce piersiowej, …