Wypróbowałem 19 leków i 5 lat terapii moich myśli samobójczych, aż znalazłem coś, co pomogło

thumbnail for this post


Kiedy miałem 10 lat, moja mama, która nigdy nie dotknęła papierosa, zmarła na raka płuc. To było w 2008 roku - w tym samym roku, w którym wybuchł kryzys finansowy, który kosztował mojego tatę pracę. Dla mojego brata smutek pojawił się natychmiast; Pamiętam, jak płakał każdej nocy przez dłuższy czas, zaraz po śmierci mojej mamy. Ale dla mnie smutek przychodził wolniej - dopiero w liceum, w otoczeniu innych dziewcząt z mamami, które prowadziły je przez okres i wybierały suknie balowe, pogrążyłem się w żalu, prawie nie do zniesienia. To właśnie wtedy, mając 15 lat, po raz pierwszy pomyślałem o odebraniu sobie życia.

Terminem określającym te natrętne myśli w społeczności psychologicznej są myśli samobójcze. Zostały wywołane żalem z powodu mojej matki i paraliżującej depresji oraz pewnym niepokojem, głównie z powodu mojego nowego środowiska w szkole średniej. Czułem się tak, jakby każda negatywna rzecz, która wydarzyła się w moim życiu - niezdanie egzaminu w szkole, kłótnia z tatą - wydawało się tak przytłaczająco złe, że samobójstwo wydawało się jedyną opcją. Nieustannie wierzyłem, że członkom mojej rodziny, przyjaciołom i współpracownikom przeszkadza moja obecność i że wszystkim byłoby lepiej, gdybym nie był w pobliżu.

Moje myśli samobójcze - wraz z samookaleczeniami i płaczem spać każdej nocy - nie stłumiły mnie moje sesje terapeutyczne ani pierwsze leki przeciwdepresyjne, które zaczęli przepisywać moi psychiatrzy. Żadne interwencje nie pomogły mi ustabilizować nastroju. W wieku 16 lat realizowałem plan zakończenia życia, którego szczegółów uważam za ważne, aby nie ujawniać ich publicznie.

Na szczęście przeżyłem i był to pierwszy i jedyny raz, kiedy próbowałem popełnić samobójstwo … Ale moje myśli samobójcze nigdy nie odeszły. W rzeczywistości pogorszyły się.

Pomimo mojej nieubłaganej depresji poszedłem do college'u po ukończeniu szkoły średniej, ale nie mogłem sobie wyobrazić skutków, jakie odbije się to na moim zdrowiu psychicznym. W 2015 roku byłem na kampusie Uniwersytetu Północnej Arizony, kiedy student pierwszego roku otworzył ogień, zabijając jednego studenta i raniąc trzech innych. Byłem wystarczająco blisko incydentu, aby usłyszeć strzały, a dwóch moich przyjaciół, którzy byli świadkami strzelaniny, zmarło wkrótce potem w wyniku samobójstwa.

Lata terapii i niezliczone leki również wydawały się coraz mniej prawdopodobne. duży wpływ. W wieku 20 lat wypróbowałem już 19 różnych leków - Zoloft, Prozac, Cymbalta; jeśli widziałeś reklamę, próbowałem tego - i miałem pięć lat psychoterapii na swoim koncie. Nic z tego nie pomogło; w niektórych przypadkach jeszcze bardziej mnie to zdezorientowało. Uświadomiłem sobie, że mój umysł jest w ciągłym opozycji do wszystkiego innego wokół mnie - żadna rada mojego terapeuty ani lek zmieniający chemię mózgu nie mogą zmienić tego, co dzieje się w mojej głowie.

To było z tego powodu - moja głębokie pragnienie ciągłego szukania pomocy bezskutecznie - że jeden z moich lekarzy uznał moją depresję za „oporną na leczenie”, ciężki rodzaj depresji, który nie reaguje na odpowiednie leczenie. Wydawało się to beznadziejną diagnozą, dopóki ten sam lekarz, który pracował ze mną od początku, w 2018 roku zasugerował leczenie zwane głęboką przezczaszkową stymulacją magnetyczną lub głębokim TMS. Przystąpiłem do wypróbowania go, gdy tylko mój lekarz to zalecił.

Deep TMS - nieinwazyjna procedura, która wykorzystuje pola magnetyczne do stymulacji komórek nerwowych mózgu - została zatwierdzona dopiero przez Amerykańską Agencję ds.Żywności i Leków (FDA) jako akceptowana metoda leczenia opornej na leczenie depresji pięć lat wcześniej , w 2013 roku i jest przeznaczony specjalnie dla pacjentów, którzy próbowali wielu innych metod leczenia depresji bez powodzenia.

W przeciwieństwie do codziennego przyjmowania leków, głęboki TMS wymaga od pacjentów noszenia kasku. Nieinwazyjna procedura polega na wykorzystaniu pól magnetycznych do stymulacji komórek nerwowych w obszarach mózgu odpowiedzialnych za kontrolę nastroju. Sam zabieg sprawiał wrażenie, że ktoś stukał w moją głowę ołówkiem - to wszystko. Na początku było szybkie i intensywne, ale przyzwyczaiłem się do tego już po kilku dniach. Sesje odbywały się codziennie, po około 20 minut. Leczenie wymagało dużego zaangażowania czasowego, ale w tamtym momencie mojego życia - po latach nieudanych interwencji - byłem bardziej niż chętny, aby spróbować wszystkiego. Bardzo się cieszę, że to zrobiłem.

Mogę wskazać dzień, w którym po raz pierwszy zauważyłem zmianę: byłem w 15. dniu mojej głębokiej terapii TMS i mój samochód się zepsuł. Byłem oczywiście sfrustrowany, ale ku mojemu zdziwieniu mój nastrój nie pogorszył się ponad to. Nie stałem się agresywny. Niczego nie rzuciłem. Nie uważałem samobójstwa za opcję. Wziąłem tylko głęboki oddech, zadzwoniłem do lawety i dowiedziałem się, ile będzie kosztować naprawa - załatwiłem ją.

Po 42 sesjach głębokiego TMS nie tylko byłem wolny od myśli samobójczych dla pierwszy raz od bardzo dawna, ale mogłem też faktycznie uczestniczyć w życiu: utrzymywałem przyjaźnie, naprawiałem relacje z ojcem i macochą, skończyłem nawet college i dostałem pracę w branży technologicznej.

W tej chwili czuję się najlepiej, jak kiedykolwiek czułam. Ale wiem, że głęboki TMS nie wyleczył mnie w magiczny sposób i nie uważam mojego zdrowia psychicznego za coś oczywistego. Nadal regularnie chodzę na terapię, aby nadal uczyć się narzędzi i umiejętności radzenia sobie z depresją, a także rozpoznawać wszelkie oznaki, że moje zrozumienie rzeczywistości i nastrój mogą się pogorszyć. Podjąłem też więcej praktyk związanych z samoopieką: rutynowo oceniam swoje uczucia, zapisuję w dzienniku i planuję przyszłość - coś, o czym nigdy bym nie pomyślał w najniższych punktach. Powrót do zdrowia zachęcił mnie również do stawiania sobie wyznaczonych celów - jednym z nich jest głośniejsze mówienie o zapobieganiu samobójstwom. Może to zabrzmieć banalnie, ale po tym zabiegu niebo rzeczywiście wydawało się bardziej niebieskie. Moje przesłanie dla wszystkich - zwłaszcza młodych ludzi - z myślami samobójczymi jest takie: wezwij pomoc tak szybko, jak to możliwe. Porozmawiaj z rodzicami, a jeśli nie możesz z nimi porozmawiać, porozmawiaj ze specjalistą zdrowia psychicznego. Zadzwoń na linię zapobiegania samobójstwom. Myśli samobójcze mogą być codzienną walką, ale możesz przez to przejść. Zawsze jest dostępna pomoc, gdy jej potrzebujesz, a żadna sytuacja nie jest beznadziejna.




Gugi Health: Improve your health, one day at a time!


A thumbnail image

Wypróbowałam spersonalizowany szampon stworzony specjalnie dla moich włosów, a teraz mam obsesję

Moje włosy przeszły wiele w ciągu ostatnich dziesięciu lat. Mówimy o …

A thumbnail image

Wypróbowałem aplikację do masturbacji z przewodnikiem, która dokładnie powie Ci, kiedy i jak się dotknąć

Słyszałeś o aplikacjach do medytacji z przewodnikiem, które pomagają …

A thumbnail image

Wypróbowałem legginsy antypoślizgowe Bandier z 1000-osobową listą oczekujących - i całkowicie sprostały oczekiwaniom

Znalezienie pasujących legginsów może być trudnym zadaniem. Pomimo mnóstwa …