Przeżyłem dżumę dymieniczą (tak, przeczytałeś to poprawnie)

Kiedy w wieku 18 lat wziąłem sobie przerwę w college'u, zaplanowałem wycieczkę, aby odkryć Jedwabny Szlak, marzenie, które miałem od dzieciństwa. Podróżując po Azji Środkowej z Uzbekistanu do zachodnich Chin spodziewałem się spróbować niezwykłych potraw, zaprzyjaźnić się z turystami z całego świata i spędzić dużo czasu na zagubieniu się. Czego się nie spodziewałem? Zawalić się na środku pustyni i pojechać do kazachskiego szpitala karetką z czasów radzieckich, w której pracują pielęgniarki palące łańcuchy. Nie spodziewałem się też, że w przyszłym roku będę walczył z niezwykle rzadką chorobą, którą większość ludzi kojarzy z XIV-wieczną Europą.
Rozpocząłem podróż po Kazachstanie. Zaledwie kilka dni później zacząłem czuć się chory. Winiłem za ograniczoną dietę - dużo jajek i tłustego ryżu - i zlekceważyłem to. Potem podczas 24-godzinnej podróży autobusem za granicę zwymiotowałem na każdym postoju i nie mogłem zatrzymać żadnych płynów. Po prostu próbowałem się zebrać. W końcu byłem na środku pustyni, godziny drogi od najbliższego dużego miasta. Jaki miałem wybór?
Ostatecznie moje ciało dokonało wyboru za mnie. Zemdlałem i zostałem zabrany do najbliższego szpitala tą zadymioną, rozklekotaną karetką.
Byłem w szpitalu przez trzy dni i przeszedłem dziesiątki badań: rentgen, EKG, rezonans magnetyczny, badania krwi, stolec testy, badania moczu i inne. Moi kazachscy lekarze oficjalnie zdiagnozowali u mnie zapalenie trzustki, zapalenie trzustki, które może mieć takie same objawy żołądkowo-jelitowe, jak ja. odwodnienie podczas mojej długiej jazdy autobusem. Zdecydowałem się kontynuować podróż z plecakiem i udałem się do Izraela.
Nie polepszyłem się. Cały czas wymiotowałem, często po jedzeniu lub piciu, a moja zgaga nie ustępowała. Odwiedziłem więcej lekarzy w Izraelu, ale wszyscy byli zaskoczeni. Dali mi suplementy probiotyczne i wysłali mnie w drogę.
Po miesiącach tych objawów zacząłem też mieć infekcje gardła i zatok oraz ciągłe przeziębienia. Było całkiem jasne, że mój układ odpornościowy ma problemy - bardzo.
Pomimo moich dziwnych objawów przeżyłem siedmiomiesięczną podróż i wróciłem do domu. W Stanach Zjednoczonych odwiedzałem specjalistę za specjalistą. Spotkałem się z moim starym pediatrą, lekarzami podróży, internistą moich rodziców, naturopatą i gastroenterologiem. Wszystkie wyniki moich testów były negatywne. Wszyscy zapisali mnie jako kolejnego turystę, który wrócił z jakimś robakiem, którego złapała podczas podróży. Powiedzieli mi, że jeśli tylko poczekam, objawy ustąpią.
W tamtym okresie podróżowałem do ponad 60 krajów i spędziłem lata poza Stanami Zjednoczonymi Doświadczyłem zatrucia pokarmowego, infekcji i biegunki podróżnika. Wiedziałem, jak wygląda „typowa choroba lokomocyjna” - bycie chorym przez wiele miesięcy nie było typowe.
Prawie cały rok po moich pierwszych objawach, kiedy przeprowadzałem się do mojego akademika na Uniwersytecie Nowojorskim, odebrałem telefon z gabinetu gastroenterologa, który odwiedziłem kilka tygodni wcześniej.
„Nie szukaj tego w Wikipedii” - powiedziała mi pielęgniarka przez telefon. „Wynik pozytywny dla Yersinii”.
Byłem na Wikipedii, zanim się rozłączyła.
Yersinia pestis to bakteria wywołująca dżumę dymieniczą, która zmiotła jedną trzecią populacji Europy w XIV wieku (znany również jako „Czarna śmierć”). Obecnie infekcje Yersinia pestis są bardzo rzadkie. Każdego roku diagnozuje się ją tylko u kilku tysięcy osób, w tym u zaledwie kilku Amerykanów. Większość przypadków ma miejsce w Azji Środkowej, gdzie ją wykryłem.
Mój lekarz domyślił się, że zaraziłem się szczepem podobnym do dżumy dymieniczej - z powodu skażonej żywności lub ukąszeń pcheł - która dotyczyła tylko górnego odcinka przewodu pokarmowego układ (przełyk, żołądek i dwunastnica). Inne typy Yersinii mogą cię zabić w ciągu kilku dni. Miałem szczęście.
Moje rodzinne miasto wydało publiczne ostrzeżenie zdrowotne po mojej diagnozie, chociaż moja odmiana prawdopodobnie nie zaraziła nikogo innego. Według mojego lekarza, prawdopodobnie musieliby połykać płyny z mojego żołądka, aby go złapać (obrzydliwe!).
Mój lekarz dał mi prosty kurs antybiotyków, które skutecznie zabiły bakterie Yersinia w moim systemie . Ale wiele moich symptomów wciąż tam było. Dwanaście miesięcy kwaśnego refluksu i wymiotów całkowicie zepsuło mój żołądek i przełyk. Aby pomóc mojemu ciału samemu się zregenerować, trzymałem się ścisłej diety: żadnych kwaśnych, pikantnych i tłustych potraw; bez kofeiny i alkoholu. Mój naturopata zalecił mi wyeliminowanie innych drażniących, takich jak gluten, przetworzone słodziki i nabiał. Byłem wegetarianinem przez sześć lat, więc mięso też nie było na stole. Ale po utracie prawie 20 funtów w pierwszym miesiącu zdałem sobie sprawę, że muszę złagodzić moje wegetariańskie standardy, więc zacząłem jeść owoce morza, aby utrzymać wagę na stałym poziomie.
Ograniczenia żywieniowe były trudne, zwłaszcza jako student pierwszego roku studiów. Podczas gdy moi przyjaciele pili piwo, ja piłem wodę kokosową. Kiedy wychodziliśmy na posiłki, zamówiłem bezbarwny dodatek, podczas gdy moi przyjaciele oddawali się nowojorskiej scenie kulinarnej. Kiedy studiowałem za granicą w Paryżu, przegapiłem bagietki, brie i rogaliki.
Chociaż moje objawy się poprawiły, zauważyłem, że kiedy próbowałem zmniejszyć moją ścisłą dietę i wprowadzić nowe pokarmy, niektóre uśpione objawy wrócił gorzej niż wcześniej. Wróciłem do mojego gastroenterologa, ale ona nie była zbytnio zmartwiona. Kiedy nalegałem, że coś jest nie tak, zaplanowała endoskopię.
Okazuje się, że miałem rację. Cały górny układ pokarmowy miał stan zapalny, miałam nadżerki i przedwrzody w całym przełyku, żołądku i dwunastnicy. Mój lekarz przepisał mi silne leki przeciw refluksowi i powiedział, żebym trzymał się ścisłej diety przez nieco dłużej, podczas gdy leki (miejmy nadzieję) pomogły mi wyleczyć. Kilka miesięcy później udało mi się na szczęście jeść nowe potrawy bez żadnych przerażających skutków ubocznych.
Całkowite wyzdrowienie po jednej dziwacznej infekcji bakteryjnej zajęło dwa i pół roku. Ale wierz lub nie, to nie było straszne. W ciągu tych dwóch i pół roku nauczyłem się, jak się bronić, kiedy lekarze i autorytety nie traktowali mnie poważnie. Nauczyłem się ufać swojej intuicji i słuchać swojego ciała. A kiedy w końcu doszedłem do siebie, miałem jeszcze jedną zwariowaną historię podróżniczą.
Gugi Health: Improve your health, one day at a time!