Straciłem nogę podczas bombardowania maratonu w Bostonie, a potem przygotowałem się do wyścigu

thumbnail for this post


Cztery lata temu Rebekah Gergory i jej 5-letni syn Noah kibicowali biegaczom na mecie Maratonu Bostońskiego, kiedy eksplodowały bomby terrorystów. Nogi Rebeki, które chroniły Noego przed wybuchem, zostały poważnie zranione. (Noe nie odniósł żadnych poważnych obrażeń.) W ciągu następnego półtora roku Rebeka przeszła 17 operacji; i ostatecznie musiała amputować jej lewą nogę. Trzy miesiące po otrzymaniu protezy wróciła do Bostonu, tym razem, aby wziąć udział w wyścigu. W tym fragmencie swojej nowej książki „Taking My Life Back” (20 dolarów; amazon.com) Rebekah wyjaśnia, co oznaczała dla niej ta decyzja.

Proces przywracania formy był bolesnym luksusem. Kiedy jednak podjąłem ostateczną decyzję o amputacji, obiecałem sobie, że nigdy nie pozwolę, by moja niepełnosprawność określiła moje ambicje. Chociaż brałem udział w maratonie Bostońskim w 2013 roku tylko jako widz i pomimo mojej niesportowej przeszłości, za cel postawiłem sobie powrót do Bostonu, aby pobiegać, i stało się to ważną częścią mojej nowej normalności, przesłaniem do siebie. To nie był czas na litościwe przyjęcie; nadszedł czas, aby określić siebie jako odnoszącego sukcesy i regenerującego się.

Więc oprócz powrotu do formy do życia po wyjściu z łóżka i na nogach, zacząłem trenować, by przebiec następny maraton bostoński. Miałem nosić nową protezę jednorazowo tylko przez około godzinę, aż moja noga się do niej przyzwyczaiła. Dobrze czy źle, pominąłem tę część. Przez tygodnie, po treningu na siłowni, przesiadywałem w centrum handlowym i patrzyłem, jak ludzie chodzą, zmuszając się do kopiowania ich ruchów. Zmusiłem się do zrobienia kroków, jakby moje nogi wciąż tam były, zamiast przesuwać ciężar na bok z każdym krokiem i odciążyć amputowaną nogę. Zignorowałem ból i skupiłem się na chodzeniu naturalnym chodem.

Po trzech miesiącach od amputacji kończyna nadal była bolesna i obolała, ale zacząłem biegać w krótkich seriach po sali gimnastycznej i po boisku do koszykówki. Przeszedłem przez schematy ćwiczeń typu `` hop and skip '', takich jak te, których może użyć piłkarz lub bokser, aby uzyskać siłę, równowagę i szybkość.

Powstały obrzęk w miejscu amputacji sprawił, że chodziłem do protetyka gabinet raz lub dwa razy w tygodniu, aby mogli dopasować dopasowanie, aby zminimalizować mój ból na tyle, żebym mógł się poruszać.

Nie musiałem schudnąć, a i tak najbardziej lubię jeść zdrową żywność, więc nie Naprawdę zmieniam dietę podczas treningu. Starałem się być bardziej zdyscyplinowany, jeśli chodzi o przyjmowanie pokarmu, ale przyznaję, że zawiodłem. Ciasteczka z kawałkami czekolady zawsze były moją słabością.

Mój stary problem z astmą powrócił, pogarszany przez wszystkie sapanie i dyszenie. Było jasne, że zaczynam od zera po półtora roku w łóżku. Ćwiczyłem przez jedną lub dwie godziny, a wieczorem robiłem kolejny zestaw ćwiczeń w domu. Ruchy musiały być dopasowane do protezy. Na przykład nie mogę zginać się tak bardzo jak poprzednio, ponieważ moja proteza nie reaguje tak jak prawdziwa noga. Równowaga to ciągłe wyzwanie. Podczas wykonywania przysiadów kąty mojej nogi i stopy muszą być dokładne. Aby biec, muszę pomyśleć o jak postawić nogę na każdym kroku na milisekundę przed lądowaniem.

Maratończycy mówią o „uderzeniu w ścianę”, odnosząc się do punktu wyczerpania to sprawia, że ​​biegacz czuje się tak pusty, że może go powstrzymać tak samo, jak wpadnięcie na ceglaną ścianę. Uderzyłem w ścianę tego szesnastomilowego dnia, ale to nie byłem ja; to była moja sztuczna noga.

Biegałem na protezy zwanej ostrzem. Lepiej tłucze kroki biegacza, ponieważ wykorzystuje swoją sprężystość, aby popychać Cię do przodu, zamiast używać stawu skokowego, który może być podatny na niepowodzenia podczas biegania na długich dystansach.

Ale nawet amortyzowane uderzenia bieganie na ostrzu bez nóg nie uchroniło kikuta mojej nogi przed biciem, którego go zadawałem, i tego szesnastomilowego dnia moje blizny po szwach pękły wewnątrz gniazda nogi. To była poważna porażka. Bieg maratonu w takim stanie się nie powiódł.

Ponieważ do końca pozostało zaledwie czternaście dni, nie było sposobu, aby dojść do siebie na czas, aby wykonać cały bieg. Mimo to czułem, że są ludzie, którzy chcą zobaczyć, jak to robię, i potrzebowałem tego również dla siebie. Ponieważ minęło około 3,2 miesiąca, odkąd dostałem protezę, wybrałem dystans 3,2 mili i zapytałem urzędników wyścigu, czy mogę pozwolić na przebiegnięcie tych ostatnich mil wyścigu. Ludzie już wcześniej próbowali wskoczyć na ostatnie kilometry wyścigu i ryzykowali, że zostaną złapani i zhańbieni. Ale urzędnicy bardzo uprzejmie powiedzieli, że mogę to zrobić.

Więc mój trener został super trenerem, decydując się pojechać do Bostonu i biegać obok mnie, aby mieć pewność, że moje morale pozostanie wysokie, a moja determinacja nie zachwiał się. Widzisz, jakie miałem szczęście, że znalazłem takiego trenera, prawda? Cóż za prezent dla osób otrzymujących takie wsparcie.

* * *

To był tylko 3,2 mili bieg, znacznie mniej niż to, co przeszło tak wielu innych. Ale czułem pokrewną duszę z tymi ultramaratończykami, którzy torturowali swoje ciała na stumilowych biegach przez pustynię. Doszedłem do końca pomimo wszystkich trudności i najważniejsze stwierdzenie, jakie złożyłem tego dnia, skierowałem do siebie. Moim celem było symboliczne zanegowanie niepełnosprawności, która została mi narzucona.

Kobieta imieniem Alyssa dostała to w pikach. Znalazła grupę pielęgniarek i rodziny, którzy czekali na mnie na mecie i czekali z nimi godzinami, tylko po to, żeby zobaczyć, jak ją przekraczam, i była mokra i płakała, kiedy ją zobaczyłem. Po prostu staliśmy i przytulaliśmy się najdłużej.

Niedługo po wyścigu zostawiła swoje zdjęcie na mojej ścianie na Facebooku wraz z wiadomością:

„Rebeka, znam cię nie znasz mnie zbyt dobrze. . . 15 kwietnia 2013 zmienił twoje życie w sposób, jakiego nigdy sobie nie wyobrażałeś, zmienił też moje. Przechodziłem przez trudny okres w życiu, nic w porównaniu z tym, z czym ty i wielu innych musiało się zmierzyć tego dnia. . . . Ty i wszyscy inni ocaleni dotknęliście mnie w sposób, którego nigdy nie będę w stanie wyrazić słowami. . . . Tak więc widok, jak przekraczasz tę linię mety, Rebeko, był całkowicie przytłaczający. . . . Zawsze będę o tobie myśleć, ilekroć będę musiał przekroczyć małe linie mety ”.

To był dla mnie ważny kamień milowy i kolejne przypomnienie, że mój proces powrotu do zdrowia i mój sposób na życie sensowne życie faktycznie łączyło się, aby dokonać małych, ale pozytywnych różnic na świecie.




Gugi Health: Improve your health, one day at a time!


A thumbnail image

Stosowanie marihuany wiąże się z wyższą liczbą plemników, sugeruje zaskakujące nowe badanie

Mężczyźni zaniepokojeni swoją płodnością są często ostrzegani przed używaniem …

A thumbnail image

Straciłem ubezpieczenie, odstawiłem leki i miałem zawał serca

Tod powoli wraca do zdrowia po poważnym strachu zdrowotnym: 5 zatkanych tętnic i …

A thumbnail image

Straciłem żonę z powodu depresji poporodowej

Straciłem żonę z powodu depresji poporodowej Oto, co chciałbym wiedzieć i co …