Mam zespół przewlekłego bólu nazwany „chorobą samobójczą” - oto jak nauczyłem się ogarniać życie

thumbnail for this post


Dorastałem w małym miasteczku w Teksasie, w dużej rodzinie z dużą ilością twardej miłości. Powiedzenia takie jak „Ssij to”, „Zrób to!” i „Hide your crazy and be a lady” to moje motto. Moim ujściem dla wszelkiego rodzaju bólu dorastającego - czy to z powodu rozwodu moich rodziców, czy wykorzystywania seksualnego mojego ojczyma - było zrobienie czegoś produktywnego. Mam dobre oceny. Pobiegłem. Tańczyłem.

Poczucie, że w młodym wieku można polegać tylko na sobie, jest smutne. Ale jeśli pozbędziesz się użalania się nad sobą, pozostanie Ci wyzwalające poczucie wolności: kiedy uderza uraz, nie tracisz czasu na szukanie kogoś, kto cię uratuje.

W maju W 2010 roku byłem u szczytu kariery fitness. Moja najmłodsza córka właśnie skończyła 2 lata i po raz pierwszy od jej narodzin znowu robiłam filmy z treningami. Pewnego popołudnia w drodze do domu do mojej rodziny w Woodland Hills w Kalifornii - po przeszkoleniu pięciu klientów i biegu, który zapewnił mi nowy rekord życiowy - SUV uderzył w mój motocykl. Zrzucono mnie 30 stóp w dół ruchliwej Ventura Boulevard. Moja prawa noga była strzaskana, a tętnica udowa przecięta.

Kiedy obudziłem się ze śpiączki, powiedziano mi, że prawdopodobnie trzeba będzie amputować nogę.

pokazać, że życie może się zmienić w jednej chwili. Twój los, twoje przeznaczenie, twoją przyszłość można zmienić w mgnieniu oka.

Przez następne trzy i pół miesiąca przebywałem w szpitalu, mając nadzieję, że lekarze uratują mi nogę. Jednak między operacjami numer 28 i 34 wpadłem w głęboką depresję. Czułem, że poddaję się i poddaję bólowi. Pomyślałem o mojej rodzinie i przyjaciołach i zdałem sobie sprawę, że nadszedł czas, aby podjąć decyzję: pójść drogą rozpaczy lub wybrać inną ścieżkę.

Wybrałem tę drugą. Od tego momentu za każdym razem, gdy negatywna myśl wkradała się do mojego umysłu, zastępowałem ją czymś, za co byłem wdzięczny. Zamiast skupiać się na tym, czego nie mogłem, skupiłem się na tym, co było tuż przede mną.

„Zacznij od tego, co masz, rób, co możesz” stało się moim nowym mottem.

Lekarze byli w stanie stopić moją nogę i naprawić moją tętnicę na tyle, aby uratować moją nogę. Ale kiedy wyszedłem ze szpitala i mogłem stać wyprostowany o kulach, dostałem więcej złych wiadomości. Testy wykazały, że cierpię na chorobę nerwów zwaną przewlekłym zespołem bólu regionalnego, nazywaną „chorobą samobójczą”, ponieważ intensywny ból skłania ludzi do odbierania sobie życia. CRPS towarzyszył mi w każdej minucie każdego dnia przez resztę mojego życia.

Nie bałem się zerwanych więzadeł i złamanych kości. Dla mnie były jak kontakt z wieszakiem. Ale nerwoból jest najgorszym rodzajem bólu.

Aby spróbować go uniknąć, stałem się łatwym celem dla każdego szarlatana, sprzedawcy oleju wężowego. Wydałem pieniądze i czas na stymulator kręgosłupa, blokady kręgosłupa, częstotliwość radiową kręgosłupa, akupunkturę, akupresurę, leczenie mikroprądów, infuzje ketaminy, chiropraktykę, leki homeopatyczne, narkotyki, równoważenie czakr, medytację i oczyszczanie aury.

To brzmi szalenie, ale kiedy czujesz, że twoja stopa jest w uścisku imadła i chcesz krzyczeć wuju, stajesz się zdesperowany.

Żałuję, że nie znalazłem jakiejś magicznej pigułki, która złagodzi mój ból. Nie zrobiłam tego.

Dopiero sześć lat później w końcu zaakceptowałam fakt, że jestem niepełnosprawną kobietą, a ból to moja „nowa normalność”. Kiedy zacząłem okazywać sobie trochę współczucia, zacząłem czuć się lepiej - i to nie tylko fizycznie, ale emocjonalnie i duchowo.

Zacząłem postrzegać swoje blizny jako bitwy, które wygrałem. Zamiast patrzeć z bólu na swoją nogę, potraktowałem ją jako błogosławieństwo: Hej, wciąż miałem nogę.

CRPS to zaskakująca choroba. To, co wywołuje zaostrzenie bólu, może się zmienić. To, co powstrzymuje ból w niektóre dni, nie zawsze działa w następne. Postanowiłem dalej próbować i robić.

Ćwiczę uważność. Otaczam się pozytywnymi ludźmi. Pozwalam sobie odpocząć, kiedy tego potrzebuję. Stosuję dietę przeciwzapalną. Próbuję się wyspać. Oddycham głęboko. Modlę się. Nie daję się wciągnąć w przeszłe osiągnięcia. Zamiast tego świętuję małe zwycięstwa, nawet sam chodząc po schodach mojego domu.

Nie wiem, czy to tylko ja jestem uparty, czy moja miłość do dobrego wyzwania, ale chociaż moje ciało jest „ złamane ”na zewnątrz, wewnątrz nadal jestem zdeterminowanym sportowcem. Dziś mogę ścigać się z moją córką, chociaż zawsze wygrywa. Ćwiczę każdego dnia. Chociaż nie potrafię biegać tak jak kiedyś, wędruję i pływam. Nauczyłem się nawet tańca brzucha.

Definiuję siłę jako strach, ale i tak posuwam się do przodu. Czasami oznacza to chodzenie na siłownię i podnoszenie ciężarów na zapleczu ze wszystkimi największymi mężczyznami. Innym razem przeżywa dzień z uśmiechem na twarzy.

Jak ktoś mi kiedyś powiedział: „Masz łopatę w dłoni. Możesz się na nim oprzeć i modlić o dziurę, albo możesz zacząć kopać ”. Cóż, dużo się modlę i dużo kopię głęboko.




Gugi Health: Improve your health, one day at a time!


A thumbnail image

Mam rodzinną historię raka. Czy powinienem dostać test genowy?

Testy genetyczne mogą pomóc Ci dowiedzieć się, jakie jest ryzyko zachorowania na …

A thumbnail image

Mama dzieli się zdjęciem, w jaki sposób dieta keto zmieniła jej ciało po ciąży

Utrata wagi w ciąży nigdy nie jest czymś, do czego mama powinna czuć się …

A thumbnail image

Mama ostrzega po tym, jak „zdrowa” 6-letnia córka umrze na grypę: „To nie powinno być”

Christy Pugh i David Splan nigdy nie myśleli, że zwykły katar i gorączka …