Mam przewlekłą chorobę. Oto dlaczego nie jestem w łóżku przez cały dzień

thumbnail for this post


Zajęło mi kilka lat, zanim nauczyłem się, że pozostawanie w łóżku nie pomaga mi w bólu.

Kiedy odczuwasz ból, instynktem może być odpoczynek. Co jest lepszego do leczenia niż odciążenie? Właściwie wiele rzeczy.

Kilka lat zajęło mi nauczenie się, że leżenie w łóżku nie pomaga mi w bólu. Chociaż zawsze borykałem się z bólem stawów i częstymi urazami, założyłem, że wszyscy cierpią przez cały czas (i że jestem po prostu niezdarny).

W czerwcu 2016 r., po założeniu hormonalnej wkładki domacicznej, moje zdrowie się pogorszyło. Nagle każdego ranka trudno było wstać z łóżka. Tamtego grudnia zwichnąłem staw MS i przez kilka tygodni leżałem.

Jako komik i niezależny pisarz nie miałem ubezpieczenia zdrowotnego ani chorobowego.

Więc ograniczyłem moje zajęcia poza domem, kontynuując mój pracoholizm w domu.

Zwykle pracowałem z łóżka lub na kanapie. Moje kontuzje narastały: wielokrotne upadki, które spowodowały zerwanie więzadeł kciuka, kostki i kolana.

Raz podczas kąpieli poczułem zawroty głowy, a potem wszystko stało się czarne. Chwilę później (przynajmniej myślę, że to była tylko chwila) obudziłem się na boku w wannie. Zamiast komuś powiedzieć, zacząłem brać prysznic, siadając w wannie.

Odwoływałem coraz więcej programów komediowych, aż w ogóle przestałem je planować.

Po wielu kontuzjach stopy zacząłem potajemnie używać laski. Zinternalizowany zdolność sprawił, że poczułem się słaby i zawstydzony, że potrzebuję pomocy w poruszaniu się.

Ponieważ moje ciało nadal mnie zdradzało, a moje obrażenia się sumowały, zastanawiałem się, czy to moja wina. Czy zwariowałem? Czy byłem po prostu leniwy? Dramatyczny?

Krótko mówiąc: zdiagnozowano u mnie zespół hipermobilnego Ehlersa-Danlosa (hEDS) w kwietniu 2018 r.

Nie, nie byłem szalony: miałem genetyczne zaburzenie tkanki łącznej, które żaden lekarz nigdy nie złapał.

Świadomość, że miałem EDS, zmusiła mnie do przemyślenia wszystkiego, co wydawało mi się, że wiem o zdolnościach mojego organizmu.

Tak bardzo przestraszyłem się kontuzji, że przestałem wykonywać zadania, z którymi byłem w stanie sobie poradzić. Traktowanie siebie jak dziewczyny w bańce właściwie nie pomogło.

Urodziłem się z EDS. Dlaczego nagle miałoby to na mnie tak duży wpływ?

Podczas badania hEDS nie znalazłem nadziei. Grupy na Facebooku i fora internetowe, na których szukałem pocieszenia, były pełne historii EDSers, którzy nie mogli już pracować ani towarzysko.

Ten cytat, który znalazłem unoszący się w społecznościach EDS, prześladował mnie:

„Każdy pacjent z EDS wie, że jedną z najtrudniejszych części naszego dnia jest moment, w którym otwieramy oczy i budzimy się w rzeczywistość naszych ciał, wywołana snami o sobie takimi, jakimi byliśmy i przyszłości, jaką wyobrażaliśmy sobie, że będziemy mieć. "

Przez tygodnie codziennie myślałem o tym cytacie, za każdym razem szlochając. Najwyraźniej było mi przeznaczone żyć w łóżku - i to w ciągłym bólu.

Mój 2018 rzeczywiście spędziłem głównie w łóżku, gdzie mój ból się nasilał. Oprócz bólu miałem zawroty głowy i wyczerpanie. Kiedy analizowałem swoją diagnozę i opłakiwałem moje dotychczasowe aktywne życie, popadłem w depresję.

Byłem zawstydzony, że jestem teraz niepełnosprawny. Mój nieprzewidywalny ból i objawy uczyniły ze mnie niewiarygodnego przyjaciela i kolegę.

Czy moje życie się skończyło, mając zaledwie 32 lata?

Następnie przeczytałem komentarz w wątku Reddit EDS, który zmienił moją perspektywę: Kobieta z EDS napisała o tym, jak się zmusza ćwiczyć, ponieważ jest to absolutnie najlepsze lekarstwo na nasze dziwne zaburzenie.

Przyznała, że ​​naleganie, by chorzy, niepełnosprawni się ruszali, brzmi okrutnie; sama przez długi czas odrzucała tę radę.

Potem zobaczyłem podobny post w grupie EDS. Triumfująca młoda kobieta pozująca przy wodospadzie, uśmiechnięta. Ta nieznajoma z internetu powiedziała nam, że tego dnia przeszła 10 mil, a 2 lata temu nie była w stanie dostać się do łazienki bez balkonika.

Po raz pierwszy od czasu postawienia diagnozy miałem znalazłem nadzieję.

Więc zarzuciłem taśmę KT na moje chwiejne kolana i kostki, przywiązałem psa na smyczy i przeszedłem milę.

Byłem potem obolały, ale nie bardziej niż zwykle. Więc następnego dnia przeszedłem 2 mile. Byłem zdecydowany przejść 3 mile następnego dnia, ale obudziłem się ze zbyt silnym bólem.

Ups, powiedziałem sobie. Chyba chodzenie nie jest odpowiedzią. Wracam do łóżka.

Nie zdawałem sobie sprawy, że cały ten czas spędzony w łóżku pogorszył moje objawy. Czemu?

Z powodu dekondycjonowania, słowo, które moim zdaniem odnosiło się tylko do ratowania ludzi przed sektami.

Twoje ciało rozkłada się, gdy go nie ruszasz. U osób z zaburzeniami tkanki łącznej, takich jak ja, może to nastąpić szybciej.

Jak to zwykle bywa, szybko odmówiłem po postawieniu diagnozy. Ale nic fizycznie się w moim ciele nie zmieniło, poza tym, że znałem przyczynę mojego bólu. Więc dlaczego się pogarszałem?

Zgodnie z artykułem fizjologa dr Michaela Joynera, długie okresy bezczynności powodują degradację organizmu, powodując różnorodne zmiany w organizmie, takie jak nadmiernie wysokie tętno podczas ćwiczeń, zanik mięśni i utrata wytrzymałości.

Moje zawroty głowy, incydent z omdleniem pod prysznicem, mój narastający ból: wszystko to potęgowało brak ruchu.

Myślałem, że jestem bezpieczny, zmniejszając aktywność i dużo odpoczywając. Myliłem się.

Kiedy badałem opcje ćwiczeń, poznałem znajomego online o imieniu Jenn. Jenn również ma HEDS, ale udaje jej się pracować na pełny etat jako dekoratorka ciast, co jest pracochłonną pracą.

Powiedziała mi, że chociaż jest ciężko dla jej ciała, leżenie w łóżku przez cały dzień było gorsze. „Ruch to płyn!” oznajmiła. To stało się moim mottem.

Mój eksperyment z chodzeniem nie powiódł się, ponieważ sam nie chodziłem. Moje ciało było pozbawione kondycji i słabe; Nie byłem w stanie każdego dnia wzrastać o milę. Więc dostałem Fitbit, aby dokładniej śledzić moje spacery i spróbowałem ponownie.

Pierwszego dnia chodziłem po bloku: około 500 kroków. Po tygodniu zwiększyłem do 750 kroków. Po około 6 miesiącach wędrowałem do 3 mil na raz.

Chociaż łatwo jest mi powiedzieć, dlaczego nie leżenie w łóżku jest tak ważne, nie zawsze jest łatwo praktykować to, co głoszę . Podobnie jak wiele trudnych lekcji, często ponownie uczę się tej.

W ubiegły weekend ciężko pracowałem, pisząc, sprzątając i pakując na nadchodzący ruch. Przesadziłem. W poniedziałek rano obudziłem się z bólu. Więc spędziłem dzień w łóżku.

To był zły wybór. Nie ułatwiło mi to wstawania we wtorek. Chociaż następnego dnia nadal czułem się jak gówno, zmusiłem się do wstania, ponieważ miałem termin pisania. Proste czynności mycia zębów i ubierania się pomagają mi uziemić. Już samo wstawanie i ubieranie się poprawiało samopoczucie.

Kiedy leżę w łóżku z bólem, zwykle skupiam się na tym bólu, który go wzmacnia. Ponieważ zwykle trzymam telefon w dłoni, w końcu napinam szyję i górną część pleców, wpatrując się w niego.

Z badań i dyskusji z przewlekle chorymi przyjaciółmi wiem, że jest to powszechne doświadczenie. Miękki komfort łóżka przywołuje pulsujące stawy, obiecując ulgę w bólu.

Ale trwała ulga w bólu zwykle nie pochodzi z siedzenia. Musimy działać, pozostając aktywnym, za pomocą wszelkich metod, które najlepiej działają na nasze wyjątkowe ciała.

Wskazówki, o których należy pamiętać

Tempo

Zwiększanie liczby spacerów o milę dziennie było nierealne i skazane na niepowodzenie. Zacznij od spaceru po bloku. Rób to codziennie lub co drugi dzień, aż poczujesz się komfortowo.

Następnie przejdź jeszcze jedną przecznicę. Stopniowo zwiększaj, aż będziesz mógł znieść więcej. Gorąco polecam Fitbit do śledzenia, ile faktycznie się ruszasz.

Fizjoterapia

Dobry fizjoterapeuta może zdziałać cuda wzmacniając ciało i zwiększając pewność siebie. Miałem szczęście, że znalazłem PT, który specjalizuje się w hipermobilności.

Zdaję sobie sprawę, że nie każdy ma dostęp do ubezpieczenia i PT, więc internet jest tutaj Twoim przyjacielem.

Codzienna rutyna

Znajdź coś, od czego zaczniesz każdy dzień, co da Ci motywację. Dla mnie to mycie zębów, zakładanie ubrań, które nie są pidżamskie i nakładanie ulubionej szminki. Po wykonaniu tych zadań jestem wyprostowany, odświeżony i gotowy do rozpoczęcia dnia.

Korzystaj z grup online z rozwagą

Moja obsesja na punkcie grup EDS z początku zniweczyła moje postępy. Nie chcę dyskredytować ani odrzucać osób niepełnosprawnych / przewlekle chorych ani forów, na których tak często polegamy. Ból i cierpienie tych plakatów jest prawdziwe.

Ale my, ludzie, jesteśmy grupą podatną na sugestie: po wielokrotnym czytaniu, że EDS oznacza koniec mojego życia, uwierzyłem w to. Uważaj, jakiego rodzaju wiadomości internalizujesz!




Gugi Health: Improve your health, one day at a time!


A thumbnail image

Mam poważny problem z tą aplikacją randkową Elitist

Do aplikacji randkowych podchodzę tak samo, jak większość ludzi myśli o …

A thumbnail image

Mam rodzinną historię raka. Czy powinienem dostać test genowy?

Testy genetyczne mogą pomóc Ci dowiedzieć się, jakie jest ryzyko zachorowania na …

A thumbnail image

Mam zespół przewlekłego bólu nazwany „chorobą samobójczą” - oto jak nauczyłem się ogarniać życie

Dorastałem w małym miasteczku w Teksasie, w dużej rodzinie z dużą ilością …