Podczas wizyty kontrolnej miałem całkowicie normalny EKG - a następnego dnia miałem zawał serca

W dniu moich corocznych ćwiczeń fizycznych nie martwiłem się o swoje serce: w wieku 63 lat byłem niepalącym z BMI wynoszącym 20, który (przeważnie) regularnie ćwiczył i nie zażywał codziennie leków.
Badanie krwi tydzień wcześniej wykazało, że mój całkowity cholesterol wyniósł 187, dobry stosunek HDL / LDL i niski poziom trójglicerydów. Raport zawierał tę uspokajającą notację: „niższe względne ryzyko sercowo-naczyniowe zgodnie z wytycznymi American Heart Association / Centers for Disease Control”.
Podczas wizyty moje ciśnienie krwi zarejestrowano na 110/70. Miałem elektrokardiogram (EKG), który wykazał żadnych nieprawidłowości. Wyszedłem z gabinetu lekarskiego z czystym świadectwem zdrowia.
To było 7 lipca. 8 lipca - w scenariuszu, który brzmi mało prawdopodobnym nawet w przypadku fikcji - miałem zawał serca.
Obudziłem się tego ranka z niewyraźnym bólem szczęki. Czy było to związane z zatokami? Miałem też dziwny, uporczywy ból w lewym ramieniu. Czy to mogło pochodzić z zastrzyku przypominającego, który wykonałem poprzedniego dnia?
Kiedy rozważałem możliwości, zauważyłem ucisk w klatce piersiowej - niezupełnie bolesny, ale niewygodny i dziwny. Moim pierwszym odruchem było dać temu czas, wypić zwykłą filiżankę kawy i poczekać, aż objawy ustąpią.
Moja córka miała lepszy pomysł. Powiedziała mi, żebym się ubrał od razu, a ona zabrałaby mnie na pogotowie.
Podczas krótkiej jazdy do szpitala dyskomfort w klatce piersiowej wydawał się nasilać. Miałem też suchy, oczyszczający gardło kaszel i zacząłem odczuwać mdłości.
Wszystkie klasyczne oznaki zawału serca - ale kiedy zgłosiłem się na ostry dyżur, częściowo przeprosiłem za prezentację z objawy, które „… są prawdopodobnie spowodowane szczepionką, którą dostałem wczoraj”. Niemniej jednak szybko zabrano mnie do gabinetu zabiegowego. W ciągu kilku minut lekarz surowo odrzucił moją diagnozę zainspirowaną przez Google: „To NIE ma związku z żadnym zastrzykiem”.
To była pierwsza wskazówka, że sprawy mogą być poważne. Moja druga wskazówka dotyczyła zmiany energii w pokoju; pojawiło się nagłe poczucie pilności. Ale jak na ironię, dopiero gdy pielęgniarka włożyła mi aspirynę pod język i powiedziała: „Nic ci nie będzie”, zacząłem panikować - na przykład Masz na myśli „czuję się dobrze” czy to nawet pytanie?
W ciągu kilku minut zostałem przewieziony do szpitalnego laboratorium, gdzie zespół kardiologiczny przygotowywał się do wykonania pilnej angioplastyki. Później dowiedziałem się, że w mojej lewej tętnicy zstępującej przedniej (LAD) wybuchła niewielka ilość płytki nazębnej, powodując blokadę; do otwarcia naczynia krwionośnego i przywrócenia przepływu krwi potrzebny był stent.
Mówiąc prosto, miałem zawał serca - a ponieważ wystąpił w LAD, nazywają go „wdowcem”. Nic dziwnego, dlaczego: to największa z trzech tętnic dostarczających krew do serca - więc blokada LAD może być szczególnie śmiertelna.
Mój protokół rekonwalescencji był dość standardowy: kilka dni w szpitalu , regularne wizyty u kardiologa i przyjmowanie leków zapobiegających kolejnemu napadowi.
Oczywiście, pojawiające się pytanie: dlaczego osoba z „niskim ryzykiem sercowym”, jak ja, miała tak poważne zdarzenie sercowe? Czy można winić stres? Niepokojący problem rodzinny osiągnął crescendo na początku tego tygodnia. Czy historia rodziny miała znaczenie? Krewni ze strony mojego ojca zapadali na dolegliwości związane z sercem, ale dopiero po osiemdziesiątce.
Moi lekarze stwierdzili, że zawał serca był niezwykłym przypadkiem i nie ma sposobu, aby określić przyczynę w 100% pewność. Ale nauczyłem się kluczowej lekcji: niskie ryzyko nie oznacza braku ryzyka. Moje doświadczenie nauczyło mnie kilku kluczowych rzeczy, o których chciałbym wiedzieć wcześniej:
Jeśli masz objawy ostrzegawcze zawału serca, każda zmarnowana chwila może oznaczać, że umiera więcej komórek serca. American Heart Association radzi natychmiast zadzwonić pod numer 911, ponieważ karetka często doprowadza Cię do szpitala najszybciej; ponadto specjaliści EMS mogą rozpocząć leczenie zaraz po przybyciu. Szpitale są oceniane na podstawie ich „czasu od drzwi do balonu”, czyli miary czasu potrzebnego na założenie balonu / stentu po wejściu pacjenta do izby przyjęć lub karetki.
Mierzy tętno i rytm - ale niekoniecznie pokazuje zatory w tętnicach. Mój EKG poprzedniego dnia niczego nie wykrył. Teraz, gdy EKG są dostępne z niektórymi aplikacjami na smartfony i monitorami sprawności, ważne jest, aby wiedzieć, co ten test może, a czego nie może zrobić.
Nie wszyscy doświadczają dramatu „chwytania klatki piersiowej” pokazywanego w telewizji. Objawy mogą być subtelne i niezbyt bolesne - a objawy kobiet mogą różnić się od objawów u mężczyzn.
Wszystkie objawy kardiologiczne - w tym ucisk w klatce piersiowej; duszność; ból szczęki, ramienia lub pleców - należy traktować poważnie, nawet jeśli uważasz, że nie możesz mieć zawału serca. Oczywiście, podjęcie działań i odkrycie, że to tylko niestrawność lub stres, może być krępujące. Ale pomimo stereotypu nikt nigdy nie umarł ze wstydu.
Gugi Health: Improve your health, one day at a time!