Pozbyłem się wstydu i mam wagę, cukrzycę i życie pod kontrolą

Carole znalazła grupę wsparcia diabetologów, która pomogła jej poradzić sobie z chorobą. (CAROLE O'DONNELL)
Kiedy byłam w ciąży z moją pierwszą córką, zdiagnozowano u mnie cukrzycę ciążową. To było dość stresujące: musiałem wstrzykiwać insulinę trzy razy dziennie, upewnić się, że jest schłodzona i zawsze mieć coś do jedzenia o właściwej porze.
Ale byłam w ciąży i musiałem zrobić dobry praca polegająca na kontrolowaniu poziomu cukru we krwi zarówno u mnie, jak iu mojego dziecka. Wiedziałem, że u większości kobiet cukrzyca ciążowa ustępuje po porodzie.
W moim przypadku tak się nie stało. Po narodzinach mojej córki lekarze ponownie mnie przebadali i zdiagnozowano u mnie cukrzycę typu 2.
Diagnoza mnie zaskoczyła. Miałam 35 lat i byłam aktywna - kiedyś jeździłam na rowerze - a kiedy zaszłam w ciążę, miałam dobrą wagę. Mam 5'9 'i ważyłem wtedy 195 funtów. Wydaje się, że dużo, ale nigdy nie wyglądałem na swoją wagę. Moje nogi były muskularne od lat wyścigów rowerowych, chociaż miałem brzuch z powodu kiepskiego jedzenia.
Moja mama miała cukrzycę typu 2, a moją siostrę zdiagnozowano cztery lata temu. Mimo że moja mama miała cukrzycę, niewiele wiedziałem o tej chorobie. Nigdy o tym nie mówiła. Cały czas używała glukometru, ale nigdy mi tego nie wyjaśniła. Była bardzo skrępowana swoją codzienną opieką, dlatego nie wiedziałem nic o tej chorobie, kiedy mnie zdiagnozowano.
Następna strona: Wstyd.
Cukrzyca sprawiła, że poczułem się stary i zawstydzony
Dwa miesiące po narodzinach mojej córki zaczęłam stosować metforminę, lek, który pomaga kontrolować poziom cukru we krwi. Brałem to dwa razy dziennie, z kolacją i przed snem. Na śniadanie wziąłem Amaryl, a potem przesiadłem się na Actos. Siedziałam przy stole z mężem biorąc tabletki. W butelce z lekarstwem nie ma nic seksownego.
Musiałem zmienić dietę i stać się dość restrykcyjnym. Żaden z moich przyjaciół nie był na lekach; żaden nie chodził na wizyty lekarskie tak często jak ja. Kiedy byłem w gabinecie lekarskim, rozglądałem się i widziałem tylko starsze panie. Czułem się zawstydzony i zażenowany. Czułam się jak stara kobieta, pacjentka.
Teraz zdaję sobie sprawę, dlaczego czułem się w ten sposób nie tyle wspólnego z chorobą, ile z brakiem wsparcia w domu. Kiedy przygotowywałam zdrowe posiłki, mój mąż mówił: „Eww, co to za zapach?”. kiedy gotowałem na parze świeże warzywa. Przynosił do domu Tastykakes i inne niezdrowe jedzenie. Miałem wtedy dwie młode córki, a owoce i warzywa nie były popularne wśród nikogo w mojej rodzinie, więc trzymałem w domu niezdrowe jedzenie.
Około 1999 roku zacząłem przybierać na wadze i mój mąż komentował moje ciało mniej niż pochlebnie.
W tamtym momencie naprawdę walczyłam z cukrzycą. Zmieniłem harmonogram na nocną zmianę (jestem bezpośrednią opiekunką kobiet upośledzonych umysłowo, które mieszkają w domu grupowym). Moje dzieci zajmowały mnie, dopóki nie musiałem wyjść do pracy, a ja nigdy nie miałem czasu na zdrowy obiad.
Kupowałem wszystko, co tylko mogłem - fast food w drodze do pracy lub śniadanie płatki, kiedy tam dotarłem. Byłem tak głodny, że podczas mojej ósmej wieczorem objadałem się kiepskim jedzeniem. do 8 rano. Pracowałem też na 24-godzinną zmianę, od 20:00. Sobota do 20:00 Niedziela. Nie otrzymywałem żadnego towarzystwa ani pomocy emocjonalnej w małżeństwie, a jedzenie w ten sposób było moją próbą traktowania siebie i lepszego samopoczucia.
Następna strona: Znalezienie wsparcia
Zwróciłem się do Internet w celu znalezienia grupy wsparcia
Wiedziałem, że potrzebuję pomocy. Dowiedziałem się, że jedzenie w ten sposób nie uszczęśliwia. Przytyłam dużo, a moje dzienne cukry zbliżały się do 160, a powinny być poniżej 130! Więc wszedłem do Internetu i wpisałem „cukrzyca”. Nie szukałem informacji medycznych. Chciałem prawdziwych ludzi - kogoś, z kim mógłbym się utożsamiać i na odwrót.
Ważyłem wtedy 245 funtów i czułem się rozdęty, przygnębiony i okropny.
- Carole O'Donnell, chory na cukrzycę typu 2
Natknąłem się na grupę wsparcia diabetologów o nazwie Divabetic i, przypadkowo, mieli zjazd w Filadelfii na stacji kolejowej. Nie miałem pojęcia, czego się spodziewać, ale wiedziałem, że muszę iść. W chwili, gdy wszedłem do pokoju, wszyscy klasnęli. Nie tylko dla mnie, ale dla wszystkich, którzy weszli. Byłem zdumiony. To było jak glamfest dla diabetyków. Bezpłatne manicure, metamorfozy i masaże. Kobiety były szczęśliwe, stukając stopami. Byłem bardzo zaskoczony, że znalazłem szczęśliwych diabetyków, bo na pewno nim nie byłem.
Były punkty terapeutyczne, w których można było swobodnie rozmawiać o swoich uczuciach i powiedziałem terapeucie, że czuję się beznadziejnie, zmęczony, kiepski, i nieatrakcyjne. Ona - i wszyscy, których tam spotkałem - bardzo mnie wspierali. Przytulili mnie i nazwali divą.
Dowiedziałem się o grupie wsparcia dla diabetyków, która spotykała się co miesiąc w Temple University Hospital w Filadelfii. Poszedłem i od pierwszego spotkania w grudniu 2006 opuściłem tylko trzy spotkania. W końcu znalazłem wspierające środowisko - coś, czego nie miałem w domu - w którym mogłem wyrazić zakłopotanie i rozczarowanie swoją wagą i tym, jak dbałem o siebie.
Uczyłem się wszystkiego te rzeczy, ale niczego nie zmieniłem, dopóki nie spadłem na dno około rok temu, kiedy mój brat zabrał mnie na wystawę King Tut w lokalnym muzeum. Ktoś nam zrobił zdjęcie i byłem zszokowany tym, jak wielki byłem na tym zdjęciu! Ważyłem wtedy 245 funtów i czułem się wzdęty, przygnębiony i okropny. Wtedy zdecydowałem się wcielić w życie to, czego się nauczyłem.
Na jednym ze spotkań dietetyk ze szpitala opowiedział mi o mojej diecie. Powiedziała mi, że muszę jeść białko do każdego posiłku i przekąski, mądrze wybierać węglowodany, przygotowywać potrawy z wyprzedzeniem i jeść zdrowy posiłek przed pójściem do pracy, żeby nie chrupać śmieci przez całą noc. - rzeczy, których nie robiłem.
Posłuchałem jej rady i zacząłem jeść zdrową żywność - zgodnie z harmonogramem. W maju 2007 roku mój lekarz podał mi Byettę. Od tego czasu straciłem 40 funtów! Ja też ćwiczyłem, a mój cukier, mój cholesterol, wszystko spadło. Moim celem jest zejście do 180 funtów.
Kiedy dowiedziałem się, że mam cukrzycę, nigdy z nikim o tym nie rozmawiałem, w tym z moją własną matką, która nigdy o tym nie mówiła. Czy chcesz to przyznać, czy nie, jest to choroba cywilizacyjna. Kiedy jesz niewłaściwe jedzenie, nie ćwiczysz i nie dbasz o siebie, to tylko cię rani. Trudno o tym mówić. Ale odkąd poszedłem do grupy, rozmawiam teraz o wszystkim z moimi córkami, które mają 10 i 12 lat.
Niedawno rozstałam się z mężem i czuję się swobodnie, aby podawać owoce i warzywa moim córkom bo już nikt mnie nie krytykuje za przygotowywanie zdrowych posiłków. Ponieważ cukrzyca występuje w mojej rodzinie, istnieje od 30% do 50% prawdopodobieństwa, że jedna z moich córek zachoruje. Chcę dawać dobry przykład, jedząc pożywnie i ćwicząc, a zwłaszcza pokazując im, że jestem zadowolony. Nie czuję już wagi ani wstydu z powodu cukrzycy. Często o tym mówię i to nic wielkiego.
Gugi Health: Improve your health, one day at a time!