Nie chciałem polubić zajęć Vanessy Hudgens za 40 dolarów, ale to zrobiłem - i mogę wrócić

Prawdopodobnie nie jest to moment „przebłyski”, ale trzeba powiedzieć: Vanessa Hudgens ma niesamowite ciało - co nie jest strasznie zaskakujące, biorąc pod uwagę dostęp do trenerów osobistych, szefów kuchni, dietetyków itp. gwiazdy mają. (Zdecydowanie łatwiej jest osiągnąć cele # fitness, jeśli jesteś otoczony przez ludzi, którzy pomagają ci to robić 24 godziny na dobę).
Ale wracając do ciała V-Hug (czy ludzie ją tak nazywają? IDK, ale Podoba mi się) - szczególnie jej mięśnie brzucha. Studio treningowe WundaBar, które ma lokalizacje tylko w Nowym Jorku i Kalifornii, przypisuje sobie super-tonowy rdzeń Vanessy. Jessica Biel i Emma Roberts są również najwyraźniej stałymi bywalcami studia.
Już sam ten szum sprawił, że zaciekawiło mnie, co dokładnie działo się na zajęciach za 40 dolarów w WundaBar, więc ich studio SoHo z siedzibą w Nowym Jorku zgodziło się, żebym spróbował to za darmo.
Nie zamierzam kłamać: kiedy po raz pierwszy wszedłem do studia WundaBar w Nowym Jorku, byłem onieśmielony. Po pierwsze dlatego, że zazwyczaj nie prowadzę butikowych zajęć fitness (krzyczę na eliptyczną maszynę do ćwiczeń i matę do rozciągania). Powiedzmy tylko, że kiedy zobaczyłem sprzęt w studiu WundaBar (maszyny zwane WundaFormers, które są podobne do standardowych reformerów Pilates), zacząłem się pocić jeszcze przed rozpoczęciem zajęć.
Kolejna rzecz, która dała mi do myślenia: WundaBar był wypełnione kobietami, które według IMO wyglądały, jakby były stałymi bywalcami (tj. kobietami, które mają przywilej ćwiczyć o 11 rano w dni powszednie - z dopasowaną szafą). Byłem całkowicie gotowy, aby być najmniej doświadczoną osobą w klasie.
Zanim zagłębię się w specyfikę mojego treningu WundaBar, powinieneś wiedzieć, z czego zazwyczaj składają się zajęcia: jest reklamowany jako trening, który „Łączy w sobie piękną biomechanikę i tradycyjny Pilates z wydajnym ruchem, wyjątkowym przepływem i intensywnym dla serca tempem, które zapewnia spalanie całego ciała, którego szukałeś”. Dosłownie wszystko w tych zdaniach mówi: „Nie wiem, o czym mówisz, ale zarejestruj mnie”.
Lekcje zaczęły się od lekkiego rozciągania, po czym wszyscy ruszyli przed naszymi WundaFormers i kontynuowali rozgrzewka poprzez robienie tego, co mogę opisać tylko jako jednonogie plié (zobacz, jak nasz instruktor z wdziękiem demonstruje poniżej - obiecuję, że nie wyglądałem tak całkiem). Powiedziano nam, żebyśmy skupili się na naszej równowadze, wykonując powolne, kontrolowane ruchy rękami i nogami.
Następnie podeszliśmy do pleców na płaskiej części naszych WundaFormers, ze stopami płasko na koniec maszyny. Polecono nam odepchnąć się, używając ud i łydek, a następnie wylądować w lekkim plié. To ćwiczenie wydawało mi się znacznie łatwiejsze na kolanach niż typowe przysiady z wyskokiem - i zapewniam, że nadal czułem pieczenie w nogach podczas wykonywania powtórzeń.
Ostatnie 15 minut zajęć to było wszystko o rozciąganiu i pracy rdzeniowej. Używając pręta przymocowanego z tyłu WundaFormera, poinstruowano nas, abyśmy zbliżali nogi do i z dala od naszych żołądków - coś w rodzaju odwrotnego chrupania - co naprawdę czułem w obszarach mojego rdzenia, o których istnieniu nawet nie wiedziałem.
Ogólnie podoba mi się, jak niewielki wpływ miała cała klasa. (Do Twojej wiadomości: „Niski wpływ” niekoniecznie oznacza „łatwe” - oznacza to po prostu, że nie wyszedłem z klasy, bojąc się tego, jak będę się czuł następnego ranka.) Czy byłem trochę obolały? Pewnie, ale nie skrzywiłem się za każdym razem, gdy schodziłem po schodach. Podczas 45-minutowych zajęć poczułem, że pracuję bardzo dobrze rękami i nogami w wygodnym tempie (tj. Nie chwytając się butelki z wodą podczas każdej przerwy), a także trochę się rozciągnąłem.
Gugi Health: Improve your health, one day at a time!